Nasi sportowcy to obecnie maskotki władzy …igrzyska dla mas, żeby masy nie doliczyły się ile do pierwszego brakuje…
A tu zonk, masy nie doceniły, a i Matołusz się wygłupił i naraził wizerunek rządu…potrzebny był kozioł ofiarny .
Ale poza tym kto zna odpowiedź na pytanie czy Czesław ma potencjał intelektualny żeby wymyślić kilka skutecznych schematów przy tych wykonawcach , z drugiej strony już wiadomo, że nie ma autorytetu więc i tak nic z tego by nie było…trener zagraniczny będzie miał autorytet ale czy będzie mu się chciało uczyć się intensywnie tych 40-50 piłkarzy żeby coś z nich złożyć? Bo przecież leśne dziady do spółki z niektórymi politykami będą dołki kopać…