Numery tych referencji są za długie, żeby je ogarnąć [emoji6] ale jak wpiszesz sixty five, to gdzieś tam Ci na pewno wyskoczy. Kolor trojkąta na bezelu jest normalny, tu po prostu odbiło się światło. Co do ProPilota, to na zdjęciach też ta bransoleta wyglądała mi na toporną. Na żywo tak to nie wygląda. Jest naprawdę ok… a może to efekt ogólnego WOW jakie ten zegarek zrobił na mnie na żywo… nie wiem, będę musiał zrobić drugie podejście.
Ten: Całkiem fajny. Mógłbym nosić. Ale ten… … swietne wykonanie, leży jak przyklejony, bransoleta świetna i mega wygodna. Czarne wskazówki są tak naprawdę wypełnione nieboeską lumą. Efekt świetny. Czarne tło daty bardzo fajnie gra z tymi wskazówkami i indeksami. Lekkość tytanu nie przeszkadza, wręcz przeciwnie, sprawia, że całość daje wrażenie ogromnej wygody. Do tego manufakturowy werk, 5 dni autonomii, WR100. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Dzięki. Nawet rozważałem go przy poprzednich zakupach. Jubitom miał na niego bardzo dobra cenę przez chwilę (coś koło 7-8k pln). Ale na żywo zabrakło chemii.
Będę się upierał, że max budżet to 10k pln. W przypadku zegarków spoza UE to oznacza max limit na poziomie 1600 EUR i tego muszę się trzymać. Vermeil odpada, bo to chyba „z definicji” koperty srebrne pokryte złotem (?). Ten Galbe jest świetny, ale raz, że ponad budżet, a dwa, że bransa krótka. Coraz bardziej mi się Coni podobają [emoji23]
Niestety, źle zrozumiałeś [emoji6]Mimo wszystko dzięki za zainteresowanie. Chyba nie mam pomysłu jak lepiej opisać to, czego szukam. A Zulu Time to oczywiście bardzo udany model, ale nie dla mnie, przynajmniej nie na teraz.
Jak schodzi z półek z prędkością równą tej, która charakteryzuje wzrost inflacji, to po co rabatować? Z ciekawostek, poszedłem sobie wczoraj pomierzyć konstelacje. Nie wiem, jak inne rozmiary, ale 36mm (wg sprzedawcy to damki, ale cóż) w Jubitom PL mają tyko bicolor albo gold. Brak stali.
Jeszcze rok temu, zanim rynek oszalał, pewnie bym upolował. Dziś raczej co najwyżej złocony Must, a ten akurat odpada. Oczywiście jeśli się mylę, to będę wdzięczny za wyprowadzenie mnie z błędu [emoji6] Zgadza się, natomiast w przypadku doświadczonych zawodników, to podawany budżet i tak już przekracza racjonalność. W moim przypadku o jakieś 5 tysięcy [emoji23] Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Dzięki [mention]cordi7 [/mention]. Tak się obawiałem, że jak napiszę „klasyk” to zostanę źle zrozumiany, ale późno już było i nie znalazłem lepszego słowa. Tymczasem chodziło mi o zegarek powiedzmy, kultowy. Dlatego też napisałem, że chcę youngtimera, bo na nowy zegar w tej kategorii mnie zwyczajnie nie stać. Wskazałem od razu przykłady zenitha i constelation. Mógłbym też wskazać klasycznego Bonda, Tanka, czy Santosa, ale są poza moimi możliwościami finansowymi. Propozycja Filipa moje wymogi spełnia, choć oczywiście kultowość Chronoswissow z tego okresu jest ograniczona do pasjonatów. Mnie to zupełnie wystarcza. PS. Tradycja zachęcania do przekraczania budżetu dotyczy przede wszystkim nowych użytkowników [emoji6]
Dzięki Filip. Miałem do Ciebie pisać w sprawie tego gagatka, ale mam tak zapchany tydzień, że nie dam rady się spotkać. Bez przymiarki się nie obędzie, bo ma dość długie ucha i musiałbym sprawdzić jak będzie leżał. Odezwę się na pewno.
To by przeczyło idei kanonicznego yountimera [emoji6] Gdyby natomiast mi się odmieniło i jednak zdecydowałbym się na jakiś nowy zegarek, to w tym budżecie chyba Longines Spirit nie ma dziś konkurencji. Edit: no i oczywiście Nomos… Także istnieje niewielka szansa, że jakiś microbrand trafi do kolekcji [emoji6]
Czołem, Szukam sobie czegoś klasycznego (w sensie kanonicznego, nie, że musi wyglądać jak Caltrava). Absolutny max budżetowy to 10k pln. Na teraz biorę pod uwagę Zenitha Elite na cal. 650/680 oraz Omegę Coni 35 mm na 1120. Z chęcią poszukałbym jakiegoś Cartiera, ale w tym budżecie, to ten pociąg już odjechał. Może macie jakieś ciekawe pomysły w budżecie do 10k
W kwestii ubioru, zegarków zresztą też, opinia mojej żony jest istotna. Natomiast to, jaką ona ma opinię to trochę pochodna tego, do czego przywykła ze mną (ubiór, buty, zegarki). Gdy natomiast jakaś inna kobieta powiedziałaby mi, że mam niemęski ubiór, zegarek, telefon (to akurat mi się kiedyś zdarzyło), to byłoby mi z tego powodu bardzo wszystko jedno.
Odkopię temat. Negocjował ktoś u nich ceny? Ja przyzwyczajony do negocjacji salonowych chciałem pójść po grubości. No ale jednak z racji tego, że cena wyjściowa była całkiem niezła, to zacząłem od „skromnych” 9%. Okazały się nie takie skromne, bo odrzucili mi ofertę bez kontroferty (na Chrono24). Jakie są Wasze doświadczenia? Da się coś stargować?
Dziwne pytanie. Te zegarki łączy marka i mechanizm. Poza tym są inne. No dobra, obydwa mają hardlex. Koniec podobieństw. Reszta (koperta, tarcza, wskazówki, materiał - pokrycie, itp. itd, są inne).
Drugie zdanie bez sensu [emoji6] PRX jest wizualnie większy, ucha nie są dogięte, w Aikonie są i wizualnie wygląda to nieco lepiej. PRX wyglada bardziej jak Aikon 42.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.