Trylogia to IMHO bije wszystko w budżecie 20-30k w zbliżonym stylu. Natomiast w wersji podstawowej, to ostatecznie wypowiem się jak zobaczę Tudora na żywo, na razie Omega dla mnie fajniejsza. Aczkolwiek biorąc pod uwagę cenę, to faktycznie wybrałbym Rangera, nawet tylko ze zdjęć i filmów. Ogólnie zegarek uznanej marki, z manufakturowym (wiem, piszę to mimo wszystko) mechanizmem, na pewno solidnie wykonany, za te pieniądze, to na dzisiaj jest świetny wybór. Ale coś mi w nim jakoś nie gra na 100%: za wielkie indeksy, za grube wskazówki, za małe (stosunkowo) logo… Czekam na oystera w podobnej kasie, jak nic nie skopią, to ustawię się w kolejce. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk