Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

beniowski

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    4147
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez beniowski

  1. Powiedział właściciel BMW najnowszej serii 7.
  2. A mnie się wydaje że ulegasz trochę temu co w firmy takie jak BMW chcą żebyś wierzył (i wydał te 700 tysięcy wzwyż). Nie ulega wątpliwości, że współczesne samochody są wygodne i bezpieczne, a 39-kierunkowy fotel to synonim luksusu i komfortu. Tylko że to klienci tego chcą w 'sportowym' aucie czy firmy im to sprzedają? Czy klienci chcą tych okropnych tabletów jak z Biedronki zamiast pięknych (także cyfrowe można zrobić) zegarów? Bo chyba w cenie 700 tysięcy można już nie oszczędzać i nie wklejać tabletu trochę na chama? Czy Pagani jest super wygodne i klienci wymagają super luksusu wewnątrz? Pewnie nie. A jest marzeniem wielu. Popatrz na przykład produktów Apple'a: świetne, trwałe, stabilne, ale RAM czy pojemność dysku to śmiech na sali w porównaniu do konkurencji. A ludzie kupują masowo (ja też 😝). Bo ich przekonał najpierw Steve Jobs a potem jego następca że tak ma być i w to wierzą. Albo Rolex. Czy nie jest tak że 80% klientów tej marki kupuje te zegarki bo to prestiż i można się pochwalić, a jedynie jakiś ułamek kupuje bo wie że to solidne, trwałe, świetnie wykonane itd.? Więc w przypadku serii M jest jak napisał @Krakus1- kupujesz bilet do świata prestiżu i żeby inni widzieli tę naklejkę. Nic w tym złego, ale bądźmy szczerzy, nikt możliwości tych aut nie przetestuje na trasie, bo to potwór już jest. Zaryzykuję stwierdzenie, że jeśli coś się stanie w BMW i za kilka lat wypuszczą odchudzoną wersję serii M, z korbkami zamiast elektrycznych szyb, super lekkimi siedzeniami które nie będą już mieć tej 39-stopniowej regulacji i z blachą na drzwiach żeby było jak najlżej, będziesz pierwszym który powie że tak, mają rację i że seria M wraca do korzeni. Tak właśnie działa marketing firm. Więc zgadzam się z tym co pisze @cordi7 - seria M w takiej wersji jaką obecnie oferuje producent to klocek. Wygodny, szybki, super wykonany, ale jednak nie sportowy samochód. Od razu zaznaczę że serią M nigdy nie jeździłem, więc wyrażam tylko swoją subiektwyną opinię na temat kierunku w jakim zmierza po tym co o niej czytam m.in tu na forum.
  3. To masło na zdjęciu to było użyte do carbonary? Przy okazji: jeśli masz u siebie dostępny makaron Rummo, to taki kupuj (ew. Molisana) - wiem że są dostępne w Polsce. Np. znany wszystkim makaron Barilla, we Włoszech jest uznawany za produkt słabej jakości.
  4. Naszych wspieram, choć to koszulka po synu - oddał mi gdy się z Mediolanu wyprowadził - moja jest z Maldinim, bo ja jednak już prawie dziaders jestem. A w ogóle to nieźle się porobiło, bo ja, kibic Milanu, który pracuje z ludźmi z klubu, dostałem propozycję kursu z Interem - no i co ja mam na to powiedzieć 😂? @Valygaar - sprawdzę i dam znać.
  5. @Autor1984 Fajnie to opisałeś. Co do estetyki: zdania co do nowych BMW nie zmieniam - są koszmarnie brzydkie. Ja wiem że ktoś napisze że wszystko drożeje, to jest niby M5 itp., ale jeśli ten samochód kosztuje od 700 tysięcy w górę, to świat oszalał.
  6. Wczoraj była carbonara, na kultowej patelni oczywiście 😁.
  7. Myślę że zobaczymy. Wystarczy jedna odważna firma z jednym ładnym projektem, który okaże się sukcesem i pozostali zaczną robić podobnie. Trzeba ten koszmarny obecny trend przeczekać.
  8. Ja już tu kiedyś pisałem, że współczesne BMW, a już szczególnie SUVy, wyglądają jakby je 5-latek nieumiejący prosto ołówka trzymać narysował. Obok mojej pracy stoi takie coś elektryczne - wygląda jakby mu ktoś podokładał w ostatniej chwili jakieś dodatki na bokach, z przodu i z tyłu. Koszmar straszny.
  9. @littleblack sprzedaj DD i DJa i kup Patka Nautilusa w złocie - są w mniejszych rozmiarach (32mm) i kwestia rozmiaru rozwiązana 😀.
  10. @littleblack Fajne zegarki, ale jednak chyba za duże na twój nadgarstek, oczywiście za wyjątkiem Van Cleef & Arpels. Moja znajoma nosi takiego YM jak twój, jednak na jej nadgarstku wygląda on lepiej - po prostu ma większy. DD i DJ wyglądają nieco lepiej niż YM, ale wciąż chyba jednak są za duże. Różne są trendy, widuję czasami kobiety z zegarkami w większych rozmiarach, jednak u ciebie (moim zdaniem oczywiście), to wygląda średnio. Moja partnerka próbowała kiedyś założyć kilka moich mniejszych zegarków, ale uznała że to jednak nie to. Nadgarstek ma tak mały, że nawet mój Must de Cartier wydawał się za bardzo dominować na nadgarstku. Przeszła na małe Cartiery i Omegę i jest zadowolona.
  11. Ktoś tu kilka lat temu nawet o tym wspominał, ale wydaje się że taki biznes by się jednak nie spinał - inaczej już by takie firmy wypożyczające zegarki na pewno istniały.
  12. Ja właśnie zakupiłem - w Publio.pl jest właśnie promocja i książka kosztuje 20 zł. A z kodem promocyjnym zapłaciłem 10 zł.
  13. Odnośnie stanu zegarka sprzed renowacji: niestety, mam tylko jedno zdjęcie zegarka, do tego w folii. Paradoksalnie zegarek nie wygląda na nim tak źle jak wynika z mojego opisu jego stanu sprzed renowacji (na tym zdjęciu bransoletka jest już po amatorskiej próbie wyczyszczenia przez mojego brata).
  14. A złotą wersję pierwszej serii Apple Watch pamiętasz? Co by wtedy wpisali?
  15. A we Włoszech mnie po serwisie dali takie:
  16. Jeśli ktoś lubi vintage'owe tematy, to na forum głównym utworzyłem właśnie temat dotyczący renowacji starej damskiej złotej Omegi:
  17. Stworzyłem nowy temat odnośnie restauracji starej damskiej Omegi, który chciałbym pokazać na ogólnodostępnej części forum. Pozwolę sobie zacząć od początku. Wiosną 2025 roku moja partnerka, które zupełnie nie zna się na zegarkach, wspomniała że w mieszkaniu jej rodziców jest stara Omega. Gdy zacząłem drążyć temat, okazało się że historia tego zegarka jest zaiste frapująca. Zegarek pochodzi z lat 1925-1935, najprawdopodobniej został wtedy wyprodukowany. Zegarek był własnością prababki mojej partnerki, która była z pochodzenia Rosjanką (mąż był Polakiem). Uciekła z Rosji po upadku caratu, gdy z przerażeniem obserwowali co zaczynało się wtedy dziać w kraju i do czego doprowadzić może chaos jaki się wtedy rozpętał. Zakładać więc można, że zegarek został zakupiony w Warszawie, dokąd się przenieśli, ale pewności nie mam. Zegarek noszony był też przez babcię i mamę mojej partnertki, ale ta ostatnia gdzieś w latach 80-tych uznała że nie będzie go nosić z przyczyn mi nieznanych, odłożyła go do szuflady i tak przeleżał sobie w niej aż do wiosny 2025 roku. Gdy go zobaczyłem po raz pierwszy, zegarek był w marnym stanie: mechanizm nie na chodzie, luźno latająca koronka, mocno zabrudzona tarcza, wskazówki straciły blask, ucha brasnoletki naderwane, a sama bransoletka mocno wytarta. Najpierw szukałem na naszym forum i znalazłem kontakt do Damiana Pietrzyka. Pan Damian odesłał mnie do pana Andrzeja Wojenki i do był strzał w dziesiątkę! Najpierw odbyliśmy z p. Andrzejem długą rozmowę telefoniczną, a następnie wysłałem mu zegarek we wrześniu 2025. Po pewnym czasie ponownie odebrałem telefon z pytaniem co robimy, tj. jaki zakres renowacji wchodzi w grę - wybrałem jak najwierniejsze przywrócenie zegarka do stanu oryginalnego. Następnie kolejny telefon z wykazem cen renowacji poszczególnych elementów - p. Andrzej przedstawiał warianty od najtańszycyh do najdroższych. Potem nastąpiła przerwa do grudnia 2025, kiedy otrzymałem ostatnie pytanie czy pozłacamy także bransoletę. Następnie długo cisza aż do lutego 2016. Wtedy p. Andrzej wysłał mi zdjęcia po renowacji. Zegarek wyglądał na nich fantastycznie, ale to jeszcze nic w porównaniu do tego jak wygląda na żywo! Zakres renowacji jaki został wykonany był następujący: Tarcza została najpierw pokryta galwanicznie czystym srebrem, potem 24k. złotem, napisy wg. skanu 1:1. Bransoletka po wypolerowniu pokryta niklem, następnie złocenie 24k. galwaniczne z uszlacheniaczami. Stalowe wskazówki zostały zaanodowane na niebiesko. Mechanizm przeszedł pełny serwis plus uzupełnienie brakujących częsci (serwis mechanizmu został wykonany przez znajomego p. Andrzeja). No i w końcu do nas dotarł: najpierw do Warszawy, a stamtąd w lutym 2026 do Mediolanu. Zegarek jest wspaniały, naprawdę robi niesamowite wrażenie i wygląda jak nowy, a nie prawie 100-letni. Chciałbym w tym miejscu jeszcze raz podziękować p. Andrzejowi za wspaniałą pracę jaką wykonał. Zegarek właśnie zaliczył swój debiut na nadgarstku mojej partnerki na poważnym balu i zrobił furorę. Przy okazji autonomia chodu jest całkiem niezła, bo po nakręceniu w sobotę wieczorem, w poniedziałek rano zegarek był jeszcze na chodzie. Szczegółowe dane zegarka: referencja tego modelu to 9178041, kaliber mechanizmy to 234 (manualny). Koperta wykonana jest ze złota, a bransoletka jest pozłacana.
  18. Czy w platynie czy w białym złocie (na zdjęciu w białym złocie), te modele DD z szarymi tarczami są mniej zauważalne niż niektóre DJe.
  19. Do mnie też w końcu dotarł. I od razu zaliczył duże wyjście, bo na poważny bal. Zegarek ładnie wykonany, w bardzo ładnym pudełku i wygląda naprawdę dobrze. Kilka uwag: na początku źle układał się na moim nadgarstku, głównie przez mocno sztywny pasek, ale też pewnie dlatego że ja mam nietypowy nadgarstek, tj. niewielki, ale jednocześnie dość płaski i wiele zegarków odstaje z jednej strony. Niemniej muszę przyznać, że po dość energicznym wyginaniu paska przez moment oraz po kilku godzinach na nadgarstku w końcu się ułożył i było dobrze. Jak dla mnie, mógbyć nieco miejszy, ale jest jak jest. A teraz łyżka dziegciu: mam spory problem z koronką: polega on na tym, że koronka się nie dokręca i odstaje od koperty. Marcin twierdzi że to jest pewna niedogodność i że jest to minusem tej serii, bo faktycznie w niektórych egzemplarzach koronka napotyka w połowie nakręcania jej opór, który trzeba pokonać palcami aby ją dokręcić do końca. W moim przypadku ewidentnie nie chce się załapać idealnie na gwint i niestety wchodzi w niego krzywo. Na razie jakoś ją dokręciłem, ale mam obawy że mogę mieć problemy. Zegarek na pewno ze mną zostanie, mam też nadzieję że rozwiążę problem z koronką. I tak na marginesie dodam jeszcze kilka słów o zegarkach polskich polityków , bo akurat siedziałem przy stoliku z nimi. Pani minister: smartwatch, wiceminister: smartwatch, wicemarszałek senatu: jakiś dziwny beczkowaty twór na bransolecie. Znany dziennikarz radiowo-telewizyjny: smartwatch. Tak więc niestety, klasa polityczna zegarkowo bardzo słabo, ale oni chyba mają już świadomość że drogich (to oczywiście względne) zegarków się nie nosi, bo grożą za to poważne konsekwencje wizerunkowe 😁.
  20. Przymierzyłem dzisiaj takiego Portofino mojej uczennicy w białym złocie. Fajny zegarek.
  21. Mnie w tym modelu zawsze się najbardziej podobał poziomy wskaźnik rezerwy chodu.
  22. Mam na sprzedaż radziecki zegarek Wostok Komandirskie, wyprodukowany przez Czystopolską Fabrykę Zegarów w latach 70. lub 80. XX wieku. Nie znam się zupełnie na radzieckich zegarkach, więc piszę co znalałem w internecie: Pochodzenie wojskowe: Napis na dole tarczy "ЗАКАЗ МО СССР" (ZAKAZ MO SSSR) oznacza, że zegarek został wykonany na specjalne zamówienie Ministerstwa Obrony ZSRR. Takie modele nie były dostępne w zwykłych sklepach, lecz sprzedawane wyłącznie w sklepach "Wojentorg" dla personelu wojskowego z ważną legitymacją. Mechanizm: Zegarek prawdopodobnie posiada mechanizm Vostok 2234 z naciągiem ręcznym i funkcją stop sekundy, która pozwala na zatrzymanie wskazówki sekundowej w celu precyzyjnego ustawienia czasu (stop sekunda działa). Zegarek na chodzie, datownik także działa. Zegarek z niebieską tarczą z czerwoną gwiazdą nad godziną szóstą oraz okienkiem datownika na godzinie trzeciej. Szkło akrylowe z widoczną rysą nad godziną 6. Stan zegarka jest jak na zdjęciach: ostatnie lata przeleżał nieużywany w szufladzie. Widać wyraźne ubytki na kopercie z tyłu. Cena: 140 zł.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.