Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

beniowski

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    4012
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez beniowski

  1. Oczywiście, masz rację. Mieszkanie w Krakowie w cenie mieszkania w takim Madrycie. GdZież tam Madrytowi do Krakowa. Poland rulez😂! Kupujcie, taniej nie będzie.
  2. Ja wiem że ceny aut odjechały w ostatnich latach, ale nazwać budżetowym auto za 200 tysięcy to chyba jednak nie to. Ja jednak mentalnie nie byłbym gotowy zapłacić obecnie wicej niż 100 tysięcy za nowe auto, a to i tak sporo. Przecież zakup auta to dopiero początek kosztów z tym związanych. Zegarek to co innego😂. Dożyliśmy czasów gdzie auto klasy BMW 5 kosztuje tyle co mieszkanie poza dużym miastem - to jest chore.
  3. Wolny rynek. Każdy może robić co chce. Sami przecież tu prawie wszyscy kupujemy i sprzedajemy bez przerwy. Tylko może lepiej czasem nie pisać ekstatycznych postów zaraz po zakupie, bo potem to dziwnie wychodzi.
  4. Ja bym nie próbował schodzić z tym zegarkiem na 600 metrów pod wodę 🙂.
  5. W innych krajach dają. Niewiele, ale jednak.
  6. Zawsze możesz kupić samochód za, powiedzmy, 1000 zł i wtedy nawet wypasione Casio będzie droższe. I ów moment nadejdzie, nie musisz długo czekać.
  7. Eee, to jednak kiedyś to były czasy. Dawało się policjantowi w łapę i był święty spokój. A teraz panie, to rejestrują. Chore państwo. Choć, jak widać, można wciąż spotkać ‚świetnych ludzi’. Ja z siebie świętego nie robię, bo sam kilka razy w życiu mandaty zapłaciłem (choć zawsze za złe parkowanie, nigdy za prędkość). Przypomniała mi się sytuacja w której kiedyś musiałem jechać na na posterunek straży miejskiej i coś z mandatem wyjaśnić. Patrzyli na mnie jak na wariata i w końcu się pytam o co chodzi. A oni mi na to że jestem jedynym który tam przyszedł i chciał zapłacić od razu i nie wyzywał ich od takich i siakich. @Lincoln Six Echo chodzi nie tyle o to czy w tym miejscu gdzie cię przyłapano powinno być takie ograniczenie czy inne. Chodzi o to że piszesz elaboraty analizujące dane miejsce i zasadność tego ograniczenia. Jakbyś nie umiał po prostu przyznać że świadomie przekroczyłeś dozwoloną prędkość i musiał na siłę znaleźć dla tego uzasadnienie: wszyscy winni, tylko nie ja. Ja prawie zawsze słyszę takie wyjaśnienia. Nie kojarzę żeby ktoś napisał/powiedział: przekroczyłem świadomie i wiedziałem co robię, ale liczyłem że nikt mnie nie złapie. 50km/h powyżej limitu to jednak jest sporo.
  8. Miesiąc temu byłem w Chorwacji i Bośni. Bez przerwy były tam ograniczenia do 40 km/h. Myślałem że mnie szlag trafi, szczególnie że miałem wypożyczony całkiem spory samochód, w którym jazda z taką prędkością wydawała się idotyzmem. Drogi prawie puste (fakt że jednopasmowe), cisza i spokój. Postawić w takich miejscach ograniczenia? Idiotyzm. Szczególnie że lokalni popylali tam bardzo szybko. A ja, jak idiota, jeździłem przepisowo.
  9. Zawsze mnie ciekawi że każdy kto znacznie przekroczy prędkość i zostanie na tym złapany ma wyjaśnienie na pół strony że: rodziła żona, dziecko wiózł do szpitala, umierał rodzic lub (banalnie) uciekało powietrze w kołach. Ja rozumiem że tak ci się trafiło i tak było, ale czasem po prostu można napisać: zapierdzielałem 50km/h bo tak wyszło.
  10. To była jakaś plazma wielkiego formatu. Naprawdę. Kosztowało to coś ok. 80 tysięcy. Matiz kosztował chyba 25. Więc zamiast dać obniżkę o 25 tysięcy, dali Matiza. Marketingowo to było rozegrane genialnie.
  11. Ja pamiętam jak, bodajże w 1999 roku, w jakimś sklepie z elektroniką dawali Matiza jako dodatek do …. wielkiego telewizora. Takie to były czasy że telewizor kosztował kilka razy tyle co małe autko.
  12. Jedźcie do Monako, weźcie dziewczyny w mini, pokręćcie się przy kasynie i macie idealne wideo na Insta. Chyba że chcecie nakręcić film o samochodach, wtedy to co innego 😁.
  13. Ja nie mam w ogóle samochodu. Rower mi się ostał jedynie. Ja Cię rozumiem, bo sam czasem jak zobaczę faje auto to się zatrzymam i sobie popatrzę. Natomiast miejsca takie jak Dubaj czy Monako mnie odrzucają, bo ostentacyjnie pokazywanie bogactwa po prostu mnie irytuje. To kręcenie kółek na tym mini rondzie w Monako jest po prostu śmieszne. Irytuje mnie też ta fascynacja bogactwem i jaką widzę u wielu osób w takich miejscach. Ale to tylko moja opinia i nie trzeba się ze mną zgadzać.
  14. Jednak nie zrozumiałeś (odzywam się, bo Dorian odnosił sie główie do mojego posta). Pisząc o Monako wyraźnie naisałem o targowisku próżności. Jest ogromna różnica pomiędzy pojechaniem do muzeum takiej Alfy (czy innego producenta) i podziwianiem samochodów wystawionych w miejscu do tego przeznaczonym, a staniem w Monako przd kasynem i patrzeniem jak bogaci ludzie specjalnie, wolno i często wystudiowanym gestem (szczególnie atrakcyjne kobiety) wysiadają ze swoich superaut. Oni robią to aby gawiedź się śliniła, a gawiedź się ślini podziwiając bogaczy i ich artefakty - taka gra. Zapytam jeszcze raz: jak włożysz swój zegarek, to specjalnie machasz ludziom nadgarstkiem żeby wszyscy widzieli co na nim masz? I przechadzasz się główną ulicą twojego miasta wolno i bez celu, kręcąc kółka aby wszyscy podziwiali twój czasomierz? No bez przesady. A tak właśnie wygląda targowisko próżności w Monako. BTW, ja w muzeum Alfy byłem w zeszły weekend chyba piąty raz - tym razem z bratem). I chętie tam wrócę. Natomiast do Monako już nie.
  15. beniowski

    Co noszą znani ludzie?

    Teraz do dresu nosi się Rolki, a do garnituru Garminy. Sam to widzę coraz częściej. Nie podoba mi się to bardzo, ale to ludzie wybierają co chcą nosić. Więc z dwojga złego wolę już Daytonę do dresu niż Garmina do garnituru.
  16. beniowski

    Co noszą znani ludzie?

    Tak nieśmiało się zapytam: a do czego mają nosić? Przecież sam Rolex określa się mianem producenta zegarków sportowych. Czy Daytona powinna być ubierana do garnituru? Albo złoty Day-Date (to że tak go wiele osób nosi, w tym prezydenci jak Eisenhower czy Johnson nie oznacza że tak być powinno). Jeśli już miałbym wybierać, to wolę złotą Daytonę do dresu niż do garnituru.
  17. Potwierdzam, Land-Dweller to świetny model i powinien być bardzo dużą konkurencją dla takiego RO.
  18. A przepraszam, mnie się ta Daytona, która w sobotę przymierzałem, spdobała.
  19. Dziesiątki lat temu Cellini miały już przeszklone dekle.
  20. Naprawdę nie sprawdziłem. Ja mam niewielki nadgarstek, więc to mógł być 36.
  21. Brat mnie odwiedził i musiałem się ‘męczyć’ łażąc z nim po sklepach. Land-Dweller leży fantastycznie, przykleja się do nadgarstka. W sumie ciekawy zegarek. Po raz pierwszy od lat byle w IWC i nawet mi się podobało. Przekonałem się do Zeitwerka; tym razem naprawdę mi podszedł.
  22. Ty jednak jesteś nienormalny 😂.
  23. beniowski

    Jak wyglądamy?!

    To jest na trzy osoby? Macie rozmach…..
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.