No kosmos normalnie U mnie, pomimo prowadzonej reorganizacji, też znalazł się nowy nabytek. Kupiłem w koncu kieszonkę Złatousta! Miało byc tanio i dobrze, a jest tanio i... jak zwykle gdy jest tanio . Miał chodzić, nie chodzi (ale to pikuś, kwestia smarowania), natomiast najgorsze, ze gwint śrubki mocujacej wałek jest zerwany i co jakiś czas wałek sobie radośnie wyskakuje, co gorsza w pozycji do ustawiania godziny. pewnie da się to naprawić, ale trzeba by dotoczyć taki element z szerszym gwintem, a znaleźć kogoś kto umie i jeszcze mu się chce nie jest łatwo . Do tego wytarta koperta, ubytek lakieru na tarczy... Cóż, grunt że Smok mnie nie rozszarpie z zazdrości W każdym razie, w koncu go mam. Mam Złatoustowską kieszonkę. Może kiedyś trafi się lepsza, ale póki co mam troche frajdy Nie jedyny inwalida w kolekcji I jeszcze jedna zdobycz z tej samej fabryki, tu akurat w towarzystwie bliźniaczych kieszonek (po co nową fotkę robić ):