Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

beniowski

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    4102
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez beniowski

  1. Czy aby na pewno? Bo dla mnie to obłe jest i dość współczesne. Testarossa (powinno być testa rossa) rzeczywiście dosłownie znaczy 'czerwona głowa', tak naprawdę 'rudy'. Historia tego modelu rozpoczęła się w 1987 roku, kiedy Ferrari złożyło wniosek o przyznanie i otrzymało prawo do używania nazwy Testarossa dla samochodów. W przypadku Ferrari nazwa ta nawiązywała do czerwonych osłon wałków rozrządu w kultowym samochodzie sportowym o tej samej nazwie. Pseudonim ten nawiązywał również do modelu 250 Testa Rossa z 1957 roku, który również miał czerwone głowice cylindrów. Podobno ktoś w fabryce miał trochę farby i sobie owe głowice pomalował żeby fajnie wyglądały 😁.
  2. No fakt. Zdjęcie z boku to i tak najładniejszy profil tej nowej Testarossy. Dla mnie to wygląda jakby gdzieś w połowie się zatrzymali w procesie designu nadwozia, a te czarne pasy miały zasłaniać docelowy wygląd. Wygląda jednak że na tym skończyli. Przy okazji: wczoraj, wracając z pracy widziałem starszego pana w Ferrari 250 GTO. To było dopiero coś! Niestety, nie zdążyłem zrobić zdjęcia, bo jechałem rowerem (wstawiam zdjęcie z sieci dla poglądu). A oryginalną Testarossę w ekstra stanie też widziałem kilka lat temu obok domu. Bella macchina!
  3. Widzieliście nową Testarossę? Ja się pytam, gdzie się podział włoski design. To już Lamborghini zrobiło lepiej, robiąc nowego Countacha. Choć to wygląda jak odcinanie kuponów od sukcesu sprzed lat.
  4. Bubka za rekord świata w 1994 roku ustanowiony w Sestiere we Włoszech (6,14) dostał nowe Ferrari.
  5. Koszmar: wygląda jakby dali to nadwozie dziecku i ono sobie poprzyklejało coś z boku auta plus zderzaki. Brrrr. Coś jak tuningowany Golf II na wieś w latach 90-tych.
  6. Robert Redford nie żyje 😅.
  7. Fakt, wyrafinowane to nie jest. Ale żaden sportowy GS, a przymierzałem wiele, nawet w ułamku tak dobrze i komfortowego nie leżał na moim nadgarstku jak GMT Rolexa. Powtórzę: sportowe GSy to wielkie, grube i niewygodne klocki.
  8. No właśnie. Czyli jest, ale kierowcy to generalnie ustawiają na minimum. Ciekawiło mnie to, bo co nie obejrzę recenzji jakiegoś BMW czy Mercedesa, to się recenzent tym podświetleniem zachwyca. Jakby to było coś super ekstra, a do tego niezbędne kierowcy.
  9. Obejrzałem sobie ten filmik. Mam pytanie do posiadaczy cudów niemieckiej motoryzacji (bo to chyba Mercedesy czy BMW w tym przodują). Czy owo oświetlenie wnętrza was nie wkurza? Przecież te auta świecą się w środku jak dyskoteka w Wąchocku w latach 90-tych. Wygląda to strasznie odpustowo i tandetnie. Dodatkowo, czy to nie przeszkadza podczas jazdy? Czy auto mieniące się wszystkimi kolorami tęczy nie męczy kierowcy podczas jazdy? Pewnie da się to wyłączyć, ale po jaką cholerę oni to instalują?
  10. Sam mam GS (SGBY007) i bardzo go lubię, więc znam też te zegarki od strony codziennego noszenia. Mam też GMT Mater II i wiem jak o wiele wygodniejszy jest od podobnych modeli GS, których dużo przymierzałem. Niestety, sportowe GSy to spore, niewygodne klocki, co szczególnie zastanawia, mając na uwadze mikre nadgarstki Japończyków. Dla jakich nacji oni te wielkie sportowe zegarki robią, to ja nie wiem.
  11. Fajnie to wszytko opisałeś. Rzecz w tym, że ten zegarek jest po prostu brzydki, do tego wielki i klockowaty. I to jest właśnie problem ze sportowymi GS - one są okropne. Mechanika mechaniką, tarczą tarczą, ale jakby zestawić ten zegarek np. Rolexem GM, to ta jego klockowatość i zaburzone proporcje od razu niwelują wszelkie inne zalety.
  12. Od lat się mówi, że kina nie zarabiają na filmach, tylko na tym koszmarnym żarciu jakie sprzedają przed seansem. A wiecie, że we Włoszech praktycznie nie ma reklam przed seansami? Nawet w multipleksach? Są zwiastuny innych filmów, może jedna reklama i można oglądać.
  13. No to muszę gdzieś w Polsce tych wypasionych espresso popróbować, bo wiadomo że we Włoszech to na masówkę idą i nikt się tu nie będzie sitkami przejmował 😁.
  14. Kilka miesięcy temu znajomy z forum odbierał ze mną Suba w Mediolanie, na którego czekał 8 miesięcy chyba. Więc da się.
  15. Ja was naprawdę podziwiam, że tak pieczołowicie i starannie te wasze kawy robicie w tych sprzętach za duże pieniądze. Specjalnie właśnie kilka dni temu w Portugalii poszedłem do jakiejś knajpy w Porto, która chwaliła się super-hiper kawą. No i ta kawa była dobra, ale naprawdę niewiele lepsza w tej którą ja pijam codziennie albo z mokki Bialetti (prosty model) albo z kapsułek Nespresso. Szczególnie jeśli chodzi o cappuccino. To pisałem ja, profan.
  16. Panowie, przeprowadzam się i muszę znaleźć pokrowiec na 2 rowery, które (niestety) będą musiały być trzymane na zewnątrz (na nieosłoniętym patio w bloku). Jeden rower to trup, drugi jest całkiem niezły, ale zależy mi na ich i muszę je dobrze chronić, głównie przed deszczem, bo u mnie jak zacznie padać, to potrafi lać dwa miesiące prawie bez przerwy. Widziałem na Amazonie mnóstwo opcji, ale nie wiem jak z solidnością tych (chińskich głównie) rozwiązań; widziałem także że Decathlon coś takiego oferuje. Proszę o jakieś porady.
  17. Po prostu poproszą cię np. o dowód włoski. Ale tak naprawdę to cię zbyli, bo zapisują ludzi zewsząd.
  18. No to ja napiszę że pierwszy raz w życiu upiekłem chleb i wyszedł dobry. Szczególnie że włoski chleb to tragedia - oni w ogóle nie wiedzą co to dobry chleb. A ja pochodzę z miejscowości która (kiedyś niestety, bo chyba teraz już nie) słynęła na całą Polskę z żurku i chleba właśnie.
  19. No to macie: 40 i 36mm na zdjęciach. 40mm w złocie, 36mm w stali. Duża różnica jest pomiędzy nimi?
  20. No to się cieszę i martwię zarazem, bo mi moja wiarygodność spada 🤣. Mam tylko nadzieję, że pisałeś o mnie w kontekście kulinariów , a nie zegarków😂. A swoją drogą, to ja naprawdę bardzo dobrze i dużo gotuję.
  21. Zachęcony waszymi postami, właśnie ściągnąłem sobie „Limes Inferior” w formie audiobooka.
  22. beniowski

    Hi-Fi stereo

    Dobrze wiedzieć, bo ja myślałem że muszla to takie coś w czym ucho jest bardziej w środku (vide: zdjęcie).
  23. beniowski

    Hi-Fi stereo

    Ja mam (chyba) ten model. Zwróć uwagę, że one muszli raczej nie mają. A może ja się nie znam i to też się muszle nazywa.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.