Piękny zegar i super zrobiony! A czy tam obok niego na ścianie nie siedzi jakiś fruwający drewnojad? U mnie niedawno taki wyfrunął z kominkowego drewna (dębu) i goniłem go po mieszkaniu. Ma takie długie czułki i jest b. twardy (Leskos na pewno zna jego polską i łacińską nazwę).
No tak, trzy możliwości:
-mozolnie rekonstruować motywy roślinne
-zdrapać talerz do gołego mosiądzu
-prysnąć talerz na czarno
Rozumiem, że idziesz pierwszą ścieżką? Powodzenia🙃
To się nazywa "zazębienie latarkowe", podobno było tańsze, bo bez wykrojnika. I da się naprawić- już trzy razy brakujące pręty zastępowałem
fragmentem igły.
Tak, ten onyx (zielony brazylijski wg katalogu JUF) z Niemiec.
Mariusz, czy mógłbyś dać jakiś namiar na tego szklarza? Byłbym wdzięczny, miałbym kilka sztuk do zrobienia.
Fajny, gratuluję. Z tymi szybami to dramat. Teraz dłubię przy JUFie w onyksie i tylna szyba poszła w drobiazgi. Szklarz po wielkich prośbach znalazł starą 1-kę (bo 2 mm już nie wchodzi) a o grubych fazowanych już przestałem marzyć.
Włos o grubości 0,076 mm, długość między zawieszkami 114 mm, od góry do widełek ok. 6 mm.
Brakuje osłony włosa (plastikowa rura), mocowanej 2 wkrętami. Plastiku jest więcej, nawet w wychwycie (wg Passmora str. 23-12)
Skrzynka na pewno nie jest wtórna, nie ma żadnego dodatkowego otworu ani śladu po przeróbkach. Ta szuflada jest oczywiście pozorowana. Podobne cyferblaty i wskazówki znalazłem w katalogu J. z 1910 roku. Tarcza z celuloidu, kolor kość słoniowa.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.