Ja też nie jestem ortodoksyjnym fanem 46 milimetrowych klocków.Już wcześniej pisałem,że wszystko zależy od wielkości nadgarstka i ręki oraz od tego co się komu podoba.Jeden nosi garnitur drugi chodzi w dresach.Ja przy swojej wielkiej łapie z zegarkiem 36 mm czułbym się jak w stringach .Na szczęście JESZCZE mamy demokracje i każdy może nosić to co się komu podoba.
Oj niektórzy chyba cierpią z powodu drobnych rączek,skoro tak w kółko przekonują,że 36 milimetrowy zegarek jest normalny.Wiec nie jest.Jest po prostu mały
Na każdym ten sam zegarek będzie wyglądał inaczej-tak jak ubranie.To po pierwsze.A po drugie to użytkownik zegarka ma się w nim czuć komfortowo.Posiadacz wielkiej gorylej łapy będzie się żle czuł z zegarkiem 36 mm bo to wygląda jak 50 groszy na pasku, a posiadacz subtelnej raczki pianisty artysty z zegarkiem 46 mm wygląda jakby nosił pokrywę do studzienki kanalizacyjnej.A do meritum -ten aquarius jest ok.Wielki to jest Oris Recon
tts kiedyś rozmawialiśmy o lichości pasków Hamiltona.Odnalazłem zdjęcia paska po około 4-ro miesięcznym noszeniu zegarka na zmianę z kilkunastu innymi, a więc nie codziennie.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.