To, jak zegar wygląda na ręce - z bliska czy z daleka - na pewno jest ważne. Ale chyba jeszcze ważniejsza jest wygoda. Ja mam nadgarstek nieco powyżej 17,5 cm, dość płaski. Aikon 42, ze względu na mocno dogięte ucha, układa się całkiem spoko. ale to kawał stali, więc musiałbym go nosić na dość dobrze dopasowanej bransolecie. W przeciwnym razie byłby po prostu niewygodny. Dlatego mocno rozważałbym jednak 39 mm. a jakbym miał jeszcze z 5 mm mniejszy nadgarstek, to w ogóle raczej nie brałbym innej opcji pod uwagę.
Jeśli zaś chodzi o mechanizm, to oczywiście, że podstawowa Eta 2824 czy Sellita nie są złymi mechanizmami. Są całkowicie w porządku, pod warunkiem, że się wycenia zegar na circa about 6 kilo złotych. Ten sam problem mam z Carerrą. Jako drugi koniec tej tęczy można wskazać np. Longinesa, który najprostsze mechanizmy wkłada do solidnych, ale entry level zegarków. powyżej tych 6k stara się już dać coś ekstra.