Już go tu kiedyś pokazywałem w tym wątku. Szerokość koperty 39 mm b/k, wysokość 14 mm, w tym wypukły szafir.
Może dzisiaj te 14 mm by mnie odstraszyło i nie wziąłbym pod uwagę tego modelu, ale 20 lat temu miałem inne podejście. Nie zajmowałem się specjalnie wysokością koperty, szukałem raczej czegoś optycznie mniejszego od klasycznego Moonwatcha i żeby się to wygodniej nakręcało, stąd wybór automatu. Następnie wyeliminowałem małe Speedmastery z modułowymi chronografami, których nie lubię, i na polu walki pozostał ten oto zintegrowany chronograf z tarczą pełną wskazówek.
W opisach różnych zegarków spotykam teksty w rodzaju "ma niecałe 16 mm grubości wraz ze szkłem, ale idealne proporcje koperty o szerokości zaledwie 47 mm sprawiają, że wcale się tego nie czuje". Myślę sobie wtedy, "aha, a świstak siedzi i zawija...", więc teraz nie będę opisywał jak wygodna jest ta Omega i jak nie mogłem uwierzyć w te 14 mm, polecam sprawdzić samemu. O cechach użytkowych tego zegarka najlepiej świadczy długi staż w mojej kolekcji. Kiedyś znajomy, od którego kupiłem inny zegarek, zauważył tego Speedmastera na mojej ręce i zapytał czy bym go nie sprzedał. Odpowiedziałem, że nie jest na sprzedaż.
Ostatni serwis w Swatch Group robiłem 4 lata temu, za ok. 2300 zł. W zakres pełnego serwisu SG zawsze wchodzi m.in. wymiana wszystkich wskazówek i uszczelek, ale nie trzeba koniecznie oddawać do SG. W niezależnym serwisie cena jest na pewno znacznie korzystniejsza. Omega oznacza mechanizm jako cal. 1151 czyli zasadniczo ETA / Valjoux 7751, ma tylko trochę więcej kół i dźwigienek z powodu dodatkowych komplikacji. Każdy prawdziwy zegarmistrz bez problemu poradzi sobie z serwisem tego werku.