Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

zadra

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1786
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez zadra

  1. zadra

    Co to za zegarek?

    Z datownika wynika, że robiony na rynek angielskojecyczny. Z dekla natomiast, że ma "przeciwudarny balans" oraz jest w obudowie "bryzgoszczelnej" ..
  2. zadra

    Galeria Gustava Beckera

    Ja zrobiłem szczotkowanie ("metron wahadłowiec") . Cały czas wygląda b. dobrze a np mosiężna soczewka, polerowana - jest znacznie ciemniejsza niz bezpośrednio po polerowaniu.
  3. Może głupie pytanie i na pewno nie s tym temacie, ale troszkę pasuje nawiązując do Twojego wpisu.. Jak rozróżniacie materiał koperty, żeby mieć pewność, że stalowa ? Szukacie przetarć chromu, czy chodzi o nie lustrzany połysk albo jakieś inne cechy? Ja mam często wątpliwosci w ocenie materiału a przecież nie będę ciął brzeszczotem.. Nierdzewną trudniej rozróżnić magnesem, bo i mosiężnych magnes nie chwyta.. Może jest to kwestia masy koperty? To trzeba byłoby mieć porównanie masy z inną identyczną kopertą..
  4. zadra

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    W takim razie musisz to odkonserwować, bo inaczej pod tą konserwacją fabryczną (pewnie wykonaną w duchu rosyjskim I rosyjskim sposobem) po niedługim czasie pozostanie tylko klucz 10-ka którego zapomniał zabrać ze sobą spity składający gaza pracownik tej manufaktury..
  5. zadra

    Motocykle

    mróz nie straszny..
  6. zadra

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    bardzo nieladnie z jego strony, ze rdzewieje. Mój zmysł estetyki zmusiły mnie do ingerencji. potrzeba co najmniej środki do zabezpieczania profili po wcześniejszym ich osuszeniu wewnątrz, dalej mocna interwencja zewnętrzna.. Brzydko to wygląda.
  7. zadra

    Metron Predom wahadłowiec z 1959r

    tiaa.. I doiłeś diplodoki... nie przejmuję się. Fajnie, gdyby wszyscy byli zadowoleni bez względu na swój wiek niewiele o czym piszesz. Kilka mechanizmow w ręku miałem i nigdy nie widziałem żadnego kółeczka w tym miejscu.
  8. zadra

    Metron Predom wahadłowiec z 1959r

    Mirku, nie brakuje mi siły w łapach, ale również nie brakuje mi wyczucia. Śrubka nie była nadmiernie wkręcona. Dobra chłopy, (i obserwujące w cichości kobietki) Pożartowalismy sobie, podrwilismy.. I niech tak zostanie. Najważniejsze, że ujawniła się przyczyna problemu i choć wiadomo o co chodzi. Mam wrażenie, że wszyscy jak tu dyskutujemy, to tak samo rozumiemy problem choć być może wyrażamy w inny sposób..
  9. zadra

    Metron Predom wahadłowiec z 1959r

    nikt też nie poleruje wąsów inicjatora bicia w Beckerze a u mnie to pomogło..
  10. brakuje mi twarzy Kaminskiego. . . . UPS.. KOZAKIEWICZA oczywiście.. kolejną tarczę poproszę z "gestem Lichockiej"
  11. zadra

    Metron Predom wahadłowiec z 1959r

    zanitować.. dać kontrnakretkę.. zawinąć na gwint pojedynczy włos pakuły dać odrobinę lakieru do paznokci podkladkę spręzystą wykorzystac, albo inną - np talerzową sprężynkę.. itp.. klej nie jest jedynym rozwiazaniem, ale z klucza o powtarzalnym momencie nastawnym kolego Robercie, to nie ma co się śmiać.. Wkrętaki dynamometryczne wykorzystywane są w wielu dziedzinach - np w elektronice - tam również nie masz dużych śrub.. są i na to sposoby, powinieneś wiedzieć przecież..
  12. zadra

    Metron Predom wahadłowiec z 1959r

    na razie testowo - cały czas na to patrzę. najprawdopodobniej tak jak zaznaczyłeś, i ja wcześniej opisywalem, to "zabezpieczenie" wpływa na przekoszenie osi a ta wpływa na bęben. U każdego to "mocno" jest trochę inne. tu szacuję, że powinno być jakieś 4Nm, albo nawet mniej ale nie mam czym tego sprawdzić. Z drugiej strony u zadnego zegarmajstra nie widziałem klucza dynamometrycznego.. Ręką każdy dokręci inaczej. Znajdę złoty środek, a jak nie, to gwinty dostaną loctite i się nie rozkręcą same z siebie.
  13. zadra

    Galeria Gustava Beckera

    wyszło godnie .
  14. zadra

    Metron Predom wahadłowiec z 1959r

    Hopy, zegar naprawiony Szczególne podziękowania dla @kol graver Jego podpowiedź była strzałem "w punkt" . Wystarczyło poluźnić śrubki utrzymujące zabezpieczenie trybika blokady bębna i samej blokadki(może to drugie niekonieczne). Jeśli to była ta przyczyna, to znaczyłoby, że pierwotnie problemem był brak smarowania a później (po mojej pierwszej ingerencji) kwestie związane z dokręceniem tych śrubek.. Zabezpieczenie mocniej dokręcone oddziaływało na oś bębna a to wpływało na minimalne przekoszenie osi w bębnie i zwiększenie oporów. Bardzo dziękuję za pomoc . 20240108_135939.mp4
  15. grafika wg mnie powinna być tylko tłem dla głównych funkcji zegarka. Czyli w najpierw widzimy która h a później dostrzegamy inne szczegóły.. Taka tylko propozycja- jak każda inna
  16. zamiast "sdjełano CCCP" proponuję po prostu wstawić drobne i w tym samym miejscu "TARCZA POLSKA" . na centralnym polu symbol kosynierów albo np cichociemnych. Juz zrobił się zegarek odzwierciedlający polskość i odwieczne dążenie do odzyskiwania niepodległości, naszą wiarę w zwycięstwo mimo wszystko oraz rodową niezłomność i piastowski upór.. Równie dobrze można wstawić "Kasztankę Piłsudskiego" jako element sentymentalizmu za wolną Polską.. Wzory widziałbym tylko jako cień na tarczy, który jednoznacznie aczkolwiek nienachalnie okreslają charakter tarczy.. W moim mniemaniu nie może to być "wychodzące i rzucające się w oczy oświadczenie" jak np tatuaż zagorzałego kibica pilkarskiego na jego karku poniżej ucha... lub na czole delikwenta.. Prócz głównego wzoru widziałbym tarczę zegarkową w pelni czytelną, ze wszystkimi indeksami, może być jakaś zaawansowana luma- żeby był odczyt czasu w ciemnosci.. Jak poprawiac ruska to w zaawansowany sposób.. zdjęcia kradzione z neta
  17. ostatnio ten gest został niepotrzebnie upolityczniony.. W zasadzie wystarczyloby mi, żeby nie pisać na tarczy ruskimi bukwami..
  18. fajny pomysł, ale jeśli chodzi o mnie to wolałbym tarczę bez wyraźnych nawiązań do jakiejkolwiek "ruskości ". Oczywiście nadal byłby to cały ruski zegarek, ale tarcza mogłaby mieć akcenty polskie, choćby drobny napis, że samą tarczę wykonano u nas.. Nie mam pomysłu na konkretne rozwiązanie. Może to dziwne - piszę to w dziale ruskich zegarków i uzytkuję w większości też takie ale gdybym miał tarczę robić od zera to szedłbym w tę stronę.
  19. zadra

    Metron Predom wahadłowiec z 1959r

    Oczywiście, że sprawdzę- jak tylko będę w pobliżu mechanizmu. Teraz muszę popracować do rana na chleb..
  20. zadra

    Metron Predom wahadłowiec z 1959r

    Nie, tarcza jest od spodu płaska, nic nie wystaje a do mechanizmów jest spokojnie kilka mm luzu. to są ślady starego smaru. To nie są wytarcia a poza tym, piszemy teraz o bębnie którego aktualnie nie ma w mechanizmie (bęben ze sprężyną wymieniony na inny - równie "dobry" ). bardzo dobry trop. W moim przypadku wygląda to podobnie. Dziś już widzę, iż mimo braku tarczy bicie jest trochę inne niż dni kilka temu. Zaczynam w to wierzyć. aby ubarwić historię to wstawię zdjątko
  21. zadra

    Porady potrzebuję 😊

    serdecznie zapraszam
  22. zadra

    Metron Predom wahadłowiec z 1959r

    jednocześnie wtedy 3 rożne rzeczy robiłem i dodatkowo zerkalem w TV . Brakło mocy już na fotografowanie.. Poprawię się..
  23. zadra

    Metron Predom wahadłowiec z 1959r

    Nie ma dodatkowych naprężeń - wchodzi swobodnie i gdy się przetyczki wyjmie (tarczą do dołu) to sama wypada. brałem to również pod uwagę, ale koledzy.. dobrze, że zrobiłem ten temat bo sam sobie teraz już nie dowierzam co robiłem i mogę sobie odczytać chronologicznie jak sprawa wyglądała. Zatem abyście nie musieli czytać od początkowego postu z 2021r zrobię lekki skrót .. Zegar "uruchomiony" przez zegarmistrza wisiał na ścianie ponad 3 lata. Bez względu na to jak długo wisiał, to powodem dla którego się nim zająłem były problemy z pracą sekcji bicia. Właśnie dlatego dołożyłem mechanizm, myłem i smarowałem aby to bicie naprawić. Pierwsza naprawa (czyszczenie oliwienie i złożenie) przyniosły krótkotrwałe efekty. Problem szybko powrócił. Druga naprawa - postanowiłem podmienić bęben ze sprężyną z innego metrona. Krótkotrwałe efekty- niedługo później problem powrócił. Teraz nie rozkladalem płyt. Wyjąłem tylko bęben sekcji bicia i zauważyłem ślady ciężkiej pracy na zębach - widoczne niedopasowanie, ale nie takie żeby od razu po wczesniejszym złożeniu dać negatywne efekty. Teraz zatem lekko zmodyfikowalem zęby bębna usunąłem wszelkie zagniotki i "złe krawędzie" - wszelki materiał który był wypracowany i mógł cokolwiek blokować. Po złożeniu w duchu odtrąbilem sukces, bo zegar chodził, wesoło sobie bimbał gongiem i radował serce aż do momentu, gdy zdecydowałem się zapakować do skrzynki i zamontowałem tarczę. Po zatarczowaniu zegara po jakichś 36h pracy bicie ustało. Zdjąłem tarczę - bicie wróciło.. Wyjąłem mechanizm na zewnątrz, na półkę i przyglądam się teraz i zastanawiam co z tym diablikiem zrobić. Na razie kolejny dzień bez tarczy i bicie pracuje prawidłowo. Jak wspomniałem w "porady potrzebuję" - z tydzień sobie na niego tak popatrzę i wstawię kolejną inną sprężynę do sekcji bicia, ale zostawię tym razem aktualny bęben sprężyny. Popatrzę jakie to przyniesie efekty. Może żadne, może coś po drodze wyjdzie.. Tak więc ja to nie popsułem, ale też nie doszedłem w czym tkwi problem. wszystko przede mną. Będę opisywał kolejne ruchy, ale szkoda że nie fotografowalem prac przy bębnie - temat byłby kilka postów dłuższy płyta jest standardowa i nie jest cieńsza od innych. Lekko tylko mleczkiem ją spolerowalem szmatką bez większego nacisku. Szacuję na drobne mikrony grubości- wg mnie bez znaczenia. Tarcza również standardowa, choć ma na sobie dodatkową drukowany papierowy cyferblat. Również masa niewiele rozniaca się od oryginału, bo możecie sobie zdążyć kartkę A4 - z takiej kartki wycięte kółko cyferblatu, więc masa jeszcze niższa.. Bez moich prac też bicie zanikało..
  24. zadra

    Metron Predom wahadłowiec z 1959r

    Zegar kolejny raz trafił do rozbiórki. Oczywiście - problem z zanikającym biciem. Z tematu wynika, że był czyszczony, smarowany, uruchomiony, po jakimś czasie wymiana bębna że sprężyną na inny (sekcja bicia) a efekt podobny jak wcześniej. Teraz na miejscu metrona wisi becker a metron jest na wczasach.. Na razie szybkie wnioski- po zdjęciu tarczy problem ustaje (lub jest mniej odczuwalny) - zegar bije przez dłuższy czas. Po założeniu tarczy bicie szybko ustaje mimo iż początkowo bije dość żywo i miarowo. Sekcja bicia dostała na najmniejsze czopy olej do naręcznych, bęben (zęby bębna) lekki tuning bo widać było brak dopasowania i zużycie. Bęben ze sprężyną był już zastosowany od innego zlomka, więc trudno mi powiedzieć czy tak miał czy to efekt pracy przez ostatnie 2 lata. Raczej pracy, bo nie sądzę, że się nie przyglądałem wcześniej najprawdopodobniej lepiej wyglądał niz aktualnie. Na razie nakręcony na maxa pracuje sobie na póleczce z książkami i od kilku dni systematycznie bije. Próbowałem już 2x z tarczą (byłem pewien, że problem minął, więc tarczę montowałem) i tu niespodzianka - problem powraca.. Żaden element mechanizmu nie ociera o tarczę, tarcza mocowana na słupkach w płycie przedniej przetyczkami.. Będę obserwował i dopisywał. Może nawet zdjęcia wstawię.. P.S. to już trzecie podejście do tego zegara, bo zanikające bicie było pierwotnym powodem dla którego zdjąłem to w 2021r ze ściany..
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.