Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

dziadek

Miłośnicy zegarów
  • Liczba zawartości

    2129
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    10

Zawartość dodana przez dziadek

  1. dziadek

    Podziwiajmy zegary Lenzkirch

    No faktycznie wyglądana na to że "baba" nim jeżdziła, bo nie zauważyła że wskazówka od osi koła sekundowego mu odpadła. Ładny stan zachowania. Gratulacje!
  2. dziadek

    Galeria Gustava Beckera

    Zdemontuj sprężynkę i dokładnie obejrzyj używając szkiełka to miejsce które zaznaczyłem czarnym kółeczkiem. Bo może to jest właśnie ta brakująca jedynka, tylko słabo dobita? Tylko wcześniej "na wszelki wypadek" zwolnij sprężynę w bębnie.
  3. Czasem się zastanawiam, dlaczego niektórym psom obcina się ogony. Bardzo proszę, objaśnijcie mi jaki jest tego powód i dlaczego tylko niektórym psiakom obcina się ogonki?
  4. Eee tam, proste jest wtedy, kiedy przyjdziesz do domu i powiesz żonie, kochanie jutro na obiad poproszę dobrze wypieczoną i przyprawioną golonkę na piwie z pieczonymi ziemniakami. Piwo sam kupię.
  5. dziadek

    Jest okej

    Nie wiem Koledzy czy zauważyliście, ale nasz sympatyczny i bardzo aktywny Kolega Cook awansował na Moda i nic się nie chwali. Gratuluję awansu!!! Chętnie dam się zaprosić na sznapsa z tej okazji. Ale tylko w Warszawie, do Lublina nie pojadę.
  6. dziadek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Eeee Adam, przy 40 to nie jest jeszcze tak żle. W zasadzie nic się nie zmienia, fantazja nadal się jeszcze utrzymuje, kondycja jest jeszcze OK. łóżkowa sprawność też jest jeszcze OK. wszystkie pozostałe rzeczy też się specjalnie nie zmieniają. Główne zmiany po 40 to, sukcesywny wzrost wydatków, bo dzieci są w takim okresie w którym wymagają większego zasilania finansowego typu wesela, pomoc w zakupie mieszkania, samochodu i takie inne pierdoły. Prawdziwe zmiany które np. ja zacząłem odczuwać u siebie, zaczęły się dopiero po 50. Wyrażnie spada kondycja, fantazja, chęci, zacząłem coraz więcej uwagi zwracać na samego siebie, na dłoniach pojawiły się jakieś plamki, na czole zmarszczki, włosy i broda zaczyna siwieć, kobita robi się jakaś taka marudna, trzeba wkładać coraz większy wysiłek żeby cokolwiek zrobić, coraz więcej jest takich rzeczy których mi się już nie chce, kolegów i znajomych zaczynają już powoli wynosić nogami do przodu, trzeba myśleć o emeryturze, no i czasem stoi człowiek nad trumną kolegi i tak myśli, kto teraz będzie następny, albo kto będzie stał przy mojej. Ale jak zdrowie jest, to po 50 też można żyć całkiem nieżle. Z opowiadań mojego 25 lat starszego szwagra wiem, że tak naprawdę jest już nieciekawie po 60. Jest nawet takie powiedzenie, że po kopie to już po chłopie i podobno to się sprawdza. Prostata, sztuczne szczęki, witaj brzusiu żegnaj siusiu, sex trwający 3 godziny i takie inne drobiazgi. Ostatnio chodzę rano na basen do Konstancina i jestem trochę zaniepokojony, bo kiedyś mogłem płynąć kilka kilometrów bez problemu, a wczoraj cztery razy basen i finisz.
  7. dziadek

    Jest okej

    Daj znać że jesteś cały i zdrowy jak dojdziesz i wrócisz.
  8. Przepraszam bardzo, ale seks u dorosłego i zdrowego mężczyzny nie jest dyrdymałą.
  9. A ja uważam podobnie jak Piotr Ratyński, że trzeba jeść wszystko tylko po trochu i się nie przeżerać i być cały czas szczupłym przystojniakiem. Tak ogólnie mówiąc, to trzeba się oszczędzać w żarciu a nie oszczędzać w seksie (niekoniecznie z jedną partnerką) i wtedy wszystkie "organa" będą sprawne bardzo długo, w myśl przysłowia, że dobry kogut nigdy nie jest tłusty i jest zawsze najzdrowszy i najsilniejszy w stadzie!
  10. Oooo, tam rzeczywiście jest dużo informacji. Zaraz poczytam. Dzięki!!
  11. Pod samym sufitem, co spowoduje, że po miesiącu używania okapnika sufit będzie czarny i żeby go umyć to trzeba będzie zdemontować szafkę.
  12. Dziękuję bardzo za informację. Niestety, nie dodzwoniłem się do tej firmy z Łodzi, ale zadzwoniłem do działu wsparcia technicznego HP i wszystko już załatwiłem i nawet kupiłem już modem. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.
  13. Szanowni Koledzy, mam pytanie: Jaka jest prawidłowa nazwa przystawki (modemu) w którą montuje się kartę SIM i całość wkłada na stałe do środka laptopa. Prosiłbym o polską nazwę i angielską nazwę. A może któryś z Kolegów wie jaki typ tej przystawki (modemu) można zamontować do laptopa EliteBook 8470p. Podobno mam w tym laptopie całą instalację włącznie z anteną, wystarczy tylko włożyć tą przystawkę z kartą SIM i mam Internet na stałe w laptopie. Bardzo proszę o pomoc! Edit: Jeżeli można prosić, ta taka żeby LTE odbierała.
  14. dziadek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Żona podlewa ogródek i chyba leje z kubła.
  15. dziadek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Jo, no jo, jo jo, itd. u nas też obowiązywało. Albo coś takiego - Ón durch leży pympym do góry. Albo - póćno ajf to dum ci burke. Albo było takie powiedzenie, my mawa, my dawa, my powiat Lubawa.
  16. dziadek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Ja pochodzę z najpiękniejszego regionu Polski, czyli z przepięknej Ziemi Lubawskiej. Szla, to uprząż konna tylko taka jak na obrazku poniżej. Bo w Kongresówce koniom zakłada się chomąto.
  17. dziadek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Trafiłeś w 10 - to bańka na mleko
  18. dziadek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    W miejscu z którego ja pochodzę, nazywano te bulwy kartoflami. I tak; zbierało się kartofle, kupowało się kartofle, jadło się kartofle i świnie futrowało się kartoflami. Jak zamieszkałem w Kongresówce to; kupuje ziemniaki, jem ziemniaki i świnie tu karmią ziemniakami. Obecnie jak robimy zakupy, to żona w sklepie kupuje ziemniaki, a ja kupuje kartofle. A Wy w Poznaniu co kupujecie i jecie, kartofle, ziemniaki, pyry, czy pyrki? PS. Przez 8 lat mieszkałem w dzielnicy o nazwie Warszawa-Pyry. PS. A czy ktoś z Was wie co znaczy słowo, szla? Albo, kana? .
  19. Uważam że jeść można wszystko, ale najważniejsze w jedzeniu jest to, żeby mieć ciągły podgląd naszego Forum.
  20. dziadek

    Nowe BŁONIE !

    A ja myślę że obydwaj Panowie dokładnie wiedzą w co weszli i dokładnie wiedzą ile na tym projekcie można zarobić. Obydwaj są młodzi, kreatywni i z tego co jest o nich napisane w Internecie można wywnioskować że mają już spore doświadczenie i spore osiągnięcia, mówiąc krótko, to profesjonaliści jeden od reklamy a drugi od grafiki siedzący już dość długo w branży. Myślę również, że ta "reaktywacja" zegarków z Błonia jest podzielona na kilka etapów a każdy etap to limitowana seria innego modelu. Moim zdaniem Panowie celują swój produkt do takiej grupy społecznej dla której cena w relacji do jakości jest do zaakceptowania i efekt tego widać po sprzedaży jaką mają. Jeżeli w następnych etapach zlecą wyprodukowanie wszystkich modeli zegarków produkowanych kiedyś w Błoniu, to w ten sposób stworzą dla kolekcjonerów całą kolekcję reaktywowanych zegarków z Błonia, a sami powiększą stan kont o kilka "baniek" każdy. Jestem przekonany, że cały ten projekt zakończy się sukcesem a dodatkowym bonusem będzie zastrzeżony wzór marki "Błonie".
  21. dziadek

    Jest okej

    Mam dwóch szwagrów, a właściwie to obecnie tylko jednego bo drugi już nie żyje, którzy w młodości dopisali sobie Dr przed nazwiskami. Jeden z nich po doktoracie zaczął robić karierę w instytucjach rządowych, na początku szło mu bardzo dobrze, ale po latach stwierdził że popełnił błąd, że nie dopisał sobie przed nazwiskiem Prof. dr hab. Praca w tych instytucjach jest marna, bo im wyższe stanowisko tym praca bardziej niepewna i stresująca. Efekt końcowy taki, że zmarł na zawał. Drugi dopisał sobie przed nazwiskiem prawie wszystkie tytuły, czyli Prof. dr hab. Pracuje w instytucie i jest kierownikiem zakładu, pozycja społeczna znakomita, praca stabilna i dobrze płatna, kontakty z całym światem, życie bezstresowe, po prostu święta krowa nie do ruszenia i pomimo że ma 80 lat nadal jeszcze pracuje, a właściwie to chodzi do pracy kiedy chce, bo w polskich instytutach profesor może pracować do śmierci. Także Kol. Atrax gratuluję pierwszego poważnego tytułu i namawiam Ciebie do dalszej pracy (dokąd jesteś jeszcze młody) i dopisanie sobie przed nazwiskiem całego kompletu, to naprawdę IMO. ładnie brzmi i wygląda. Prof. dr hab. (Atrax) i życie staje się piękne i ciekawe. No i na zawał nie umrzesz.
  22. OK. Jutro jestem umówiony w Warszawie, to wejdziemy do jakiejś knajpy i sobie zamówię steka średnio krwistego, "medium rare" Oby ta krowa była tylko po zarżnięciu przebadana!
  23. Jak dla mnie to jest niedopieczone i surowizna w środku. A może się nie znam na współczesnej kuchni. W każdym razie, moja żona przez ostatnie 39 lat jeszcze czegoś takiego nie zrobiła.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.