Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

ireo

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1503
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez ireo

  1. Serio? Nie spotkałem się z takim zachowaniem, ale być może „świat poszedł do przodu” od czasu, kiedy ostatnio kupowałem zegarek w salonie. W takiej sytuacji radzę wymagać od salonu pisemnego oświadczenia, że salon odmawia przyjęcia reklamacji, z podaniem powodu odmowy i czytelnym podpisem osoby odpowiedzialnej za tę decyzję. Wracając do Omegi na zdjęciu, wskazówka wygląda tak, jakby uszkodzenie powłoki luminescencyjnej powstało zanim farba zdążyła dobrze wyschnąć. Ewidentnie do reklamacji.
  2. Hm, też nie wiem... Przetarte? Na mnie największe wrażenie robi ten Daniel Roth z tourbillonem, nic tylko założyć i lecieć oglądać nowego "Frankensteina". Kolorowy tank od R. Weila to już disco vibe z lat '70 - glany, poliestrowy garnitur, fryzura a'la Wodecki.
  3. Faktycznie, co drugi nosi na co dzień któryś z tych zegarków Do tego obowiązkowo trawiaste sztruksy. Czy to się może łączy ze zniżką na bilet? Dawno nie byłem w Mediolanie.
  4. ireo

    Nasze nowe nabytki vintage

    To prawda. Rzecz w tym, że parę szczegółów jakoś mi nie pasuje do Patka, np. kształt mostków i kolor zastosowanego stopu. Ale ja się nie znam na zegarkach kieszonkowych tak jak np. na felgach, więc nie mam pewności. Ciekawy wątek, tylko trochę mnie dziwi sam znalazca, który stwierdził "że to marny mechanizm", bo ja tego nie pisałem. Może się bardziej opłaca poprzestać na wierze że to "prawdopodobnie Patek", bo próby kwestionowania tego przekonania mogą prowadzić do dalszych wzmożeń i innych groźnych zaburzeń.
  5. O, „Space Invaders”, moja ulubiona gra z dzieciństwa. Świetny zegarek, z daleka wygląda jakby miał wysypkę.
  6. ireo

    Nasze nowe nabytki vintage

    Nie obiecuj, nie obiecuj 🙂
  7. ireo

    Nasze nowe nabytki vintage

    Tak, puściłem (wodze), ale Ty bardziej. Jeśli się pyta ludzi o opinie w jakiejś sprawie, lepiej żeby sugerowana hipoteza miała choćby cień prawdopodobieństwa. Pisząc o toporności miałem na myśli dokładnie to co napisałem, nie to że mechanizm był na kluczyk. To są dwie różne rzeczy.
  8. ireo

    Nasze nowe nabytki vintage

    Z jednej strony felgi znalezionej na złomie zauważyłem litery "AM". Szanse, że to felga od zabytkowego Aston Martina, i że przedstawiony fragment werku ma coś wspólnego z Patkiem lub Czapkiem, są zbliżone. To mechanizm zegarka kieszonkowego, nakręcany kluczykiem. Budowę ma dość toporną, co wskazuje że sygnatura na płycie to raczej "PYC" (czyli "RUS" pisane cyrylicą) a nie "P&C".
  9. Fantastyczne światło i kolory. Do tego zegarka bardziej podoba mi się pasek w stylu Rallye, ten z dziurami.
  10. Oczywiście że nie jest zły. Był taki model Doxy, nazywał się Grafic. Inspiracja dość wyraźna.
  11. Jak to, a gdzie rozsypana kawa? Moonwatch bez kawy, teraz Janeiro bez kawy, no co jest.
  12. Nie widziałem jeszcze oryginalnej tarczy z lat '40 w tak doskonałym stanie, ale wszystko możliwe. Spojrzałem na tarczkę sekundnika i wydało mi się, jakby środek jej wytłoczenia lekko mijał się ze środkiem nadrukowanych okręgów, co się spotyka raczej w przypadku tarcz odnawianych. Może pod innym kątem wygląda to inaczej. Tak czy owak, piękny egzemplarz. Kształt koperty też bardzo ładny.
  13. Wielkiej urody ten Zenith. Jaki to werk, cal.109? Tarcza wygląda na odnawianą ale wyszła nieźle.
  14. Mnie też najbardziej podoba się Grand Seiko. Ale ja jestem biased, bo na ogół wolę GS od Rolexa. Daytona ładnie się starzeje i trzyma klasę ale to taki zegarek, który "podoba się wszystkim czyli nikomu". Dużo jest takich zegarków, samochodów, ubrań, itd. Wszyscy się zgadzają że są fajne, tylko jakieś takie... mało ekscytujące. Planet Ocean podobała mi się kiedy byłem dużo młodszy, teraz ten projekt wygląda na przestarzały. Nadal wzbudza pozytywne emocje ale czuje się, że ta stylistyka jakby się wyczerpała. Trochę jak boombox z kieszenią na kasety, można sobie kupić egzemplarz w dobrym stanie i się ucieszyć, ale jednak na co dzień słucha się muzyki z czegoś innego.
  15. Bardzo dobre wejście do klubu, świetny zegarek.
  16. "Deepsea" jakoś zawsze kojarzył mi się z "Deep shit" i dlatego nigdy nie traktowałem tego modelu poważnie. To nie zmienia faktu, że to fajny zegarek i gdybym się zdecydował wywalić na niego kasę, to pewnie bym go nosił.
  17. ireo

    Nasze nowe nabytki vintage

    Oszolomowi można wierzyć, bo @oszolom się zna. Dopiszę w takim razie coś o mechanizmie, który jest dziwny. Przypomina wprawdzie znane mi werki marki Cyma albo Tavannes ale jeszcze bardziej przypomina ruską "Pobiedę" z podobnym werkiem na 15 kamieniach. Trzeba spojrzeć na kształt szczeliny między mostkiem z zespołem naciągu a sąsiednim. Spodziewałbym się, że oryginalny mechanizm będzie sygnowany "Cyma" lub "Tavannes" na kole naciągu, tutaj tego nie ma. W ogóle obydwa koła naciągu wyglądają na "przeszczep" z innego mechanizmu. Nie jestem zegarmistrzem, więc to bardziej wrażenia niż solidna wiedza, ale wszystko to, łącznie z tarczą mocowaną na śrubkę, pozwala się domyślać desperackich prób utrzymania zegarka przy życiu nawet kosztem oryginalności najważniejszych części. Co z tym teraz zrobić? Przechowywać jako ciekawostkę i świadectwo minonych trudnych czasów, udając że ten łeb śrubki, rozmijający się z godziną 12, to brylant wysokiej czystości.
  18. Zostawiłbym tak jak jest. Tarcza jest ciekawie spatynowana i wygląda naprawdę fajnie, jakby zrobiona techniką akwarelową. Renowacja tarczy polega na zmyciu wszystkich warstw lakieru z napisami i odtworzeniu ich na oryginalnym podkładzie. Nie ma gwarancji że efekt końcowy będzie zadowalający. W dodatku to nie jest tarcza łatwa do odnowienia ze względu na wiele elementów nakładanych i dużo drobnych napisów, wykonanych zróżnicowaną czcionką.
  19. ireo

    Fan Klub Chronografów

    Mnie jeszcze bardziej zaimponował ogrodniczy.
  20. Bardzo elegancko to wygląda. Koperta pewnie ze złoconego srebra. 24 mm?
  21. Krzysztof, zaniżasz poziom, to za mało bierno-agresywne. Trzeba było dać co najmniej trzy emotikony w rządku, dopiero wtedy się liczy.
  22. ireo

    Klub HERITAGE

    Zamierzałem w tym miejscu użyć wyrazu bliskoznacznego ale wybrałem łagodniejszą wersję. Ciekawa zapowiedź, dzięki. Przy okazji chciałem zobaczyć czy nie ma jakiejś nowej rozmowy z Goldbergerem i wpisałem w Google jego nazwisko. „Podpowiedź” AI była nastepująca: "Goldberger lub Vollenweider" to zapytanie dotyczące dwóch znanych postaci: Andreas Goldberger (austriacki skoczek narciarski) i Andreas Vollenweider (szwajcarski muzyk) lub Bill Goldberg (amerykański wrestler). Wybór między nimi zależy od kontekstu, ponieważ obaj są znani w swoich dziedzinach, ale mają zupełnie inne osiągnięcia i zawody. Nazwisko Vollenweider AI dopisała sobie sama. Nie wiem dlaczego oczekuję od ludzi sensownych i poprawnych wypowiedzi, kiedy nawet sztuczna inteligencja jest kompletną idiotką.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.