No właśnie, moim zdaniem najfajniejsze edc zawierają się do poziomu metki ss Rolka. 99% ludzi znajdzie coś dla siebie w tym przedziale, mnóstwo świetnych modeli od firm za którymi stoi kawałek historii. Ja wyleczyłem się z chęci posiadania kiedyś RO, czy BB FF. Jedyne co się zyskuje to design i domniemany prestiż marki. Myślę dzisiaj bardziej o dołożeniu do Moona i Exa czegoś nietuzinkowego (np. Kurono Tokyo) i zgaszeniu światła. Co do DJ, to sam nie jestem fanem, ale obiektywnie to kapitalny zegarek. Jak chcesz datę i więcej elegancji to jest dobry kierunek. Ciekawy jestem czy zrobisz ten krok. A co do Exa 36 to też nie jest zła myśl, jest mniejszy jak ktoś woli i ma lakierowaną tarczę, co dodaje blingu.