Fajny temat i zdjęcia, od razu pojawia się parę zagadnień do omówienia.
Kolor wskazówek w tym Longinesie jest bezbłędny. Na tle złoconej, pionowo szczotkowanej tarczy wygląda to świetnie.
Z kolei zakończenia wskazówek wydają mi się zbyt tępe, zwłaszcza w porównaniu z bardzo wypracowanymi, ostrymi grotami w starych Longinesach. Kiedyś już poruszaliśmy ten temat przy okazji rozmowy o chronografach tej marki. Mimo wszystko, dobrze że Longines nadal obrabia wskazówki termicznie w wielu współczesnych zegarkach.
Właściwie barwienie termiczne jest odmianą oksydowania na gorąco, z tym że technika ta zapewnia nie tylko odporność na korozję i ładny wygląd, lecz również hartowanie powierzchniowe. Przyzwyczailiśmy się traktować termicznie barwione wskazówki i śrubki jako coś nierozłącznie związanego z zegarkami i zegarmistrzostwem, ale w rzeczywistości jest to technika znacznie starsza niż zegarki a nawet niż zegary wieżowe. Zasadniczo chodziło w niej o nadanie stali pożądanych właściwości wytrzymałościowych a kolor pełnił rolę wskaźnika, tzn. informował np. płatnerza czy obrabiany metal został prawidłowo wygrzany i wystudzony.
Pomijam tu oksydowanie na zimno, wyłącznie z wykorzystaniem reakcji chemicznych, bo takie metody nie wpływają na sprężystość i wytrzymałość mechaniczną metalu. Istniały jednak dawne techniki łączące wygrzewanie z dodatkową obróbką. Przykładem czarne zbroje płytowe, które zaczęły zdobywać uznanie w Europie w XV w. Replikę takiej zbroi wykonano w Polsce w latach '70 dla potrzeb filmu Ewy i Czesława Petelskich "Kazimierz Wielki". Była użyta w scenie pogrzebu króla, a wykonano ją w ten sposób, że równomiernie wygrzewane elementy zbroi były jednocześnie nacierane bawolim kopytem (stopień trudności trochę inny niż w przypadku maleńkich wskazówek). Nie wiem jak dokładnie było z wytrzymałością ale wiadomo, że kaskader w tej zbroi parę razy zwalił się widowiskowo z konia na kamienną posadzkę kościoła (na tym polegała scena w filmie) i nic się nie odkształciło.
W każdym razie, w przypadku wskazówek efekt estetyczny, który pojawiał się dodatkowo w procesie obróbki, stał się z czasem celem samym w sobie. Z doskonałej jakości obróbki termicznej słynie firma Cartier. Oglądałem wskazówki pod lupą, faktycznie "mucha nie siada".