Wiadomo, że teraz nie ma za bardzo czasu na filmy, ale przed Mundialem udało mi się trochę obejrzeć.
- "Bohater" - bardzo gęsty, dobry irański film, w stylu poprzednich filmów reżysera, czyli "Rozstania" i "Klienta".
- "Victoria" - krótki metraż z Katarzyną Figurą i Cyrwusem, świetnie zagrany, ale scenariusz "subtelny i zniuansowany" niczym kino socrealistyczne.
- "Johnny" - gładko, choć nie porywająco opowiedziany. Warto, ale szału nie ma, by sparafrazować niezwykłego skądinąd bohatera filmu.
- "Świat Bustera" - super film dla dzieci (8 lat) - bardzo pozytywny, wzruszający, mądry, opowiedziany wartko, ale bez ogłupiającego tempa.
- "Silent Twins" - dużo ładnych kadrów, dotrwałem bez trudu do końca (w przeciwieństwie do "Córek dancingu" tej reżyserki), ale pozostawia w sumie bez emocji.
Jak Mundial pozwoli, to muszę obejrzeć "Rimini" (austriacki podstarzały wykonawca szlagierów w szponach hazardu, wódy i odpychającego seksu - to jest to!) i "Na pełny etat", którego zwiastun mnie zaciekawił. A widzieliście "Nie martw się, kochanie"? Bo czas i klimat - amerykańskie lata 50., przedmieścia, korporacje - bardzo mnie ciekawi, ale o filmie różne głosy słyszałem.