U psa argentyńskiego niestety zdarza się pewien defekt t.j głuchota powiązana z genem białego umaszczenia i wtedy psy bywają nerwowe i przez to stają się niebezpieczne.Cane corso to straszny śliniak- kolega ma,koszmar.I do tego trzeba z nim "biegać"- pies musi się zmęczyć.Z krótkowłosych molosów proponowałbym pero de presa canario- duży,budzi respekt wyglądem, rodzinny, ale niestety też trochę pluje lub fila brasileiro- duży,muskularny,opiekuńczy i oddany rodzinie.I tak jak pisał yoda- suka( łagodniejsza,bardziej opiekuńcza i przywiązana).I może być radość z potomstwa.