Cristóbal Balenciaga nie umiał rysować, co nie przekszodziło mu zostać jednym z największych projektantów modowych XX wieku.
A co do słyszenia różnicy. Ja słyszę (tak mi się chyba wydaje) różnicę pomiędzy, MP3 a dobrym sprzętem. Trochę słyszę różnicę pomiędzy CD a winylami (mam wrażenie że dźwięk z winyla jest jakiś bardziej miękki). Lata temu, mój brat miał hopla na punkcie hi-endowego sprzętu. Nie było nas stać na takowy, ale jeździliśmy na prezentacje, Audio Show itp. I tak jak słyszałem wyraźnie różnicę pomiędzy sprzętem Technicsa jaki mieliśmy w domu, a dobrym sprzętem na odsłuchach, to potem ni cholery nie słyszałem różnicy pomiędzy tym dobrym sprzętem tak do 10-15 tysięcy, a sprzętem powyżej, nawet takim za milion. Wobec tego uznałem, że nie wydam bardzo dużych pieniędzy na coś, gdzie różnicy i tak nie usłyszę. Zostałem na średniej czy nawet niższej półce (Harmann Kardon + JBL).