Nie ma dodatkowych naprężeń - wchodzi swobodnie i gdy się przetyczki wyjmie (tarczą do dołu) to sama wypada.
brałem to również pod uwagę, ale koledzy..
dobrze, że zrobiłem ten temat bo sam sobie teraz już nie dowierzam co robiłem i mogę sobie odczytać chronologicznie jak sprawa wyglądała.
Zatem abyście nie musieli czytać od początkowego postu z 2021r zrobię lekki skrót ..
Zegar "uruchomiony" przez zegarmistrza wisiał na ścianie ponad 3 lata.
Bez względu na to jak długo wisiał, to powodem dla którego się nim zająłem były problemy z pracą sekcji bicia.
Właśnie dlatego dołożyłem mechanizm, myłem i smarowałem aby to bicie naprawić.
Pierwsza naprawa (czyszczenie oliwienie i złożenie) przyniosły krótkotrwałe efekty.
Problem szybko powrócił.
Druga naprawa - postanowiłem podmienić bęben ze sprężyną z innego metrona.
Krótkotrwałe efekty- niedługo później problem powrócił.
Teraz nie rozkladalem płyt.
Wyjąłem tylko bęben sekcji bicia i zauważyłem ślady ciężkiej pracy na zębach - widoczne niedopasowanie, ale nie takie żeby od razu po wczesniejszym złożeniu dać negatywne efekty.
Teraz zatem lekko zmodyfikowalem zęby bębna usunąłem wszelkie zagniotki i "złe krawędzie" - wszelki materiał który był wypracowany i mógł cokolwiek blokować.
Po złożeniu w duchu odtrąbilem sukces, bo zegar chodził, wesoło sobie bimbał gongiem i radował serce aż do momentu, gdy zdecydowałem się zapakować do skrzynki i zamontowałem tarczę.
Po zatarczowaniu zegara po jakichś 36h pracy bicie ustało.
Zdjąłem tarczę - bicie wróciło..
Wyjąłem mechanizm na zewnątrz, na półkę i przyglądam się teraz i zastanawiam co z tym diablikiem zrobić.
Na razie kolejny dzień bez tarczy i bicie pracuje prawidłowo.
Jak wspomniałem w "porady potrzebuję" - z tydzień sobie na niego tak popatrzę i wstawię kolejną inną sprężynę do sekcji bicia, ale zostawię tym razem aktualny bęben sprężyny.
Popatrzę jakie to przyniesie efekty.
Może żadne, może coś po drodze wyjdzie..
Tak więc ja to nie popsułem, ale też nie doszedłem w czym tkwi problem.
wszystko przede mną.
Będę opisywał kolejne ruchy, ale szkoda że nie fotografowalem prac przy bębnie - temat byłby kilka postów dłuższy
płyta jest standardowa i nie jest cieńsza od innych.
Lekko tylko mleczkiem ją spolerowalem szmatką bez większego nacisku.
Szacuję na drobne mikrony grubości- wg mnie bez znaczenia.
Tarcza również standardowa, choć ma na sobie dodatkową drukowany papierowy cyferblat.
Również masa niewiele rozniaca się od oryginału, bo możecie sobie zdążyć kartkę A4 - z takiej kartki wycięte kółko cyferblatu, więc masa jeszcze niższa..
Bez moich prac też bicie zanikało..