też mam podobny dylemat.
Ale u mnie ze względu na male zainteresowanie kupnem z powodu malunków rodem z Ulicy Sezamkowej najprawdopodobniej jednak skończy się na lakierowaniu całości (na wzór oryginalnych fabrycznych) i lekkim technicznym poprawianie tego i owego.
Muszę lampę przednią wymienić, dekielki silnika (widać rysy po poprzednich właścicielach) obszyć lub kupić inną kanapę, liczniki w środku wyczyścić, bo kurzem zachodzą, może też lusterka nowe, bo przy 145 same się "zamykają" no i najważniejsze- opony i napęď .
dobrze byłoby też ogólnie silnik z zewnątrz "uładnić" bo amelinium p9 20latach zaczyna lekko się utleniać w kilku miejscach.
Tak, że mimo iż pracy dość dużo to i tak będzie to zwykła 20 letnia cebulka (cb500)..
Dziś odprowadzilem ją na "garasz" - tak się przyzwyczaiłem, że lepiej mi się nie jeździ niż kilkanaście lat młodszą kuzynką..
Jeszcze jest szansa, że ktoś kupi i plany się zmienią, ale te szanse niewielkie..