-
Liczba zawartości
1382 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez ireo
-
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
ireo odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Już go tu kiedyś pokazywałem w tym wątku. Szerokość koperty 39 mm b/k, wysokość 14 mm, w tym wypukły szafir. Może dzisiaj te 14 mm by mnie odstraszyło i nie wziąłbym pod uwagę tego modelu, ale 20 lat temu miałem inne podejście. Nie zajmowałem się specjalnie wysokością koperty, szukałem raczej czegoś optycznie mniejszego od klasycznego Moonwatcha i żeby się to wygodniej nakręcało, stąd wybór automatu. Następnie wyeliminowałem małe Speedmastery z modułowymi chronografami, których nie lubię, i na polu walki pozostał ten oto zintegrowany chronograf z tarczą pełną wskazówek. W opisach różnych zegarków spotykam teksty w rodzaju "ma niecałe 16 mm grubości wraz ze szkłem, ale idealne proporcje koperty o szerokości zaledwie 47 mm sprawiają, że wcale się tego nie czuje". Myślę sobie wtedy, "aha, a świstak siedzi i zawija...", więc teraz nie będę opisywał jak wygodna jest ta Omega i jak nie mogłem uwierzyć w te 14 mm, polecam sprawdzić samemu. O cechach użytkowych tego zegarka najlepiej świadczy długi staż w mojej kolekcji. Kiedyś znajomy, od którego kupiłem inny zegarek, zauważył tego Speedmastera na mojej ręce i zapytał czy bym go nie sprzedał. Odpowiedziałem, że nie jest na sprzedaż. Ostatni serwis w Swatch Group robiłem 4 lata temu, za ok. 2300 zł. W zakres pełnego serwisu SG zawsze wchodzi m.in. wymiana wszystkich wskazówek i uszczelek, ale nie trzeba koniecznie oddawać do SG. W niezależnym serwisie cena jest na pewno znacznie korzystniejsza. Omega oznacza mechanizm jako cal. 1151 czyli zasadniczo ETA / Valjoux 7751, ma tylko trochę więcej kół i dźwigienek z powodu dodatkowych komplikacji. Każdy prawdziwy zegarmistrz bez problemu poradzi sobie z serwisem tego werku. -
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
ireo odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Świetny Speedmaster w pięknym stanie. Takich zegarków już nie ma. W dodatku, jeśli dobrze widzę, z dniami tygodnia po szwedzku, więc tym ciekawszy. Nie widziałem tego modelu na żywo, bardzo mi się podoba sposób osadzenia lunety i umiejscowienie tarczki 24h w górnej części tarczy. Jeśli chodzi o ilość wskazówek, to następnym krokiem Omegi był Speedmaster Day-Date 3520.50, znany również jako "Mk40". Akurat mam taki na ręce, ale już za ciemno na przyzwoite zdjęcie (pożyczyłem z Fratello). Osiem wskazówek na jednej tarczy, jakimś cudem wygląda to czytelnie. Kiedyś poszedłem z tym zegarkiem do serwisu Swatch Group przy Marynarskiej. Trafiłem na sympatyczną dziewczynę, która przyjmując ode mnie zegarek zawołała: "ojej, wskazówka odpadła!". Oczywiście nic tam nie odpadło, pani zinterpretowała w ten sposób komplikację pointer date w kształcie "samolotu" (albo rakiety, czy co tam Omega miała na myśli). Ubaw miałem przez całe popołudnie, jeszcze teraz się uśmiecham na wspomnienie tej sytuacji. Pani oczywiście blondynka, niestety chyba od dawna tam nie pracuje. -
Klub Miłośników Zegarków Longines
ireo odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Bez tej wielkiej dwunastki wygląda dużo lepiej. -
To prawda. "Podsekcja ręczna" bardzo mi się podoba. A z tej pierwszej sekcji nauczyłem się, że G-Shock i Panerai nie różnią się od siebie tak bardzo, jak myślałem.
-
Bardzo dobra kolekcja, zwłaszcza modele klasyczne: JLC, Moon, IWC Pilot, Zenith Chronomaster. Te zegarki tworzą trzon zbioru, można do niego włączyć Explorera i Seamastera 300M. Prognozuję, że pozostałe mogą się okazać bardziej "ruchome". W tym układzie decyzja zamiany Perreleta na coś innego jest zrozumiała, chociaż ładny jest. W następnej kolejności zastanowiłbym się nad pozycją FC w tej kolekcji, chyba że motywem zakupu była złota koperta. Generalnie świetny i spójny zbiór, gratuluję.
-
O, właśnie. Major Major z "§22".
-
Chciałbym kiedyś zobaczyć jak wygląda ktoś, kto wymyśla te nazwy. "Squale Super Squale", "Seiko King Seiko", "Bulgari Bulgari".
-
Klub Miłośników Zegarków Longines
ireo odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Trzeba przyznać, że piękny. https://www.tiktok.com/@xtv.news/video/7353224962859158815?is_from_webapp=1&sender_device=pc&web_id=7452482795388241430 -
Jasne, że można. https://www.doradcasmaku.pl/przepis-paski-karpia-w-galarecie-304218
-
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
ireo odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Powinna łapać, bo AT 2503.33 to jedna z najbardziej udanych Omeg. Kupiłem taką od kolegi z Forum w 2018 r. i ani myślę sprzedać. Ze słowem „bling” zupełnie mi się ten model nie kojarzy, chyba że w zestawieniu z jakimś minimalistym, czarno-białym „bauhausem”. Tarcza w kolorze skorupki jajka i kobaltowe wskazówki to połączenie ponadczasowe i dyskretne; nie zwraca uwagi, dopóki na tarczę nie padnie światło. -
Bardzo dobre zdjęcie 👍 Ciekawe kolory, fajnie skadrowane, z niespodzianką w postaci zegarka na prawej ręce. Aranżacja korzystna dla Daytony, trochę już opatrzonej. Dodatkowe punkty za brak: 1) kostki brukowej, 2) butów na drugim planie, 3) "małpiego chwytu" na kierownicy, 3) koszuli w śliczniusi wzorek. Wszystko w dobrym kierunku, oby tak dalej.
-
To był "Żurek" (nie "Rosół"), piosenka Wojciecha Młynarskiego. Również świetnie wykonywał ją Wiesław Gołas (był taki aktor).
-
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
ireo odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Nie, „233.22.41.21.01.002”. -
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
ireo odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Od zakupu powstrzymuje mnie tylko to, że od dawna mam podobną. Dla mnie nowsze Seamastery 300 nie są już atrakcyjne, bo za bardzo "fajniusie", a ten to "prawdziwy zegarek dla prawdziwych mężczyzn". -
Klub Miłośników Zegarków Longines
ireo odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Witamy, również z przyjemnością. Dobry wybór. Zegarki z fazami księżyca mają niepowtarzalny urok, a ciemna tarcza podoba mi się bardziej niż kremowa. -
Klub Miłośników Zegarków Longines
ireo odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Oris: Hm, zdaje się, że niechcący trafiłem do internetowej kapsuły czasu. Ale na Ch24 jeszcze są te Orisy 28 mm, niektóre nawet nieużywane. Eterna: Mam pewne wątpliwości w sprawie "szczerości klocka". Cała historia jest niejasna, wiadomo tylko, że 1) nie ma dowodu, że Thor Heyerdahl w czasie wyprawy tratwą Kon-Tiki przez Pacyfik w 1947 r. rzeczywiście nosił zegarek marki Eterna (same twierdzenia w materiałach firmy Eterna nie mogą być uznane za dowód), ale 2) istnieją mocne poszlaki, że inny członek wyprawy, Knut Magne Haugland, rzeczywiście miał wtedy zegarek Longines Paratrooper. Ten Longines obecnie znajduje się w Muzeum Kon-Tiki w Oslo, ale nie ma tam informacji, że należał on do Hauglanda. W muzeum opisano zegarek jako "chronometr ekspedycji Kon-Tiki". Sugeruje to coś w rodzaju patronatu firmy Longines nad wyprawą Heyerdahla, ale to raczej spekulacja. Firma Longines nie ominęłaby okazji pochwalenia się udziałem w takim przedsięwzięciu, gdyby rzeczywiście w nim uczestniczyła. Czyli "klocek" prawdopodobnie tam był, ale nie wiadomo czyj. Pojedyncze zdjęcia z wyprawy Kon-Tiki pokazują załogę albo bez zegarków (podobno w drodze zjedli wszystko co się dało, łącznie z paskami zegarków, więc potem nosili zegarki w majtkach - ładna historia, ale niedostatecznie zweryfikowana), albo z czymś, co jednak bardziej przypomina Eternę z lat '40 niż Longinesa. Kto chce, może samodzielnie przekopać się przez "wątek śledczy" w tej sprawie na omegaforums.net (uprzedzam, że ma 3 strony i kilka nagłych zwrotów akcji): https://omegaforums.net/threads/did-thor-hyderdahl-really-wear-an-eterna-watch-on-his-expedition-special-investigation.54611/ -
Klub Miłośników Zegarków Longines
ireo odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Rzeczywiście, bo najpierw poddały się "nacierającym armiom" kwarcowych samurajów z Japonii. Longines dał się wchłonąć siedmiogłowemu smokowi o imieniu Asuag już w 1971 r. (właściwie sam stał się siódmą głową, wraz ze swoimi dwiema markami Rotary i Record). ASUAG miał już wtedy spore kłopoty i bez Longinesa, pomimo największej na świecie produkcji części i mechanizmów (a raczej właśnie dlatego). Dlatego wkrótce (1983) sam został połknięty przez trójgłową bestię SSIH (Omega, Tissot, Lemania), która oczywiście dostała od tego ciężkiej niestrawności i musiała się szybko przepoczwarzyć, dlatego zmieniła nazwę na SMH (1985). Po drodze wykluł się Swatch (1984), jako dziecko zmutowanego potwora SMH i Nicolasa Hayeka (który przeprowadzał fuzję ASUAG + SSIH = SMH), a następnie SMH stwierdziło, że nie chce się już dłużej tak brzydko nazywać i w 1998 r. przyjęło nazwę Swatch Group. Nie mogłem uwierzyć, że teraz damskie Orisy są takie duże, i zajrzałem do aktualnej oferty. A np. ten: 01 561 7722 4053-07 8 14 79, "Artelier Date Diamonds"? Nie wiem, czy dziewczynom też się podoba, ale mnie - bardzo. -
Klub Miłośników Zegarków Longines
ireo odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Czy to aby prawda, że "the new Longines Ultra-Chron Carbon is the brand’s first endeavour with the material"? Już wcześniej gdzieś widziałem VHP z tarczą "carbon fiber". -
Jak mawiała pewna demoniczna nauczycielka w mojej szkole podstawowej: - Bardzo dobrze, Dwa plus! Pozytywna wiadomość jest taka, że zegarek został przywrócony do życia.
-
Klub Miłośników Zegarków Longines
ireo odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Ironia ironią, ale akurat zakończenie produkcji Nautilusa było dobrą decyzją (oczywiście nie dla nas, tylko z punktu widzenia Thierry'ego albo ogólnie "biznesu"). Wątek "kolekcje a rynek" zasługuje raczej na osobny temat, który się ciekawie rozwija. Ale że nadal jesteśmy w wątku dot. Longinesa, to mam wrażenie, że obecnie tę markę napędzają udane reedycje i dobra reputacja w Azji. Zamieszczony przez Ciebie wykres pokazuje kurczenie się rynku zegarków szwajcarskich, a skoro szwajcarskich, to również pozostałych. Prawdziwy cios może wkrótce nadejść wraz z kolejnym globalnym kryzysem na rynkach finansowych, którego zapowiedzi zaczynają już być widoczne. To by nie była dobra wiadomość, bo wtedy z naszymi zegarkami znaleźlibyśmy się w sytuacji inwestora z Wall St. pod koniec lat '20 XX w. -
Klub Miłośników Zegarków Longines
ireo odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Oris jest inny. To firma, która robi dobre zegarki ale od lat piłuje gałąź, na której siedzi, pod względem polityki cenowej i dystrybucji. Wypuszczają jakiś fajny model, wkrótce potem można go kupić niemal za pół ceny w kiosku Ruchu. Dziwię się, w jaki sposób Oris nadal jest w stanie utrzymać się na wymagającym rynku, nie ogarniając tak podstawowych spraw dotyczących sprzedaży zegarków. Właściwie to dobrze świadczy o ich jakości. -
Klub Miłośników Zegarków Longines
ireo odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Może sport jeszcze niedawno tak nie wyglądał, ale... Grand Seiko i Blancpain mają całkiem niezłych analityków rynku. -
Prawdę mówiąc, nie bardzo widzę różnicę między dwiema wielkościami Yacht-Mastera na tych zdjęciach. Wygląda wręcz, jakby to był ten sam Rolex, sfotografowany dwa razy.
-
Klub Miłośników Zegarków Longines
ireo odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
-
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
ireo odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Wohoe! Jaki wspaniały protest song. Wiele ciekawych metod noszenia zegarka udało Ci się wymienić, ale jeszcze nie wszystkie.
