Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Edmund Exley

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2556
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Edmund Exley

  1. No i stało się to, co było od dawna tylko kwestią czasu: Najgorsze, że może być jeszcze gorzej... Dobry news z Anglii - 5:1 Evertonu.
  2. W weekend jeszcze jeden film wreszcie udało mi się obejrzeć: "Tamte dni, tamte noce" (oryginalny tytuł jest lepszy), które cieszyły się sporym rozgłosem kilka lat temu. Przemogłem się i oglądałem na Paramount Channel, co potężnie wydłużyło seans. Tym niemniej - podobało mi się na tyle, że być może wrócę do tego filmu. Atmosfera leniwie budowanego erotycznego napięcia i niepewności oddana świetnie (scenariusz: James Ivory!). Bertolucci zrobił w latach 90. podobny film "Ukryte pragnienia", ale tamten nie zapadł mi jakoś szczególnie w pamięć. "Tamte dni..." wydają się dużo ciekawsze, także z uwagi na nostalgiczny obraz lat 80., kulturowe nawiązania i sporo fajnych aut w kadrze Bardzo dobrzy są też aktorzy, zwłaszcza Stuhlbarg (cały czas z zegarkiem, prawdopodobnie DateJustem na bransolecie oyster) i Hammer - on przykuł moją uwagę już w podwójnej roli w wybitnym "Social Network", tu też jest świetny. Oby jego kanibalistyczne perwersje nie złamały mu kariery. No i właśnie, a propos - pomimo tematyki "Tamte dni..." nie przekraczają granicy dobrego smaku, może z wyjątkiem sceny, która - UWAGA! SPOJLER! - wydaje się wręcz nawiązaniem do słynnego mema o "wspólnym jedzeniu pączusia"... Ale, powtórzę - godny uwagi film.
  3. Piałem w temacie Tissota: same superlatywy się nasuwają, gdyby jeszcze tylko było tych kilka mm mniej.
  4. No i obejrzałem tych "Gości". Po zwiastunie (za długim i zbyt szczegółowym) wiedziałem, czego się spodziewać. Dyskomfortowe doświadczenie, ale na pewno warto. Są tu echa "Funny Games". Z jednej strony to film o zderzeniu z czystym złem, ale też - choć być może nie było to intencjonalne - film polityczny, o liberalnym społeczeństwie trzymanym w ryzach poprawności, ekologii i stymulowanym lęku przed "toksyczną męskością", a przez to stającym się łatwym celem. Osobną kwestią jest logika - o ile jej brak w poczynaniach bohaterów można wytłumaczyć postawami opisanymi przez psychologów, o tyle pewne elementy świata przedstawionego wydają się mało prawdopodobne. Chociaż z drugiej strony...
  5. Świetny zakup. Gratulacje! Już na imprezce u króla Karola czekasz? Wyglądają ładnie. Zwłaszcza ten niebieski jest dla mnie interesujący, choć Tissot Gentleman wydaje mi się być bardzo konkurencyjny. No i te 41mm znowu...
  6. Dużo myślę o niebieskim Gentlemanie na bransolecie - bardzo mi się podoba. Wpadłem przymierzyć szarą wersję z lubianym przeze mnie motywem crosshair na tarczy: W tej chłodnej stonowanej klasyce jest wszystko takie, jakie być powinno. Bardzo przyjemny jest ciężar zegarka i bransolety - jak by to powiedział Janusz Nosacz z memów, taki nie za lekki i nie za ciężki. Sama tarcza bardzo czytelna. Ciekawe, czy tak jak w przypadku PRX, będzie kiedyś nieco mniejsza wersja (36-38 mm), co uczyniłoby zegarek jeszcze bardziej atrakcyjnym.
  7. Dziś na HBO postaram się obejrzeć "Gości" - z jednej strony nie mam ochoty na taki film, ale z drugiej - ten od dłuższego czasu wydaje mi się interesujący. Mało filmów jakoś ostatnio oglądam, bo wciąż coś. Ale widziałem takie: - "Chora na siebie" - bardzo fajnie zrobiona groteska o megatoksycznej bohaterce i jej niekontrolowanym pragnieniu skupiania na sobie uwagi. - "Wieloryb" - dobry, choć bardzo teatralny. Niektóre rozmowy trochę przeciągnięte. W sumie to naprawdę najatrakcyjniejsze jest obserwowanie, jak bohater walczy ze swoją monstrualną otyłością... - "Szkoła magicznych zwierząt" - bardzo udana rzecz dla dzieci, z przesłaniem i wpadającymi w ucho na długo piosenkami. - "Bezmiar" - lubię włoskie kino, także w najnowszym jest dużo dobrych rzeczy. Tu trochę za dużo wątków, ale ogólnie warto. Portret męża Penelope Cruz stereotypowy do bólu. Przez moment myślałem, że jedno z dzieci nosi dres Sampdorii, co mogłoby być gestem wsparcia w tym dramatycznym dla klubu okresie, ale niestety nie.
  8. Dziś na wieczór dwie mniej znane płyty, które bardzo lubię: Zacząłem też słuchać cenionego solowego albumu Hammilla z dość dziwną okładką:
  9. Edmund Exley

    LEGO

    Młodszy konstruktor na urodziny dostał Missions 60354. W zestawie jest dużo fajnych elementów, ale pierwszy raz spotkałem się z brakiem instrukcji. Trzeba pobrać aplikację, a później przebrnąć kolejne etapy budowania (jedno doczepianie zawsze jest w dwóch ujęciach) rozdzielane filmikami. Czyli przez kilkadziesiąt minut trzeba gapić się w mały ekran (akurat tablet miałem w pracy) telefonu (filmiki z misjami można przewijać). Nie ma zresztą jednej wersji głównego modelu - skrzydła trzeba sobie samemu wymyślić. I tak zawsze z czasem budowaliśmy po swojemu, ale tym razem mały chciał mieć ten wahadłowiec taki jak na obrazku, a dodatkowo pojawiały się wzniosłe i "motywujące" napisy w rodzaju "buduj narracją i emocjami a nie instrukcjami i rozumem"
  10. To teraz sam Fulvio i Rolex GMT-master w kolorach bezela, które przypominają koszulki jego klubu z końcówki kariery.
  11. Coś dla fetyszystów calcio z lat 80. Caterina Collovati (żona Fulvio Collovatiego) i Rolex Day-Date na bransolecie president?
  12. Edmund Exley

    LEGO

    Ładna kolekcja. A co sądzicie o proporcjach w Speed Champions? Ja chciałem kiedyś kupić chłopakom F40 i Quattro, albo chociaż Countacha, ale... nie byli zainteresowani 😕 A przecież nie będę dla siebie kupował... Tym niemniej - o ile F40 wyglądał na obrazku całkiem ok, to w Audi proporcja autko-ludzik wydawała się być bliższa Roburowi. Przy okazji moją uwagę zwrócił ten model - ma ktoś?
  13. Czy to Audemars Piguet Türler? (ref. 5043BA) Szkiełko chyba do wymiany...
  14. Edmund Exley

    LEGO

    Junior - Santa Fe z wagonami: Ja, jak za dawnych lat, pancerny statek kosmiczny w stylu lat 90.:
  15. To dzięki temu filmowi dowiedziałem się, kto to jest Sakamoto. Kapitalna muzyka, a film też bardzo ciekawie pokazuje wojnę i konflikt kulturowy. Jedyne, co mnie gryzło, to Bowie w szkolnym sweterku w retrospekcji z bratem - zapamiętałem tę scenę jako pękniętą i niepotrzebną. "Duchy Inisherin" - trochę drażni, ale po seansie zostaje - zależy też chyba od tego, jak się go odczyta. Do mnie trafił.
  16. Piękne wydanie! Ja tradycyjnie w Wielkanoc słucham natomiast mojego boxu ELP - obowiązkowo "Jerusalem" i "Karn Evil 9". Ta druga kompozycja to prawdziwa orgia.
  17. Kirk Douglas w "Synu śmieciarza" pisał, że gdyby ostatecznie to on zagrał Trautmana, to zakończenie filmu też byłoby inne: "Straciliby wiele milionów dolarów, ale mieliby słuszne zakończenie!"
  18. Mój gitarowy bóg Adrian Belew przypomniał album, na którym grał u Sakamoto: Słucham - bardzo interesujące. Przy okazji fajne zdjęcie:
  19. Dziękuję Organizatorom za świetnie przygotowaną i prowadzoną zabawę! A uczestnikom za fajną rywalizację
  20. Miło A przy okazji - wkrótce Villa z nowym herbem, nawiązującym do pięknej tradycji:
  21. Teraz właściwie co chwilę mija 50 lat od wydania jakiejś słynnej płyty. Kilka dni temu "Houses of the Holy". Lubicie? Ja rzadko do niej wracam, tak na dobrą sprawę moim zdaniem jest tam tylko jeden wielki utwór ("No Quarter"). Lubię też "Over the Hills...", ale do reszty jakoś nigdy nie mogłem się przekonać. Za to wewnętrzna grafika - ekstra.
  22. Cóż, ja dopiero teraz dowiedziałem się, że angaż otrzymał Kevin Peter Hall Widziałem "Holy Spider". Początkowo nie miałem ochoty na ten film, a tu fajne zaskoczenie: to solidny, wciągający thriller opowiedziany trochę jak "Dusiciel z Bostonu" (z dobrym odpowiednikiem Curtisa). Widać, że twórcy znają Finchera i Manna, widzieli też pewnie "Szał" Hitcha Oprócz tego celnie pokazują specyfikę myślenia islamistów. Gdy myślimy już, że mocne zakończenie jest za nami, to ostatnia scena jest nawet mocniejsza, choć zarazem... makabrycznie zabawna.
  23. Jakie niesamowite bransolety! https://www.hodinkee.com/articles/the-cartier-prive-normale
  24. Super! Zostawiłeś oba czy tylko tego?
  25. Nie wiem, czy to kwestia ustawień mojego monitora, opalenizny Brada, jego śmiesznej miny czy tej czapeczki, ale przez ułamek sekundy myślałem, że to Spike Lee
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.