Kibicuję młodemu człowiekowi. Niezależnie ile ma naprawdę lat. Myślę, że jeszcze musi się dużo nauczyć jak prowadzić biznes, jak być uczciwym w komunikacji. Jeśli wyciągnie z tego lekcję i się poprawi to jest szansa, że świat o nim usłyszy. Jeśli nie, może zmarnuje talent a może pójdzie do innej pracy i po latach zrozumie, co było nie tak.
Natomiast też mam synów. Jeden 21 lat prawie, drugi prawie 16. Przy takich wartościach, jakie świat oferuje teraz młodzieży, to pasja do takiego zawodu jest na wagę złota. Domyślam się, że przerosło go nagle zainteresowanie i ilość zleceń plus nauka, która się upomniała o czas. I mniej tu widzę winy dzieciaka, niż dorosłych, którzy powierzyli mu drogie rzeczy i oczekiwali usługi na miarę zakładu zegarmistrzowskiego z historią. Oczywiście, że to nie usprawiedliwia arogancji, braku komunikacji czy manewrowania wiekiem na FB (powszechne niestety). Tylko w sumie nie wiem na ile jego rodzice wiedzą o skali jego działalności, na ile z nim rozmawiali czy rozmawiają i potrafią poradzić. Wierzę, że mądrość i zrozumienie przyjdą jeszcze wraz z wiekiem i doświadczeniem. Widzę też, że właściciel zegarka potwierdził wersję Kacpra, że to nie on dokonał uszkodzeń więc kolega który uparcie z nim dyskutował pewnie mógłby jakieś przepraszam powiedzieć. Myślę, że w każdych ocenach należy zachować umiar. I w zachwytach i w krytyce. BTW: nie znam dzieciaka, polubiłam kanał na YT i tyle.