Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

zadra

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1793
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez zadra

  1. zadra

    Porady potrzebuję 😊

    Ja bym nie capnął ( dla siebie) - ta skrzynka to byłoby dla mnie zbyt duże wyzwanie.
  2. zadra

    Metron Predom wahadłowiec z 1959r

    Po wielokrotnym "omłotkowaniu " ośki ze ślimakiem (w celu jej naprostowania) zegar wybija już dużo lepiej. Wyłapałem moment w którym najczęściej zatrzymuje się ośka ze ślimakiem i odpowiednio wyinpulsowałem jej krzywiznę. Wykonanie "na partyzanta" - bez demontażu z płyt. Teraz czekam (kolejne nakręcenie juz) aby efekty potwierdziły, że problem leżał w krzywej ośce. Oczywiście również podlałem swieżą oliwką więc to też może mieć znaczenie, choć wcześniej mimo smarowania bicie ze mną nie współpracowało. Teraz bije wyraźnie raźniej. Jestem dobrej myśli.
  3. zadra

    Ułamany pręt gongu zegara

    zgodzę się tylko z drugą częścią przytoczonej wypowiedzi. krótszy pręt- wyższy dźwięk. To, gdzie stuknie młoteczek ma mniejsze znaczenie dla tonu dźwięku. Teraz pytanie- o ile krotsza będzie wibrująca część pręta - może na tyle nieznacznie że nie rzuci się "w ucho".
  4. raczej "świadomego uszkodzenia" co nie jest równoznaczne. Jeśli optyka Ci spadnie to inaczej podchodzą do sprawy niz jak sam ciśniesz lornetą o podłogę ..
  5. w takich sytuacjach prócz regulaminów, zawiłych przepisów i zmieniających się praw powinno być jeszcze ludzkie podejście do człowieka.. Widać wyraźnie z Waszych wypowiedzi, że aby jechać pociągiem w Polsce to trzeba być biegłym niczym konduktor.. Nie wystarczy po prostu wsiąść do pociągu i pojechać z Kasiorków do Konina.. Się po prostu nie da.. Ja na szczęście nie muszę koleją podróżować. Moja ostatnia podróż z córką kilka lat temu okazała się być jazdą "na krawędzi" - wykupilem wcześniej bilety online ale w czasie podróży zostały one przez konduktora zakwestionowane który lepiej znał regulaminy niz ja. Miałem wybór - wysiąść na najbliższej stacji "w szczerym polu" z 7 letnią córką z problemami zdrowotnymi albo kupić jeszcze raz bilety za które już wcześniej zapłaciłem. Tu akurat państwo konduktorstwo poszli mi na rękę i podróż zakończyłem ale więcej już koleją jechać nie chcę. Ani to dobre, ani to tanie. Podzielenie infrastruktury kolei na wiele spółek moim zdaniem spowodowało wielkie rozwarstwienie. Dla mnie to kłopot bo przed każdym wyjazdem trzeba się doktoryzować z tego czy się da, gdzie są przesiadki i jakimi spółkami i poxiagami się poruszasz.. Dawniej można było co najwyżej peron pomylić. Ja już za stary jestem na doktoryzowanie się w Polsce dosłownie ze wszystkiego, bo nikt Ci z dobrego serca nie podpowie (w temacie powinien to zrobić pierwszy konduktor).. Oczywiście zawsze znajdzie się jakieś "ale" no i przecież konduktor albo pani w okienku nie ma takiego obowiązku .. tu właśnie tkwi problem. Ludzkie podejście do drugiego człowieka nie jest zapisane w regulaminach pracy..
  6. zadra

    Nóż

    raczej w tym przypadku bym się nie przejmował, bo widać - wół roboczy a nie obiekt westchnień trzymany na jedwabnej poduszce w witrynce, ale masz rację - na początku miękką szmatką a jeśli nie schodzi to zwiększać gradację aż do #60
  7. chodziło mi o to : dlatego nie rozumiałem Twojego pytania : Ale to już sobie umówiliśmy telefonicznie. Spokojnej nocy ..
  8. zadra

    Nóż

    mleczko "cif" i gąbkowy zmywak do garów od tej szorstkiej strony.
  9. Tak jest w zegarkach nakręcanych ręcznie. Robercie, przeczytaj uważnie mój poprzedni post, w którym wyjaśniam co i jak - skąd ten "ślimaczek" na sprężynie.. Ten u mnie to zegarek automatyczny na ETA 2873 . Tu powinien być dodatkowo przygrzany wąs sprężyny który ma za zadanie blokować się we wgłębieniach ścianki bębna sprężyny, chyba podobnie (zgodnie z Twoim opisem) było w Twoim lanko, aczkolwiek piszesz o Takie rozwiązanie w zegarkach automatycznych powoduje, że sprężyna nakręcona maksymalnie ma możliwość uślizgu co przeciwdziała jej zerwaniu. Zegarek automatyczny nakręca się non stop i zupełnie bez kontroli. Gdy nakręcasz zegarek ręką, to kontrolę masz w palcach - wyraźnie czujesz gdy koronka się blokuje po maksymalnym nakręceniu sprężyny. U mnie ten dodatkowy wąs został "pęknięty" (gdzieś jest zdjęcie - chyba w "porady potrzebuję) a nieblokowana sprężyna pozwalała na pracę przez około 7h. To ja "zawinąłem" w ślimaka tę końcówkę sprężyny w nadziei, że będzie większa szansa na przyblokowanie się tego zagięcia w bębnie a jednocześnie pozwoli w krytycznym momencie sprężynie się obrócić. Teraz testuję - za kilka dni będę miał więcej informacji, czy ta prowizorka pomogła. Niestety nie mam nic na podmiankę - ostatecznie spróbuję wstawić sprężynkę z poliota automata, ale nie sądzę żeby pasowała - kurcze, nie pomierzyłem tej z ETY a miałem kilkukrotnie w ręce..
  10. Aktualnie testuję po naprawie taką dugenkę na ETA 2873 swiss made Tak samo jak nowo skrojony dla siebie paseczek 😋
  11. Zegar na kamienicy - rynek Poznania
  12. Powinieneś dla nich odkręcić choć dekiel ukazując mechanizm i fajnie byłoby gdybyś opisał w kilku słowach historię powstania firmy oraz wpływ jej produktów na pracę urządzeń pokładowych junkersa..
  13. Mechanizm trzyma dość dobrze odchyłkę czasu, natomiast wymaga ciągłego noszenia. W czasie swoich prac zerwałem część sprężyny odpowiedzialną za blokowanie całości w bębnie. Najwyraźniej zwój się ślizga, bo rezerwa chodu wynosi ok 7h. Będę rozkładał mechanizm kolejny raz, bo do poprawki jest praca datownika to też i sprężynę wyjmę z bębna i spróbuję na jej końcu jakiegoś slimaka zawinąć po odpuszczeniu na palniku, żeby choć trochę blokował się we wgłęnieniach ścianek bębnowych.. Nawet nie wiem od czego by dobrać sprężynę napędową ani gdzie kupić taką do ETY i jak u nich z wymiennością z innych kalibrów.. 24h później... Zrobiłem i datownik, i bęben. O mały włos pozbyłbym się balansu, bo trzęsące się ręce nie utrzymaly śrubokręta.. Na końcu sprężyny głównej zawinąłem takie coś i wziąłem zegarek na kilkudniowe nadgarstkowy testy. Zobaczy się czy psu na budę ta robota..
  14. Ale po złożeniu, jak usłyszysz, że nie jak trzeba to i tak musisz rozłożyć..
  15. Potestuj, może wyciągniesz jakieś wnioski i podpowiesz 😉
  16. koronka dośc duża - zakręcana jest ?
  17. tak, działa tak sobie ale można wyciągnąć pierwsze wnioski i ewentualnie kontrolować zmiany po poprawkach zmian szybkości chodu. Wymaga względnej ciszy a stukanie kotwicy wyłapywane jest przez głośnik telefonu zbliżony do mechanizmu. Czasami jest tak, że zegarek wykazuje np plus 30s/dobę a aplikacja "plus 90s" - robię wówczas korektę na minus 30s i zegarek powinien być blisko zera aczkolwiek aplikacja nadal będzie pokazywała swoje "plus 60s" W zasadzie każdy zegarek pokazywało mi inaczej i nie biorę jej pod uwagę jako bezwzględnego wskaźnika poprawności chodu a raczej względny wskaźnik określający punkt początkowy dokonywanych zmian odchyłki. tu przykład wskazań dla zegarka na UNITAS 6523 robiącym dobre wyniki na minus w czasie codziennego użytku a wskazania aplikacji są wyraźnie w plusie. Akurat nie udało mi się na szybko zdemontować dekielka, bo go strasznie zassało więc tu pomiary przez zamknięty dekielek.. Przepraszam za nagrywany popękany ekran - córka jak to dziecko.. jak dba tak ma.. 20240127_220259.mp4
  18. ad 1. aż do wyraźnego oporu, aczkolwiek delikatnie - nie siłowo, bo możesz zerwać sprężynę (jeśli już jest wyraźny opór i nie można okręcić koronką to znaczy, że sprężyna jest nakręcona do oporu a mechanizm zablokowany zatem powinieneś udać się po pomoc do zegarmistrza) Sekundnik powinien ruszyć po pierwszych 3-5 obrotach koronką jeśli z zegarkiem jest wszystko ok. ad2. fabryczne noty mówią o dokładności około plus-minus 45s/dobę, ale dobrze utrzymany i sprawny zegarek po dobrej regulacji spokojnie może utrzymywać poniżej 10sek/dobę ad3. nie widac na Twoim zdjęciu, ale na bocznej ściance koperty po stronie koronki do nakręcania powinien być specjalny manipulator - przycisk. Po wduszeniu (np wykałaczką) datownik powinien przeskoczyć.
  19. Dobrze zrobiłeś, bo wszystkie Mirki to dobre chłopaki ratuj rodzinny zegarek bo warto.
  20. Aktualizacja tematu.. Styczeń 2024r powoli się kończy, a ja biegnę z infermacją, że po tych prawie 3 latach od pierwszego wpisu zegarek trafił na mój nadgarstek do testów. W tym tygodniu go rozłożyłem i złożyłem po myciu i smarowaniu. Nie obyło się bez problemów i mechanizm nie jest w idealnym stanie, ale mimo wszystko udało się go przywrócić tymczasowo do życia. Ad poprzednich postów - balans został ten sam, wyprostowałem włos, inaczej ułozyłem klocek włosa w widełkach i lekko musiałem obrócić klocek w regulatora, żeby włos był prawidłowo obejmowany. Wynik zupełnie inny niż pierwotnie uzyskiwany. Nawet nieźle wystartował..
  21. słuszna uwaga - wówczas tego nie zauważyłem ale faktycznie widać jak na dłoni tak miejsce ułomka jak i bolec z którym ten ulomek współpracował. Dugena pochodziła trochę na nadgarstku- jakiś kwartał non stop i jako bezawaryjną schowałem do pudełka. Feler tiretu nie został naprawiony. Może kiedyś jeszcze wrócę do tematu i uda się wymienić ten element. Aktualnie podbijając temat chciałem pochwalić się nabytkiem sprzed ponad 2 lat. Kupiony jako sprawny (Ale, proszę pana troszkę śpieszy.. ). Po wstępnym wówczas zajrzeniu do środka okazało się, że poprzednik chyba utopił zegarek w oleju Kujawskim.. Wszystko tam płynęło a na włosie balansu widoczne krople łączące zwoje.. Wszystkie podzespoły prócz tarczy (Na szczęście) nosiły ślady zalania olejem. Ktoś źle zinterpretował chyba potrzebę smarowania mechanizmu.. Trafiła wówczas do szuflady a teraz, kilka dni temu wróciła do żywych - aktualnie na nadgarstku, choć jej stan wewnętrzny daleki do idealnego to po smarowaniu jest normalnym codziennym zegarkiem. Wyjątkowa tarcza w odcieniach zieleni z opisem SWISS MADE co swiadczyloby chyba, że sama DUGENA identyfikowała się wówczas jeszcze jako szwajcarska marka, choć mechanizm raczej pochodzi z lat 70'ych. Wewnątrz ETA 2873 jako dugenowski 3365 .. Muszę jeszcze poprawić zmianę daty - brak przerzucania z automatu.
  22. pierwszy post i takie żarty..
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.