Pytanie czy jest sens szukać i dopłacać do NOS, jak zaraz złapie rysy. Chyba, że do sejfu ktoś kupuje. Ja po blisko roku ze swoim, doceniam ten projekt jeszcze bardziej. Rzadko zakładam, bo na co dzień właściwie już tylko Moona nosze, ale zawsze jak wyjmuje z pudła to wywołuje uśmiech. Jeden z najładniejszych utylitarnych diverów w historii, a na pewno z katalogu Omegi. Lubie też PO na 2500, ale tam grubość zaburza jednak proporcje. Ciekawe czy Omega wskrzesi kiedyś Blake'a, albo oryginalnego Seamastera 300.