Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

ireo

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1381
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez ireo

  1. O, proszę, ktoś ma zegarek ze Szkocji. Niesamowite. Jak się nazywa ten model?
  2. Na początku lat '80 miałem elektronicznego Timexa przywiezionego z Niemiec; ówczesna cena "na polskie" była wygórowana ale nie aż tak. Dzisiaj taki zegarek kosztowałby 200 zł. 2k EUR to już chyba cena Fiata 126p "Tom Hanks edition". Miałem nadzieję, że to może pierwszy Timex z mechanizmem in-house, ale gdzie tam 😁 A wygląda, jakby był spokrewniony z Orisem.
  3. Ułatwiająca skręcanie w lewo motocyklem.
  4. Pasek typu French Marine czyli taka trochę lepsza (?) guma od majtek z klamerką. Na zasadzie, że jak się coś nazywa z francuska, to od razu musi być wytworniejsze i droższe. Ale poza tym, to są najwygodniejsze paski, tylko nie do każdego zegarka pasują.
  5. Identyfikuje się jako kwadratowy, podczas gdy okrągły mechanizm czuje się uwięziony w kwadratowej kopercie, której nienawidzi.
  6. Certiną się zainteresuję, począwszy od sprawdzenia wymiarów. Fajnie wygląda na zdjęciach. Wstawienie okna daty zrujnowałoby tę tarczę, moim zdaniem.
  7. To właśnie ja jestem w tej grupie. Rzeczywiście nie widzę żadnego
  8. To chyba Oris z serii jazzowej. Dizzy Gillespie?
  9. To ten, w którym sekundnik tak za***prza przez pierwsze 9 s a potem zwalnia? Fajny. Spory jest, i pewnie ma z 15 mm grubości.
  10. Wątpię czy Omega wzięłaby poważnie Twoje postulaty, bo wówczas zegarek straciłby istotne nawiązania do historycznego pierwowzoru (właściwie tych modeli historycznych było kilka). Kolor masy luminescencyjnej ma przypominać farbę radową, stosowaną przez Omegę aż do roku 1963. Poza tym, koperty współczesnych Seamasterów 300 nie są polerowane w całości tylko na powierzchniach górnej i dolnej.
  11. O, jakie fajne zdjęcie. Bolesławiec ☝🏻
  12. Sprawa ma kilka aspektów. 1) Zastój na rynku zegarków, który powoduje, że trudniej sprzedać cokolwiek używanego. To nie jest nowe zjawisko, z tym że wskutek pandemicznej bańki ludziom zaczęło się wydawać, że rynek się rozkręca i że będzie znacząco rósł dalej. Tak się oczywiście nie stało, rynek "z odbicia" znacząco wyhamował, co dotyczy przede wszystkim droższych zegarków używanych. Niektórzy się zastawiają czy za 10-20 lat ktoś jeszcze będzie nosił normalne zegarki. Aż takim pesymistą nie jestem, ale trudno nie zauważyć, że z całą branżą nie jest dobrze. Różne ciekawe zegarki wiszą na Ch24 miesiącami, chyba że trafi się coś po znacząco niższej cenie, wtedy się sprzedaje. 2) Pozycja Seamastera 300 w ofercie Omegi i na rynku w ogóle. Ludzie nie rozumieją tego zegarka. Starsza generacja Seamastera 300 (czyli właśnie ta ze zdjęcia) była stosunkowo słabo promowana, jak na możliwości i budżet Omegi, oraz dość szybko zastąpiona nowszą wersją (która ogólnie zebrała lepsze recenzje i chyba podoba się bardziej ale nie mnie, już kiedyś o tym pisałem). Uważam ten model za specyficzny zegarek dla specyficznego odbiorcy, bardzo udany ale nie dla każdego. 3) Też bym nie sprzedawał.
  13. No tak, ale z wydaniem książki to nie tak zaraz. Zdaje się, że treść nie jest jeszcze ostatecznie ustalona, a terminu ukazania się drukiem nie znamy. Dobrym sposobem promocji książki byłoby parę filmików albo felietonów, ja bym chętnie obejrzał i poczytał. Poza tym książka, żeby się sprzedawała, powinna być raczej "dla każdego" niż dla czytelnika tego forum, dlatego bardziej liczyłbym na coś ciekawego bezpośrednio od Filipa.
  14. Filipie, przygotowujecie może jakiś materiał z tej szwajcarskiej eksursji? Chętnie bym zobaczył waszymi oczami trochę więcej.
  15. Są takie zegarki, których sam bym nie nosił, ale podobają mi się u innych. To właśnie jeden z nich.
  16. Jaki Jaeger-LeCoultre? Aha, chodziło o pochodzenie mechanizmu? W Patkach też taki występował, w danym kontekście to nie było istotne.
  17. "No chyba jednak" tak. Zrzynał. Owszem, można powiedzieć, że "obie formy są poprawne" ale nie są zamienne, każda z nich jest poprawna dla osobnego znaczenia. Jeśli ktoś "zrzyna" coś od kogoś (z kogoś, skądś), to korzysta z efektów czyjejś pracy lub twórczości. "Zżynać" można jakieś rośliny łodygowe albo nierówności powierzchni, "zerżnąć" ma jeszcze inne dodatkowe znaczenia żargonowe, ale jeśli mówimy o klasówce, egzaminie, pracy domowej albo o braku respektu dla praw autorskich, to tylko forma "zrzynać".
  18. Tak, te z gładką lunetą na ogół lepiej znoszą upływ czasu niż wersje z cyframi na bezelu. W starych Navigatorach najłatwiej degradują kompozytowe lunety. Chyba nikt nie zakładał, że te zegarki po 50 latach nadal będą w użyciu. Na na Ch24 widziałem niedawno egzemplarz Navigatora na Valjoux z nienaruszonymi cyframi na lunecie, ref. 40852. Jest w Belgii i wygląda jak NOS, z tym że kosztuje ponad 8 tys. zł.
  19. Sisqowy „Telemeter” zachęcił mnie do wydobycia z szuflady tego 50-latka na werku Lemanii.
  20. To nie mój wydział, ja się zaliczam raczej do lingwistycznej (Ochotnicza Rezerwa Gramatyczno-Ortograficzna).
  21. To prawda (z tym, dla mnie skrót "VC" oznacza markę Vacheron Constantin; żeby ktoś przypadkiem nie pomyślał, że na poważnie mówimy o "Vratislavia from China" w kontekście takiej marki jak Patek). Powyżej przykład z lat '70. Ale jest także VC cal. 2790 SQ (poniżej) i nieszkieletowy 2790, stosowane od 2000 r. w miejsce wcześniejszych werków VC z lat '90, 30050 i 30051.
  22. Temat słynnej zdziwionej rybki obrabialiśmy w tym wątku rok temu. Pisaliście wtedy, że to miała być płotka z wodorostem. Ale dlaczego akurat płotka, to nie wiem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.