Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Piotr Ratyński

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    9947
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    35

Zawartość dodana przez Piotr Ratyński

  1. Tak, ale reaktywacja po przerwie, zawsze wiąże się z utratą ciągłości w dokumentach (nie tylko) i najczesciej utratą starych dokumentów, pomimo deklarowanego przywiązania do tradycji. H Moser jak widać nie odbiega tu od schematu, chociaż się stara.
  2. Reaktywowane firmy najczęściej maja niewiele wspólnego z tymi starymi.
  3. Mechanizm na pewno Minerwy, ale prawdopodobnie na bazie surowego werku FHF, bo podobieństwa bardzo duże. Kaliber 18/1 - 18/5, referencje 1866 Marzyć zawsze można.
  4. Dzwoń do renowatora, przekładać z innych tarcz to przekładają, ale czy sami dorabiają to nie mam pojęcia.
  5. Tyle tylko, że drewno ma właściwości nasiąkania płynami z którymi się styka, dlatego gdy wstrzykniemy płyn w opuszczone już otwory i zatkamy ich wyloty np. woskiem, to płyn nasyci drewno i przesiąknie również w te korytarze, gdzie aktywnie żerują larwy. Oczywiście lepsza jest fumigacja lub temperatura, ale nie zawsze jest możliwe ich zastosowane, więc z braku laku dobre jest wstrzykiwanie. Mnie udało się kilkakrotnie w ten sposób wytępić kołatka.
  6. Ogromny jest bo to mechanizm z zegarka kieszonkowego, wprawdzie nie znalazłem nigdzie takiej sygnatury, ale można przyjąć, że jest od Perreta na rynek rosyjski, chociaż surowy mechanizm pochodził zapewne od LeCoultre. Tarczy nie dostaniesz do niego, bo była to porcelanka, a mechanizm dość rzadki i ma ponad 100 lat więc o częściach zamiennych nie ma co marzyć. Może ktoś dorobi. Koperta wyrób rzemieślniczy ok. lat 50-tych XX w.
  7. Żadna manufaktura nie robiła zegarków w garażu. Pomimo, że skąpisz zdjęć, moim zdaniem widać, że to pasówka, a mechanizm oczywiście może być produkcji Perreta, ale z tego zdjęcia to można jesienie powróżyć .
  8. Jak wojna, to bardziej praktyczne jest plexi, a wojsko siłą rzeczy musi być praktyczne. W rz\rzeczywistości bywało rożnie i trudno stwierdzić, czy to co jest obecnie w takiej kieszonce to oryginał, przecież, szkiełko czy plexi to rzecz, którą się wymienia w zegarku najczęściej, z racji dużego narażenia na uszkodzenia i małej wytrzymałości mechanicznej w porównaniu z resztą.
  9. Jaki problem? Choroba objawiająca się codziennym sprawdzaniem czy odchyłka dokładności zegarka mieści się w trzech sekundach na dobę, pojawiła się dopiero po założeniu KMZiZ. Większość ludzi na wsi (prowincji znaczy się) nie miała wtedy zegarka, a rytm życia był sterowany dzwonami kościelnymi. Zegarami u jaśnie pana, albo w kościele zajmowali się ludzie, którzy dbali o ich kondycję i co jakiś czas ustawiali ich wskazania według słońca, zegarki podobnie. Odchyłka wyrażana w minutach na dobę nikomu wtedy nie przeszkadzała. Jedynie do żeglugi potrzebny był dokładny czas, inaczej trudno było trafić do celu podróży, dlatego usilnie starano się wykonać zegarek, który trzymałby czas wystarczająco długo, zwany chronometrem. Opis remontu zegarka jak zwykle świetny.
  10. Biedne te podróbki, mając na przeciwko takę ekipę posrały się pewnie ze strachu.
  11. Pestki z papryczek są najlepsze, kiszka stolcowa tak potem swędzi, że nie wiadomo, czy już jesteśmy po honorowym oddaniu kupy czy jeszcze nie.
  12. Cały dowcip polega na tym, że kiełbaski nie pieczemy w ogniu i dymie płonącego ogniska, tylko w cieple, które ono wytwarza (czyli z boku), a najlepiej gdy ognisko sie już nie pali, a jedyne popiół się żarzy. Dlatego przy opiekaniu kiełbasek i innych tym podobnych, nie ma znaczenia drewno, które używamy do ogniska. Gdy kiełbaski pieczemy w ogniu, to zawsze są one spalone z zewnątrz, obojętnie jakiego drewna użyjemy.
  13. Ryby wędzę jedynie na ciepło, oprócz węgorza, który to potrzebuje bardziej skomplikowanego wędzenia (suszenie na gorąco, aż się otworzy; potem na zimno kilka godzin; a na koniec znowu na gorąco dla ścięcia skóry). Najlepsze ryby do wędzenia, to te tłuste.
  14. No tak, źle zrozumiałem, po wędzeniu patrzymy zależnie od gustów i upodobań, przymusu nie ma, ja wole surowe.
  15. Krótko wędzimy jedynie na ciepło, na zimno wędzimy tylko długo, ja gdy chciałem mieć "wieczną" szynkę to wędziłem nawet dwa tygodnie. Generalnie zależy to pd wędzarni, jak bardziej profesjonalna wędzarnia to wystarczy wędzić krócej. Nigdy nic nie parzyłem przed wędzeniem, lubię surowiznę, moczyłem jedynie w solance z dodatkiem ziół. PS Dwa tygodnie oczywiście nie bez przerwy, bo na to nie miałem czasu, ale po 2-4 godziny dziennie. A i wędzone na gorąco jest nietrwałe, wędzone na zimno nie potrzeba trzymać w lodówce, rekordowo miałem szynkę dwa lata (duża była).
  16. Mnie by się przydała własnie, bo straszne zatwardzenie mam. Jednak tak czy owak stare doświadczone ludzie mówią, że do pieczenia mięsa, a szczególnie do wędzenia, to jedynie drewno drzew liściastych. Jednakowoż kiełbaski piekłem na "sosnowym" ognisku i wszystkim bardzo smakowały, bo tak własciwie liściaste to konieczne jedynie do pieczenia na rożnie w całości. Ostatnio jadłem koźlę z ogniska po serbsku... mniam... dużo by opowiadać... Natomiast wędzenie z mojego doświadczenia najlepsze wychodzi z olchy i dębu, gdy na zimno to trociny, gdy na ciepło to większe kawałki drewna.
  17. Piotr Ratyński

    Jest okej

    1. Tryby to to samo co koła zębate, ilość zębów nie ma znaczenia, natomiast zęby nacięte bezpośrednio na piaście lub wałku, bez łącznika, to zębnik. 2. Tak.
  18. Dr. Ranfft jest bardzo pomocny w poszukiwaniach kalibrów, jednak wyrocznią nie jest, często z braku przykładowego wyglądu jakiegoś kalibru, zastępuje go zdjęciem/rysunkiem jakiejś późniejszej wersji która jest w jego posiadaniu. Jak to ma się w przypadku tego Junghansa nie mam pojęcia i myślę, że nie będzie łatwo dotrzeć tutaj do jakiś faktów zgodnych z rzeczywistością.
  19. My tu używamy słowa ciekawe w rozumieniu zadziwiające. Jednak masz rację, każdy znajdzie coś ciekawego tam gdzie chce.
  20. Piotr Ratyński

    Jest okej

    Co wy z tymi małpami macie, są dobre małpy i złe małpy, tak jak dobrzy ludzie i źli ludzie, kolor nie ma znaczenia. Osobiście znam tylu murzynów z wykształceniem i na odpowiedzialnych stanowiskach, co głupich czarnych bandziorów (w przybliżeniu oczywiście). A statystyki są ciekawe dla tych lubiących manipulować, albo być manipulowanymi, w Polsce zdecydowana większość więźniów jest biała.
  21. Piotr Ratyński

    Jest okej

    Na szkodę narażają się dobrowolnie niektórzy już wychodząc z domu, Do tego filmu nie mam negatywnego stosunku jakoś, żadna to bitka, ciemnoskóry przewrócił się ze strachu chyba, nie od tego ciosu, kopa nawet dostał w d*pę tak żeby mu się żadna krzywda nie stała.
  22. Urofa po wojnie znalazła się w NRD, tak, że nie ma w tym nic ciekawego.
  23. No na tych zdjęciach sygnatura jest dobrze widoczna, faktycznie ciekawe.
  24. Każdy poszczególny żołnierz liniowy zegarka nie musiał mieć, dowódcy już tak. Na pewno zegarki były potrzebne pilotom, w artylerii, zwiadzie itp. Niestety trudno tu o jakieś fakty.
  25. Twórczość ludowa tak raczej, moim zdaniem, tyle że wczesna.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.