Udało mi się zablokować kołeczek sprężynki.
Lekko zaklepałem otwór, aby wciskany kołeczek ciężko wchodził aż do usztywnienia.
To tylko jeden mały kroczek w całym marszu do przodu..
Na chwilę w związku z tym, że chciałem aby sprężyna napędowa naturalnie się zluzowała w pracy poprzestalem na tym.
Dziś zrobiłem wyhylnik home-made, bo aby znać postępy pracy najpierw należy zadbać o jakieś dane początkowe.
oczywiście nie jest idealny, bo nie znalazłem papieru milimetrowego a znaczniki robilem na gladkiej kartce do drukarki, więc troszkę nierówno być może.
Przy "zwisie statycznym" jest jak na zdjęciu.
Dwie grubsze kreseczki (te większe) to moment przerzucenia na paletach kotwicy.
Na kartce wygląda dość dobrze, bo dochodzi błąd paralaksy a bezpośrednie "odłozenie" pozycji może być lekko oklamany.
Tak czy inaczej zrobione z najwyższą dziś dostępną mi dokładnością po nieprzerwanie nocy
dwie minuty od uruchomienia wahadła wygląda to następująco:
20231128_085552.mp4
Jak widać wahania trochę większe niż w statycznym przerzucaniu palet, natomiast po krótkiej drzemce na którą właśnie się udaję zrobię kolejny podobny filmik aby zobaczyć, czy coś się zmieniło.
Szczególne podziękowania dla kol @Wachowicz, bo dzięki nakierowaniu przez niego do tematu konkretnym linkiem mogłem przemyśleć kilka spraw.
Piłka w grze ..