Może nie jest to specjalnie odkrywcze, tak jest i dzięki temu mnóstwo zegarków znajduje swoich szczęśliwych nabywców (o rzekomych "białych krukach" nie wspomnę, bo jeszcze znowu ktoś się hałaśliwie obrazi i będzie się tym napędzał przez tydzień). Z tym, że próby dyskusji o specyfikacjach nie mają sensu w sytuacji, w której producenci nie trzymają się ujednoliconych kryteriów np. wodoszczelności. W materiałach wielu firm "wodoszczelność do 30 m" oznacza tzw. "bryzgoszczelność" czyli najniższą specyfikację, podczas gdy niektóre inne firmy deklarują, że to realna głębokość do jakiej można bezpiecznie zanurzyć zegarek w wodzie. To nie jest to samo "30 m" obowiązujące w całej branży i dla wszyskich segmentów rynku. Jeśli się porównuje zegarki różnych marek i różnych kategorii, najpierw trzeba sprawdzić co dokładnie znaczy dany parametr wg danego producenta i dla danej klasy zegarków. Bez tego próba dyskusji o "specyfikacjach" nie ma sensu.
Wspomniałem o kategorii albo klasie, bo dla zegarków przeznaczonych do nurkowania obowiązuje inna norma (ISO 6425) niż dla pozostałych (ISO 22810). Aktualizacja ISO w 2010 r. rozgraniczyła te grupy, więc mówiąc o konkretnym zegarku należy się odnieść do odpowiedniej normy i nie porównywać zwykłych z diverami. Napisano o tym już chyba wszystko, kwestia zagłębienia się w dostępne informacje.
Ktoś pisał o Patek Philippe i "prawdziwych 30 m". W PP wydali taki komunikat w ubiegłym roku właśnie z powodu zamętu w standardach i oznaczeniach wodoszczelności, wiedząc że przeciętny nabywca zapewne tego nie ogarnia. Uproszczenie przekazu marketingowego to generalnie nie jest zły pomysł ale ten ruch spowodował, że w oficjalnej specyfikacji np. Aquanaut "stracił wodoszczelność" z poprzednich 120 m do zaledwie 30 m. Obawiam się więc, że w oczach potencjalnego klienta zamęt wcale nie zniknął, ale dzięki temu różne "Hodinkee" cały czas mają o czym pisać.
Patek nie jest jedyną ani pierwszą marką, która dąży do jasnego i jednoznacznego określenia wodoszczelności swoich zegarków. To samo od ładnych paru lat (nie wiem dokładnie od kiedy, bo tego nie śledziłem) deklaruje Omega twierdząc (FAQ na oficjalnej stronie), że "wodoszczelność 30 m" oznacza, że zegarek można rzeczywiście zanurzyć w wodzie na głębokość 30 m. Czyli z Omegą, opisaną "water resistance 30 m" mogę pływać i nurkować do 30 m, z Patkiem też, a np. z Grand Seiko z takim samym oznaczeniem mogę co najwyżej wyjść na spacer w deszczu (byle nie za długi i raczej nie w tropikach). Ale Grand Seiko również odchodzi od starych, mylących oznaczeń. Kiedy parę lat temu kupowałem zegarek tej marki, w opisie widziałem "30 m". Teraz na głównych edycjach strony www.grand-seiko.com (azjatyckiej, europejskiej i amerykańskiej) jest już napisane "Water resistance: Splash Resistant".