Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

zadra

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1796
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez zadra

  1. elementy współpracujące mają wyraźnie chropowate powierzchnie. Być może zachodzi jakaś negatywna współpraca zatem się ta współpraca nie układa.. lekkie zadziorki w "inicjatorze" a także wyraźne dolinki i górki "śmigiełka" najprawdopodobniej powodowały blokowanie się mechanizmu. Teraz przypominam sobie, że faktycznie zawsze trochę "przed" pełną godziną, co można wytłumaczyć takim stanem współpracujących elementów.
  2. Zara zara.. dopiero zaczynam się rozpisywać Chwilkę później.. dobra, zanim opiszę, to pokażę aktualny filmik a resztę opisu z częściowej rozbiórki zrobię dalej.. Aktualnie, po ok 4h pracy wahadło pracuje następująco: 20231128_183425.mp4 Po zatrzymaniu się mechanizmu o tej 12:45 zacząłem demontować "peryferia" i jednocześnie kontrolowałem zachowanie koła wychwytu. dopiero po zdemontowaniu inicjatora funkcji bicia (nie wiem jak ten element się fachowo nazywa) - element na który wpływa "śmigiełko" na głównej osi przekładni chodu wróciła moc na wychwycie..
  3. Tiaaa. Byłoby na tyle.. Siem oczywiście raczył zatrzymać Pan Zegaryna.. Jak widać trochę przed 13-ą Zaczynam zatem szukać. Najpierw zaznaczyłem sobie flamastrem miejsca "złożeń" kół zębatych aby w zaznaczonych okolicach szukać jakiegoś problemu (może któryś ząb ma zły profil, jakieś uszkodzenie ? ) Dalej, zablkowałem sobie mechanizm solidnymi "wykałaczkami" bo świadomie chciałem utrzymać napięcie sprężyny napędowej i moment na kołach. Zdemontowałem kotwicę uwalniając tym samym koło wychwytowe (zabezpieczone wykałaczką) i wcale nie zdziwiłem się, że nawet nie próbuje się obracać, mimo iż "wykałaczka" nie była ustabilizowana. Na kole wychwytowym po prostu nic się nie działo - żadna siła na to koło nie działała, było luźniutkie jak majty niemowlaka.
  4. Udało mi się zablokować kołeczek sprężynki. Lekko zaklepałem otwór, aby wciskany kołeczek ciężko wchodził aż do usztywnienia. To tylko jeden mały kroczek w całym marszu do przodu.. Na chwilę w związku z tym, że chciałem aby sprężyna napędowa naturalnie się zluzowała w pracy poprzestalem na tym. Dziś zrobiłem wyhylnik home-made, bo aby znać postępy pracy najpierw należy zadbać o jakieś dane początkowe. oczywiście nie jest idealny, bo nie znalazłem papieru milimetrowego a znaczniki robilem na gladkiej kartce do drukarki, więc troszkę nierówno być może. Przy "zwisie statycznym" jest jak na zdjęciu. Dwie grubsze kreseczki (te większe) to moment przerzucenia na paletach kotwicy. Na kartce wygląda dość dobrze, bo dochodzi błąd paralaksy a bezpośrednie "odłozenie" pozycji może być lekko oklamany. Tak czy inaczej zrobione z najwyższą dziś dostępną mi dokładnością po nieprzerwanie nocy dwie minuty od uruchomienia wahadła wygląda to następująco: 20231128_085552.mp4 Jak widać wahania trochę większe niż w statycznym przerzucaniu palet, natomiast po krótkiej drzemce na którą właśnie się udaję zrobię kolejny podobny filmik aby zobaczyć, czy coś się zmieniło. Szczególne podziękowania dla kol @Wachowicz, bo dzięki nakierowaniu przez niego do tematu konkretnym linkiem mogłem przemyśleć kilka spraw. Piłka w grze ..
  5. zadra

    Porady potrzebuję 😊

    spawanie laserowe wydaje mi się bardzo czystą metodą łączenia ale szkopuł chyba jak zawsze tkwi w rodzaju spawanego materiału. teraz laserem można niesamowite rzeczy robić, a pamiętam jeden z odcinków "Sonda" w którym pokazywano lasery jako przyszłość.. To były lata 80'te .. Teraz spawasz mikroblaszki, oczyszczasz materiał, wycinasz wzorki w blachach 30mm albo strzelasz do dronow i rakiet.. Ale to poszło do przodu..
  6. zadra

    Nóż

    dobrze że kupiłeś. będzie od kogo odkupić po taniości jak stwierdzisz, że jednak za mały i za lekki
  7. jak Wy znajdujecie czas .. Ja mam wrażenie, że tylko jem, śpię i pracuję w międzyczasie oblatując najważniejsze życiowe problemy.. Co prawda mam niestandardową sytuację życiową i najpewniej tu tez leży przyczyna, ale mimo wszystko.. Starość już, czy co.. ?
  8. Transparentność, uczciwość i kontakt bezpośredni sprawiają, że człowiek nie musi się później tłumaczyć.. Pokora, otwartość i szczerość sprawiają, że człowiek jest lubiany. Szacunek dla innych to taki element życia, który powraca jak bumerang.. taka pozytywna karma która lubi wracać... Nie powinno się w ramach hobby kpić sobie z ludzi i wodzić ich za nos. To słaby fundament na budowanie zaufania..
  9. oczernianie osob trzecich bez ich wiedzy oraz tym samym bez możliwosci obrony przed oczernianiem jest nieeleganckie.. W zasadzie nawet karalne..
  10. ja jestem "obok" tego wszystkiego - nie naprawiałem zegarków , nic mi nikt z niczym nie zalega. Niemniej obserwuję sytuację i czytam posty wspomnianego "kolegi". Obiecałem sobie, że nie będę na nie reagował, bo ( ... ) ... Po prostu życie za krótkie jest, żeby sobie dokładać zbędnych emocji..
  11. Czytałem ten wpis i zatrwozylem się o los dobrej opinii renomowanego zegarmistrza który wszedłby do współpracy z powyższym mistrzem pijaru..
  12. Pamiętam, że rozwiązanie tego problemu bylo dość proste, ale za nic sobie nie mogłem przypomnieć jak to poprzednio robiłem. Ten mechanizm składałem "na czas" i nie starczyło go na głębsze studiowanie albo ponowne rozkładanie. Może w kolejny weekend, gdy będę w okolicy tego zegara to w nim "pogmeram " i przedstawię zgodnie z Twoją sugestią zazębienie kół. Dziękuję za podpowiedź.
  13. są wyraźne ubytki lumy, ale również myślę, że lepiej nie ruszać.
  14. Bardzo ładne i czytelne. Właśnie o coś takiego chodziło, choć koszt dość wysoki. aktualnie przeglądam chińskie strony z ofertą zegarkową, może tam coś odbiorę.
  15. Tak sobie teraz myślę, że mechanizm ma teraz trudniej. Zostały wstawione nowe wężydła na 3 osiach, czyli 6 nowych osadzeń. Przez wiele lat wypracowywał sobie luzy i docierał się w różnych miejscach (nie tylko tam gdzie osadzone są nowe wężydła) a po tej operacji cała ta wątła struktura została zaburzona. Oczywiście, poprawiam od jutra to co w postach powyżej podpowiedzieliscie i najpewniej znajdę ten złoty środek który pozwoli na normalną pracę w każdych warunkach. Co jeszcze zauważyłem, a nie opisywałem - ruchomy kołek w sprężynce. Ten kołek na którym powieszone są ząbki zawieszki wahadła. Muszę zastanowić się jak ten kołek usztywnić, bo się w gnieździe lyro, chociaż jeszcze nie wypada.. Wydaje mi się, że kołeczek powinien być na sztywno a impuls na wahadło przenosi tylko sprężynka.
  16. chyba masz rację. z datą to 2016 chyba był .. Pomyliłem, bo liczba rubinow się zgadza i automat zariowy..
  17. Wydaje mi się, że była jeszcze inna - mniej delikatna.. coś jak ta (nie wiem czy to ta "w chromie" o której pisałeś) : podlinkowana jednak zaria w złoconej kopercie jest dużo delikatniejsza z wyglądu. Bardziej mi się podobaju..
  18. O mechanizmie wiedziałem, natomiast nie znałem "produktu" w takim opakowaniu. Bardzo ładny zegarek. Jaka wielkość tej koperty?
  19. wynika z tego, że można się pokusić o montaż sprężyny o mniejszej grubości (gdyby była w zasiegu). Nowa sprężyna "ułoży" się na tyle, żeby nakręcanie było bardziej płynne ?
  20. Kilkukrotnie do niego wracałem, ale jak zawsze tak i dziś znowu nie pamiętam o co im poszło..
  21. zadra

    Becker ze "skrzydłami"?

    oczywiście, możesz zważyć, ale wymiar który wstawiłaś powinien wystarczyć, bo przecież gęstość, czyli masa mosiądzu powinna być stała. Fajna kulunia
  22. zadra

    Becker ze "skrzydłami"?

    superowo wyszedł. ta kuleczka to mosiężna jest? Ja na próbę podwiesiłem jakąś tulejkę (była pod ręką) i okazało się, że zbyt mocno obciążyłem dzwigienkę regulacji bicia. Idealny byłby sam drucik albo coś niewiele cięższego..
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.