Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość fidelio

Zatopiony w emocjach - Longines Conquest Heritage

Rekomendowane odpowiedzi

Bardzo fajna recenzja Rafał. Myślę nad tym zegarkiem. Jakby mu jeszcze dali etę 2892-A2 i trochę „pocienili”... No ale nie można mieć wszystkiego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio

Dzięki :-) Pewnie, chciało by się. Alw i tak nie ma co narzekać, a wypukły hesalit daje jednak klimat. A jak sobie jeszcze pomyślę, za ile udało mi się go wyrwać, to nie narzekam ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rafał, wyrosła Ci konkurencja w osobie Edmunda Exleya. Dobrze że w zbożnym celu popularyzacji zacnego Longinesa :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio

Fajnie, że Edmund zdecydował się na tą recenzję  :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio

...

post-34987-0-06563000-1585843681_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Już jakiś czas temu, nadal się pojawia i pisze ale jako gość - nie wiem czemu.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 26.06.2021 o 00:01, cordi7 napisał(-a):

Już jakiś czas temu, nadal się pojawia i pisze ale jako gość - nie wiem czemu.

 

Była mała afera w dziale rowerowym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, RysiekOchodzki napisał(-a):

Była mała afera w dziale rowerowym.

Eeee tam, zaraz afera. Jak zwykle Burns ze swoim niewyparzonym językiem nawtykał dla Rafała że pokazuje za dużo selfików z wypraw rowerowych. Po większości by to spłynęło jak po kaczce, ale jak widać Rafał nie mógł tego przeboleć. Widać są różne poziomy wrażliwości. Albo było jeszcze coś, o czym nie wiemy 🤔

W sumie szkoda 🙄


"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ten stary temat wybąbelkował się na szczyt działu po ostatnich wpisach i zwróciłem na niego uwagę dopiero teraz. Dzięki za recenzję. Mnie najbardziej podoba się w tym zegarku umiejscowienie datownika. Na pierwszy rzut oka wywołuje chęć odwrócenia go do góry nogami, bo stereotyp zapisany w głowie, że data jest zawsze na dole lub po prawej, jest w tej sytuacji dominujące 🙂 Indeksy też są piękne. Fajny obiekt do obfotografowywania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, zegarkowo_rowerowo napisał(-a):

To prawda, zegarek zdecydowanie fotogeniczny, choć ostatnio bardzo rzadko gości na moim nadgarstku 😉

Tak, Suunto (albo coś w tym stylu) wygrywa :wub:


"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Jędrula.wawa napisał(-a):

Tak, Suunto (albo coś w tym stylu) wygrywa :wub:

 

Nie 😉 Ja tego typu zegarków jak Suunto nie noszę. Po prostu ten Longinus to typowy garniturowiec, a w garnitur to ja bardzo rzadko ostatnio wskakuję... Generalnie noszę obecnie Tudora, Sinna, Rado i od czasu do czasu Balla. I w zupełności mi wystarczy 😁

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tam nie wiem, bo się nie znam, ale moim zdaniem do stroju casual ten Longines nadaje się równie dobrze, jak do garnituru ;) Już to pisałem, ale napisze jeszcze raz, że to świetny zegarek :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, ICE napisał(-a):

Ja tam nie wiem, bo się nie znam, ale moim zdaniem do stroju casual ten Longines nadaje się równie dobrze, jak do garnituru ;) Już to pisałem, ale napisze jeszcze raz, że to świetny zegarek :)

 

I masz rację 😉 Mam do niego brązowy zamszowy pasek i w takim zestawieniu, do stroju smart casual zdecydowanie 😁 Aktualnie wisi jednak na gładkim, czarnum, skórzanym pasku (ori) i takie zestawienie, to jednak (jak dla mnie oczywiście), bardziej do stroju formalnego. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tym, co mnie jednak zniechęciło do tego zegarka, to WR30m. To jest typowy EDC (według standardów lat 50-60 oczywiście) i gdybym go nabył, to nosiłbym go do niemal wszystkiego. Niestety, przy takiej wodoszczelności wciąż obawiałbym się o jego całość. Dlatego ostatecznie wybrałem 37-milimetrowego Grand Seiko SBGR, który tej wodoszczelności ma bodaj 100 m.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

WR rzeczywiście nie powala ale do tego zegarka dla wielu osób będzie wystarczający nawet jako EDC. Nie zmienia to faktu że ja podobnie jak Sierżant lubię jak jest nieco lepiej w tej kwestii. 

 

A swoją drogą myślałem że fidelio się pokazał i podbija temat.

 

Edytowane przez Balansujący Na Osi
Literki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Balansujący Na Osi napisał(-a):

WR rzeczywiście nie powala ale do tego zegarka dla wielu osób będzie wystarczający nawet jako EDC. Nie zmienia to faktu że ja podobnie jak Sierżant lubię jak jest nieco lepiej w tej kwestii. 

 

A swoją drogą myślałem że fidelio się pokazał i podbija temat.

 

 

Nie tylko pokazał się, ale i wrócił 😉 Ale tematu nie podbijam, bo i po co? 🤔

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 19.08.2021 o 20:25, zegarkowo_rowerowo napisał(-a):

 

Nie tylko pokazał się, ale i wrócił 😉 

 

Cześć, fajnie, że wróciłeś. Poprzedni nick był jednak bardziej przystępny ;) Co ciekawe, swojego Conquesta latem też noszę rzadko, ale chyba głównie z racji paska - odkąd mam HC na Hirschu Hevea, to nie ma dla mnie wygodniejszej opcji na tę porę roku. Ale jesienią i zimą Conquest będzie często na nadgarstku - po prostu go uwielbiam. Oczywiście również wolałbym choćby WR50, ale - odpukać - nie przypominam sobie sytuacji, bym naraził go na jakieś ryzyko. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trochę niespodziewanie odgrzeję temat - chciałbym zapytać, jak ten zegarek sprawuje się po kilku latach używania? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak samo jak każdy inny prawidłowo użytkowany zegarek;)


Instagram.com/horlobby.watches

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Gość
      Przez Gość
    • Przez SPS
      Sprzedam
      Longines Avigation BigEye Tytanowy, numer ref; L2.816.1.93.2
       
      Opis:
       
           - z zegarkiem jest cały komplet widoczny na zdjęciach - dwa pudełka, dokumenty, książka, przywieszki, dwa paski,
       
           - koperta; średnica  41 mm, , Lug-to-Lug 48 mm, wysokość 14 mm, rozstaw uch 20mm, dekiel zakręcany, wodoszczelność 3bar,
       
           - wykonany z tytanu, lekki 78 g, idealny na co dzień,
       
           - szkło szafirowe, antyrefleks, tarcza petroleum – gradient niebiesko czarny, Super-Lumionova,
       
           - automat cal. 688, chronograf z antymagnetycznym krzemowym wychwytem, 66 godzin rezerwy chodu,
       
      Ocena 9,5 / 10 - zegarek jak nowy, bez rys
       
      Cena – 11280 zł (cena katalogowa 19000 zł)
       
      Sposób i koszt wysyłki
      - Sugeruję odbiór osobisty w Rudzie Śląskiej;
      - Wysyłka kurierem w cenie
      - Tel 785286342  używam WhatsApp Szymon Porc-Szporek
       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       
    • Przez SPS
      Longines Avigation BigEye Tytanowy, numer ref; L2.816.1.93.2
      Opis:
      - Z zegarkiem jest cały komplet widoczny na zdjęciu; pudełka, książeczki, przywieszki, dwa paski.
      - koperta; średnica  41 mm, , Lug-to-Lug 48 mm, wysokość 14 mm, rozstaw uch 20mm, dekiel zakręcany, wodoszczelność 3bar,
      - wykonany z tytanu, lekki 78 g, idealny na co dzień,
      - szkło szafirowe, antyrefleks, tarcza petroleum – gradient niebiesko czarny, Super-Lumionova,
      - automat cal. 688, chronograf z antymagnetycznym krzemowym wychwytem, 66 godzin rezerwy chodu,
       
      Ocena 9,5 / 10 - zegarek jest praktycznie nowy.
      Cena –  10780  zł (cena regularna 19000 zł) 
      Sposób i koszt wysyłki:
      - Odbiór osobisty w Rudzie Śląskiej - na Śląsku mogę podjechać lub
      - Wysyłka kurierem w cenie
      - Tel 785286342  używam WhatsApp Szymon Porc-Szporek
       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       
       
       
       
       
    • Przez SPS
      Longines Avigation BigEye Tytanowy, numer ref; L2.816.1.93.2
      Opis:
      - Z zegarkiem jest cały komplet widoczny na zdjęciu,
      - koperta; średnica  41 mm, , Lug-to-Lug 48 mm, wysokość 14 mm, rozstaw uch 20mm, dekiel zakręcany, wodoszczelność 3bar,
      - wykonany z tytanu, lekki 78 g, idealny na co dzień,
      - szkło szafirowe, antyrefleks, tarcza petroleum – gradient niebiesko czarny, Super-Lumionova,
      - automat cal. 688, chronograf z antymagnetycznym krzemowym wychwytem, 66 godzin rezerwy chodu,
       
      Ocena 9,5 / 10 - zegarek jest praktycznie nowy.
      Cena – 11490 zł (cena regularna 19000 zł) 
      Sposób i koszt wysyłki:
      - Odbiór osobisty w Rudzie Śląskiej - na Śląsku mogę podjechać lub
      - Wysyłka kurierem w cenie
       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       
       
       
    • Przez rads
      Wiele firm produkujących zegarki istnieje na rynku od dziesięcioleci, a niektóre bez mała od stuleci. Na przestrzeni lat w ich manufakturach i fabrykach powstały całe linie modelowe, pojedyncze referencje lub wzory tarcz, które do dziś wzbudzają u nas zachwyt i uznanie.
       
      Jednak zakup zegarka vintage w oryginalnym stanie, w dodatku sprawnego mechanicznie i przystępnego cenowo, to obecnie nie lada wyzwanie. Nawet jeśli trafi się w końcu taka sztuka, to zazwyczaj ryzyko związanie z codziennym użytkowaniem jest zbyt duże – nie trzeba wiele, aby uległ on uszkodzeniu, szczególnie w czasach, gdy świat pędzi na oślep, a my, próbując go gonić, oczekujemy od naszych zegarków niezawodności, dokładności, szczelności, odporności na wstrząsy i zarysowania, jasności lumy i rezerwy chodu mierzonej w dniach, a nie godzinach.
       
      Bezbłędnie wyczuwając koniunkturę, producenci zegarków coraz śmielej odkurzają własne archiwa, przywracając do życia (z lepszym lub gorszym skutkiem) swoje perełki z minionych epok. W końcu udana reedycja to dla marki nie tylko zyski ze sprzedaży, ale także podkreślenie jej historii, dziedzictwa, autentyzmu oraz wkładu w rozwój branży zegarmistrzowskiej.
       
      Zapraszam do dzielenia się informacjami, newsami, opiniami i zdjęciami, dotyczącymi zegarków typu "heritage", czyli współczesnych reedycji zegarków vintage waszych ulubionych producentów.
       
      –––––
       

      BigEyeGPHG2017small.mp4  

       

       

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.