Nie jestem pewien. W samym tylko „różnieniu się” trudno doszukać się jakiegoś dobra. W mediach jest sporo takiego przekazu, jakoby różnice między ludźmi były dobre same w sobie, ale to raczej z góry przyjęta ideologia a nie teza, którą dałoby się udowodnić.
Porównywanie Rangera z Explorerem ustawia znacznie tańszego Tudora na przegranej pozycji, ale jeśli się pamięta, że takie właśnie jest wzajemne pozycjonowanie obydwu marek, to już niekoniecznie. Tudor zapracował na wizerunek „Rolexa dla ubogich” i nie jest łatwo to odkręcić, bo cały czas rolą Tudora pozostaje testowanie różnych pomysłów Rolexa, których Rolex z różnych powodów nie chce wprowadzać od razu pod własną marką, oraz kontrola nad tańszym segmentem rynku czyli walka z konkurencją spod znaku Swatch Group na ich własnym terenie.
Wracając do kwestii „Ex. vs. Ranger”, to nie są zegarki aż tak blisko spokrewnione jak mogłoby się wydawać. Explorer jest zegarkiem sportowym i dziwi mnie, że wielu dopatruje się w nim cech „biżuteryjnych”. Trudno je znaleźć, chyba że chodzi o cenę (którą nabywcy płacą „bo to Rolex” i w zasadzie nie ma innego uzasadnienia) albo o odrobinę białego złota, użytą tylko po to, żeby indeksy i wskazówki zabezpieczyć przed oksydacją. Cała reszta to dość surowy projekt stalowego zegarka sportowego, który dobrze się nosi i dzięki konsekwentnej strategii marketingowej trwale skojarzył się z takim właśnie zegarkiem. Konsekwencja w Explorerze przejawia się również tym, że ten zegarek nie występuje z bardziej ozdobną bransoletą typu Jubilee tylko zawsze Oyster, co ma podkreślać sportowo-użytkowy charakter i oddalać „biżuteryjne” skojarzenia (pomijając fakt, że niektórzy generalnie uważają Rolexa za markę bardziej biżuteryjną niż zegarmistrzowską, ale to szerszy temat na osobną rozmowę).
Tudor Ranger to raczej field watch, o czym świadczy nie tylko nazwa ale przede wszystkim wygląd tego zegarka, który dobrze wypada w zestawieniach z różnymi paskami i w „polowych” stylizacjach. Teoretycznie można założyć pasek do Explorera i jakoś tam to będzie wyglądać, ale powiedzmy sobie szczerze, zdjęcie bransolety Oyster z Explorera coś temu zegarkowi odbiera i po prostu estetycznie nie ma sensu.