Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Edmund Exley

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2620
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Edmund Exley

  1. Ten pan podobno nosił/miał tego:
  2. A ja zobaczyłem film, o którym od lat mówiłem, że "muszę go kiedyś wreszcie zobaczyć" - "Ocalić tygrysa" ("Save the Tiger") w reżyserii Johna Avildsena (od "Rocky'ego"), ale znany właściwie tylko i wyłącznie z powodu Oscarowej roli Jacka Lemmona. Był to jeden z dwóch męskich Oscarów pierwszoplanowych z lat 70., których jak dotąd nie widziałem. Zastanawiałem się, jak zagrał Jack, skoro w pokonanym polu zostawił Pacino za "Serpico" i Brando za "Ostatnie tango"? I zagrał bezbłędnie, bo to rola w typie, w którym mało kto mógł z nim rywalizować - starzejący się amerykański everyman w kryzysie osobistym i zawodowym. Kilka takich ról w swojej karierze zagrał po mistrzowsku, a przy tym bez powielania się: "Chiński syndrom", "Więzień piątej alei", czy przede wszystkim najlepsza z nich - "Glengarry Glen Ross", w którym moim zdaniem przyćmił wszystkich (Spacey, Harris, Arkin, Pacino). W "Ocalić tygrysa" Lemmon ma bardzo dobre wsparcie innych aktorów i niezły, choć nieco przeładowany scenariusz (wojenne wspomnienia, nostalgia, seks, biznes, alienacja, mafia, długi etc. - a wszystko w ciągu 24 godzin z życia bohatera), ale to on ciągnie cały film - począwszy od świetnej piętnastominutowej sceny otwierającej. Znakomite są też sceny w kinie, w którym grany jest szwedzki pornos "Dania mówi": Gdy Lemmon i jego współpracownik wchodzą do kina, ten drugi mówi: - Byłem tu kiedyś na "Quo Vadis"... - Ten film jest taki sam, tylko zdjęli togi. Ogólnie - miłośnikom kina lat 70. polecam z czystym sumieniem.
  3. https://monochrome-watches.com/the-big-bold-tissot-prs-516-automatic-chronographs-specs-price/
  4. James Coburn, czyli niezapomniany Pat Garrett z filmu Peckinpaha, na zdjęciu z Rolexem GMT-Master i ozdobami zrobionymi przez indiańskich fanów HSV Hamburg:
  5. Cóż, Araya i jego koledzy to zupełnie nie moje klimaty. Springsteena, jak już pisałem, również nie znam zbyt dobrze, ale "Copland" widziałem chyba ze dwa razy i podobał mi się. Np. scena, w której ukochana Sly'a mówi mu, że te wszystkie stare płyty są już teraz dostępne w stereo, a on - niesłyszący na jedno ucho - odpowiada, że jemu to nie robi różnicy Ale w tym przypadku muszę przyznać, że nie pamiętałem tych piosenek Springsteena i wiedziony ciekawością skorzystałem z pomocy imdb.com.
  6. Znane są relacje Tudora z Rolexem i Breitlingiem, ale może był też epizod z Invictą? Całość ciekawego materiału tutaj: https://www.fratellowatches.com/three-awesome-but-discontinued-tudor-watches-you-might-not-know-about/
  7. Michael Sylvester Gardenzio Stallone w "Copland".
  8. Pasek wprawdzie nie w moim guście, ale komponuje się ciekawie. A zegarek super Mój już 8 lat niemal każdego dnia ze mną.
  9. Moim zdaniem jest wiele pięknych Tudorów, ale wizualnie ten jest wciąż numerem jeden. Odnośnie nowego Rangera natomiast: na plus na pewno mechanizm, rozmiar, bransoleta (czyli to, co ulepszono względem poprzednika), ale na zdjęciach wydaje mi się jakiś taki smutnawy, zwyczajny. Pewnie tak ma być, żeby podkreślać jego surowość.
  10. Kate z klasą, jak zawsze A tu Klaus Kinski - przykuwający uwagę aktor, a prywatnie ojciec pięknej Nastassji i - najprawdopodobniej - sprawca wielu złych uczynków. Na nadgarstku, jak mi się zdaje, Omega Flightmaster:
  11. Nasz temat ma już prawie 13 lat Zmieniło się wiele, ale nie wszystko...
  12. https://monochrome-watches.com/tissot-telemeter-1938-chronograph-heritage-collection-hands-on-review-specs-price/ p.s a tu o mechanizmie: https://monochrome-watches.com/a-technical-perspective-the-latest-evolution-of-the-iconic-valjoux-7750-chronograph-by-tissot/
  13. Byliśmy z małżonką wczoraj w kinie (krótki urlop od Smerfów ). Niech rekomendacją będzie fakt, iż na początku małżonka trochę kręciła noskiem, że idziemy na dwuipółgodzinny film o Presleyu, a z kina wyszła wręcz zachwycona. Mnie również bardzo się podobał. Gdy w pierwszych minutach pojawia się splitscreen, różnorodna faktura obrazu itp. - to rozrywkowo już bylem "kupiony" Wizualne atrakcje i brawurowy montaż nie zastępują jednak wiarygodnych portretów, które są takie również dzięki temu, że Hanks i Butler są doskonali. Początkowo miałem wątpliwości, czy pierwszy duży narracyjny konflikt (nazwijmy go rasowo-obyczajowym) nie jest zbyt długi i nie stanowi wykoncypowanego zadośćuczynienia dla współczesnych wymagań. Ale chyba nie... Dla mnie najlepsze w filmie zaczyna się jednak później, gdy nadchodzi druga połowa lat 60. Nie znam jakoś dobrze twórczości Elvisa, ale mam kilka piosenek, które lubię. Na tę, którą podśpiewuję sobie najczęściej, czekałem aż do napisów końcowych. Patrzyłem też na zegarki, ale nie ma chyba Midasa, Ventury też nie dostrzegłem niestety. W ogóle, słabo zegarki Elvisa niestety widać, ale to akurat nie jest najważniejsze Mi tata co kilka tygodni wypożyczał "Mistrz kierownicy ucieka". Jeszcze w liceum kopiowałem sobie niektóre filmy, ale na falę hitów lat 80. się nie załapałem. Niektórych zaskakuje, że do dziś nie widziałem kilku megahitów tej dekady, np. takich, w których bohaterowie latają myśliwcami z Porsche Design, szukają arki albo latają rowerkiem na tle księżyca... Może jak chłopaki podrosną, to to nadrobię. Widziałem też dwa inne ciekawe filmy: - "Serce miłości" - krótka, ale treściwa opowieść o artystach konceptualnych tworzących z życia sztukę. Oni może są pretensjonalni, ale film - nie. Jest naprawdę dobry. - "Matki równoległe" - taki typowy Pedro, który tym razem swoje stare tematy wzbogaca wątkiem wojny domowej. Nieźle się ogląda, ale bez zachwytu. No i jest tam trochę chwytów z telenoweli.
  14. Bell&Ross z bardzo ciekawą inspiracją - wzornictwem "Streamline Moderne": Zastanawia mnie jednak, czy utrzymanie czystości tego zegarka nie będzie zbyt czasochłonne? A tu bonus:
  15. Świetny set! A odnośnie "Forbidden Colours" - wczoraj późnym wieczorem wracałem sobie do domu i szukałem czegoś fajnego w radiu. Trafiłem na PR 2 i akurat grana była instrumentalna wersja Sakamoto. Okazało się, że właśnie trwała niezwykle ciekawa audycja "Gamelan w japońskiej popkulturze". Przez ponad godzinę słuchałem sobie tych niepowtarzalnych brzmień, np.: Cała playlista tutaj: https://www.polskieradio.pl/8/8820/Artykul/2993427,Gamelan-w-japonskiej-popkulturze A z innych klimatów - kilka dni temu zmarł Peter Brook. Słabo znam się na teatrze, za to bardzo podobał mi się jego film "The Persecution and Assassination of Jean-Paul Marat as Performed by the Inmates of the Asylum of Charenton Under the Direction of the Marquis de Sade", w którym jest kilka świetnie zaśpiewanych piosenek:
  16. https://monochrome-watches.com/introducing-the-audemars-piguet-royal-oak-offshore-music-editions-2022-specs-price/ Mnie bardziej niż z muzyką kojarzą się z dawnym, niepowtarzalnym logo Denver Nuggets:
  17. Nie widziałem chyba "subtelniejszej" wskazówki minutowej, ale i tak moim zdaniem te zegarki wyglądają fajnie. Więcej: https://www.hodinkee.com/articles/breitling-is-making-waves-with-the-new-superocean
  18. Wiem, ale np. w JLC (jeśli dobrze pamiętam) kontur wskazówek jest identyczny, ale godzinowa jest wypełniona, a GTM ma tylko krawędzie. Wtedy trudniej o pomyłkę.
  19. Na pierwszy rzut oka identyczne wskazówki godzinowa i GMT. Myślę, że bardzo łatwo pomylić się w trakcie odczytu.
  20. Doskonały przykład przerostu formy nad funkcjonalnością.
  21. No, to teraz już cieszy na całego, jak powinien
  22. U mnie tradycyjnie na kilka tygodni wskakuje teraz Hirsch Hevea:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.