Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Edmund Exley

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2611
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Edmund Exley

  1. Fajny wpis. Taki właśnie w stylu jego najlepszych ról. Ja nigdy nie byłem fanem Williamsa, ale lubiłem jego obecność w amerykańskim kinie i wciąż pamiętam, jakim wstrząsem była wiadomość o jego śmierci. Dzień czy dwa później obejrzałem sobie "Świat według Garpa".
  2. Tak jak 30 lat temu obejrzałem sobie dziś finał Dania-Niemcy. Czasy się zmieniają, turnieje i dyscypliny też, a Duńczycy wciąż wygrywają Zasłużony triumf świetnej ekipy. Podobał mi się też... rezerwowy bramkarz Duńczyków, który wygląda jak klasowy outsider-miłośnik gier komputerowych, a tu proszę - dał solidną zmianę słynnemu koledze, obronił karnego i kilka rzutów z gry, a na koniec zainkasował złoto. Igrzyska zakończone - jak dotąd w "dorosłym" życiu żadnego innego turnieju olimpijskiego nie udawało mi się obejrzeć aż tyle jak teraz (nawet jeśli czasem oglądałem dzieląc uwagę). I najważniejsze dla mnie z tych Igrzysk jest to, że pokazały one, że to wciąż piękna i potrzebna inicjatywa. A po Tokio, z którego dziś pamiętam mniej niż z IO oglądanych w wieku 7 czy 11 lat, dało się czuć jakiś rodzaj przygnębienia i sceptycyzmu. Teraz też mówiono dużo o problemach (bezpieczeństwo, koszty etc.), ale jednak na trybunach fantastyczna atmosfera, tłumy widzów, a na arenach wspaniali sportowcy. Owszem, było parę zgrzytów. a niektóre dyscypliny są totalnym nieporozumieniem - w LA może być z tym nawet gorzej. Ogólny przekaz jest jest jednak dla mnie na plus.
  3. Curry wziął sprawy w swoje ręce. Cóż za strzelec!
  4. A teraz ostatnia kwarta, Francuzi zmniejszyli dystans i jeszcze mogą być emocje. Było parę fajnych zagrań.
  5. To co, teraz koszykówka? Kto przy ekranie? Czy Francja zrobi to, co Argentyna w 2004 (wtedy co prawda na wcześniejszym etapie), czyli przełamie dominację USA? Ja wracam trochę wspomnieniami do lata 1992, gdy jako mały chłopiec oglądałem Dream Team z Ewingiem, Birdem, Stocktonem, Drexlerem (to moi ulubieni gracze tamtego składu) oraz pozostałymi gigantami koszykówki. Fajny akcent na dziś to komentarz Ryszarda Łabędzia.
  6. Francja grała znakomicie, Polska dzielnie. Wynik i tak jest świetny i będzie pamiętany na zawsze.
  7. Kurczę, znaleźć ten rytm. Ten pierwszy set to po błędach przegrany, na razie wygląda to w drugim już trochę lepiej.
  8. Edmund Exley

    Ulubione sceny filmowe

    Wśród moich ulubionych filmów jest "Podwójne ubezpieczenie", które widziałem po raz pierwszy, gdy miałem 10 lat, i które jest dla mnie kwintesencją tego, co najbardziej lubię w filmie noir. Jest tam wiele świetnych scen, ale dziś przypomnę dyskretną obecność w kadrze współscenarzysty, czyli słynnego pisarza Raymonda Chandlera (scena ok. 16 minuty filmu):
  9. Dzisiejszy finał piłki nożnej był tak emocjonujący jak te z lat 90. (Barcelona i Atlanta). No a jak będzie jutro od 13:00?...
  10. W latach 70. parę fajnych zegarków u ludzi kina można było u nas zobaczyć - np. Garlicki nosi też jakiegoś nurka w "Barwach ochronnych". Kowalski Rolexa chyba nie ma, bo indeksy jednak inne, ale stuprocentowej pewności nie daje żadne z dużych zdjęć z tego filmu dostępnych w Fototece: Fototeka (fn.org.pl)
  11. Dziś udało mi się obejrzeć sporo popołudniowych zmagań, a przed południem dosłownie na moment zobaczyłem płaczącą Chari Hawkins, którą niejeden fan chciałby pocieszyć - zwłaszcza, jeśli lubi typ Patsy Kensit W lekkoatletycznych konkurencjach niesamowite widowiska, a teraz ciężka przeprawa Team USA na koszykarskim parkiecie!
  12. Na marginesie powyższych wspaniałych nowości wstawię sentymentalny post, bo 10 lat temu po raz pierwszy wrzuciłem tu zdjęcie mojego Hydro. Od tamtego czasu zrobiłem mu kilka zdjęć Wtedy wyglądał tak: A dziś, w tym jakże polskim dniu, tak: Pojawiło się sporo rysek, ale to wciąż mój pewniak.
  13. W wolnych chwilach czytam sobie świetną książkę o Chandlerze i z tego powodu uzmysłowiłem sobie, że nie oglądałem jak dotąd "Błękitnej dalii", za którą był nominowany do Oscara za scenariusz. Zatem obejrzałem i to był miło spędzony czas, choć Raymond oczywiście pisał (lub współtworzył) lepsze scenariusze. Chyba po raz pierwszy obejrzałem też film z prawdziwą Veronicą Lake, która, jak wiadomo, jest bardzo ważnym kontekstem w pewnym znacznie późniejszym genialnym filmie
  14. Cóż za dzień - dwa medale dziewczyn, no i teraz to, na co tak długo się czekało. I to po takim meczu!
  15. Żarcik godny scenariuszowej linijki autorstwa tria Zucker, Abrahams i Zucker A ja polecam coś, co nie dotyczy bezpośrednio zmagań na paryskich arenach, ale jest z Igrzyskami jak najbardziej związane - bardzo ciekawy wywiad z Szaranowiczem. Lektura utwierdza w przekonaniu, że to naprawdę świetny gość: https://wiadomosci.wp.pl/wlodzimierz-szaranowicz-dla-wp-chce-z-zycia-juz-tylko-esencje-7056835308046880a
  16. Po dłuższej przerwie udało mi się coś obejrzeć, i to konkretnego z kategorii "nadrabianie zaległości z lat 70.". Tym razem było to "Fat City", czyli "Zachłanne miasto" Johna Hustona, którego rocznica urodzin przypada dokładnie dziś. Film rozgrywa się w Stockton, mieścinie jakby wyjętej z piosenek Toma Waitsa czy z trasy Pacino i Hackmana w "Strachu na wróble". Wszystko jest tu zakurzone, obskurne, przepocone i lepkie, a w scenerii tej spotyka się dwóch trzeciorzędnych bokserów - jeden już się kończy, drugi nawet nie wie, czy chce zaczynać. Jeśli ktoś liczyłby na mitologię z "Rocky'ego", to dostanie jej przeciwieństwo. Film, jak wiele artystycznych tytułów z lat 70., nie ma zwartego fabularnego konfliktu, ale w każdej scenie przykuwa uwagę. W roli młodego - Jeff Bridges, a starego (niedługo skończy 30 lat) - naprawdę świetny Stacy Keach, którego może ktoś z forum zna jako swojego sąsiada. Oprócz nich sporo dzieje się na drugim planie - co prawda drażniąca jest alkoholiczka-konkubina, ale za to z dobroduszną ironią pokazani się niezbyt dobrzy, ale pełni pasji trenerzy, a wręcz rewelacyjna jest sekwencja z meksykańskim weteranem ringu Lucero (w tej roli Sixto Rodriguez, ale to nie ten sam, którego później odkryto jako muzyka). Za obraz zaś odpowiada jeden z mistrzów - Conrad Hall:
  17. Jeśli uda się zdobyć siatkarzom złoto albo srebro, a nawet brąz, to - także dzięki medalowi Igi Świątek - ludzie będą pamiętać te igrzyska jako udane, niezależnie od całej serii artykułów zatytułowanych "Dramat polskiego zawodnika/polskiej zawodniczki". To dzisiejsze zdjęcie może stać się takim polskim olimpijskim klasykiem:
  18. Pojawił się ilustrowany ciekawymi zdjęciami artykuł, w którym przybliżono liczne aktywności Laurenta Ferriera: https://timeandtidewatches.com/laurent-ferrier-in-depth/
  19. Piękny egzemplarz. Zastanawiam się, czy u Moro to VC czy AP, który miał podobny model. Swoją drogą, ciekawe, czy w obszernych badaniach nad ostatnimi tygodniami życia Moro ktoś uwzględnił kwestię zegarka - znany z rytualnego porządku swego dnia na pewno miał zegarek na ręce w chwili porwania.
  20. Koledzy, serdecznie gratuluję nowych, świetnych nabytków! Na Hodinkee pokazano nietypowy egzemplarz (logo w dolnej części tarczy widzę bodajże pierwszy raz u Longinesa) - dar królowej Jordanii dla znanego w USA kucharza:
  21. Już kilka razy pisałem, że im dłuższy czas od seansu, tym chłodniej myślę o tym filmie. Fraser dobry, ale relacje jego bohatera z córką, żoną i tym chłopakiem (wraz z "tajemnicą" z przeszłości) są płaskie i ukazane w przeciągnięty sposób. Najlepiej wypadają rozmowy z opiekunką i dostawcą pizzy. W ogóle, to mógłby być film tylko z nimi plus ze studentami na ekranie laptopa (czyli tak na 85 minut). Bo najciekawsze i tak są zmagania bohatera z otyłością - czy chce się to przyznać czy nie...
  22. Aldo Moro i - tak sądzę - Vacheron Constantin Patrimony Ultrathin?
  23. Warto wrócić do tego postu - przeczytałem bardzo dobrą i wnikliwą książkę Anny Miller-Klejsy o obrazach terroryzmu we włoskim kinie: Autorka wyjaśnia wiele niuansów, w tym także tych klasyfikowanych jako terroryzm ultraprawicowy - i @neclocus ma rację pisząc o nim w kontekście filmu Viscontiego, choć oczywiście Czerwone Brygady były akurat skrajnie lewicowe. Zjawisko przemocy występowało wszakże po obu skrajnych stronach konfliktu. W książce wspominanych jest wiele interesujących tytułów, ja widziałem zaledwie kilka z nich, ale może uda mi się dotrzeć do innych, zwłaszcza tych zapowiadających się szczególnie frapująco (jak "Witaj, nocy").
  24. Udało mi się obejrzeć większość meczu Polek o brąz - fantastyczny sukces. A teraz ciekawe zmagania na pływalni. To tu wielokrotnie oglądaliśmy największych herosów Igrzysk. A czasem czas mierzył im Longines
  25. Na Hodinkee pojawił się tekst o innym niekonwencjonalnym modelu AP: https://www.hodinkee.com/articles/the-far-out-audemars-piguet-disco-volante
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.