Wracając do polskich twórców - wspomniałem, jak bardzo lubię muzykę Korzyńskiego do "Człowieka z marmuru". To mój ulubiony polski kompozytor, także dzięki innym tytułom:
W "Człowieku z żelaza" kapitalny (i trochę niedoceniony) jest też motyw z czołówki, gdy wezwany do Gajosa Opania jedzie Fiatem 132 kierowanym przez Buczkowskiego.
A to też przecież jest świetne, idealnie dopasowane do filmu:
I jeszcze jeden motyw z polskiego kina perfekcyjnie zgrany z obrazem: "Na wylot" Królikiewicza i przeszywająca muzyka Henryka Kuźniaka i Janusza Hajduna, zapadająca w pamięć szczególnie w tej scenie: