Ja coś im się mieści w normie jakościowej, to nie uznają tego za wadę fabryczną. Innymi słowy potraktowali Cię jak pieniacza, w najlepszym razie gościa, który nie chce odebrać i szuka wymówki. Gdyby to był Twój piąty czy któryś z rzędu zakup to spoko. Jeśli to pierwszy… to trzeba było brać 🙂
A robią tak, bo mogą. Cały czas popyt przewyższa podaż.
PS. Przywiązuje dość dużą wagę do jakości wykończenia i zupełnie szczerze, taka „wada” na pewno nie spowodowałaby, żebym go nie kupił, gdybym chciał taki zegarek i czekał na niego miesiącami. Pewnie gdyby w magazynie leżały trzy inne egzemplarze, to szukałbym idealnego, ale w tym przypadku…
No ale to Twoje pieniądze 😉
PS 2. Jak byś w sklepie na rogu odmówił zakupu bułek, bo mają nie taki kształt, jak Twoim zdaniem powinny, to na drugi dzień i tak by Ci sprzedali bułki.