Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
szwed

Sytuacja kolejkowa ROLEXa.

Recommended Posts

Panowie, czy dzwoniono już do Was że very im sorry, ale nie są w stanie zrealizować Waszego zamówienia, tym niemniej zachęcają do kupna innej referencji ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
46 minut temu, beniowski napisał(-a):

Mnie zawsze zastawia że w Polsce Rolex to luksus, ale kupowanie fury za 200k już nie. I zanim napiszecie że to często leasing, że się w koszty wrzuca itp. to ok, ale mnie to wciąż dziwi. Taki Rolex zostanie ze mną na lata, fura za 200k za 4 lata do wymiany i kolejna dopłata do

leasingu. Jak widzę pomykające 90% czasu po mieście sportowe samochody, które autostradę widzą raz na ruski rok, to zawsze siebie na zegarki przeliczam😀
 

A’propos przemilczanych Czech - oni salon Patka mieli lata przed nami - to chyba też o potencjale rynku świadczy. 

 

Dlatego jeżdżę Fiatem 500:)

Może być zdjęciem przedstawiającym samochód i zegarek na rękę


...,,,;;;<3;;;,,,...

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 minuty temu, zielony.m napisał(-a):

 

Dlatego jeżdżę Fiatem 500:)

 

Ja przerobiłem już sporo samochodów, ale to zawsze były służbowe i jak patrzyłem na koszty utrzymania tych aut, to pomimo tego że kiedyś mnie auta kręciły i wciąż lubię wygodę, to jednak dla mnie to za duże koszty wobec tego co mi taki wybór luksusowy oferuje, szczególnie gdy 90% czasu jeżdżę w mieście, w tym głównie na zakupy do marketu. Dlatego jedyne auto prywatne jakie miałem przez chwilę w życiu, to był Fiat Grande Punto i w zupełności mi wystarczał. Coraz więcej moich znajomych robi tak, że jeździ jakimś małym autem (często pierdzikółkiem), a jak jadą na wakacje raz w roku to biorą duży samochód z wypożyczalni. 

Edited by beniowski

Share this post


Link to post
Share on other sites
27 minut temu, beniowski napisał(-a):

Ja przerobiłem już sporo samochodów, ale to zawsze były służbowe i jak patrzyłem na koszty utrzymania tych aut, to pomimo tego że kiedyś mnie auta kręciły i wciąż lubię wygodę, to jednak dla mnie to za duże koszty wobec tego co mi taki wybór luksusowy oferuje, szczególnie gdy 90% czasu jeżdżę w mieście, w tym głównie na zakupy do marketu. Dlatego jedyne auto prywatne jakie miałem przez chwilę w życiu, to był Fiat Grande Punto i w zupełności mi wystarczał. Coraz więcej moich znajomych robi tak, że jeździ jakimś małym autem (często pierdzikółkiem), a jak jadą na wakacje raz w roku to biorą duży samochód z wypożyczalni. 

 

100% racji.

Całe życie jeżdżę służbowymi i gdybym miał wydać z "własnych" na auto to chyba bym z wkurwu nie spał długie miesiące. Gdybym juz musiał to podobnie jak Ty czyli jakieś pierdzidełko. Auto to dla mnie najbardziej absurdalna forma wydania ciężko zarobionej kasy...zegarek to co innego :) 


"Muzyka po milczeniu najlepiej wyraża to co niewyobrażalne" Aldous Huxley (1894 - 1963)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem Panowie co Wy tak zero-jedynkowo z tymi autami? Przez te lata poznałem w realu wiele osób z zegarkiem (jednym z kilku) droższym od auta (jedynego). Co mnie absolutnie nie dziwi, ponieważ poznałem ich w klubie ZEGARKOWYM. Spotkałem "pary" zarówno nowy Range Rover - Certina jak i nowy Rolex - VW Transporter T4. Nie wiem co by mnie mogło zaskoczyć 😛 Co do zakupu prywatne, służbowe i za ile, to kwestia czy ktoś kocha auta, lubi czy są mu obojętne oraz czy te 200k to dochód miesięczny, roczny, czy czteroletni. Kombinacji tych czynników jest tyle, że chyba szkoda czasu na generalizowanie 🙂 

Edited by memento mori

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, zielony.m napisał(-a):

No ja niestety Panowie nie mam służbowego, kiepska robota niestety...

No problem ... ZTM poszukuje kierowców autobusów 👍😎

podobno dobrze płacą 💴💰💵


"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie."

Share this post


Link to post
Share on other sites

Auto też można dobrze kupić i dobrze sprzedać. Poprzednim nie licząc wymiany oleju , klocków i jednej części jeździłem praktycznie za darmo. Sprzedałem auto za tyle ile za nie zapłaciłem 2 lata wcześniej. Wiadomo ,że najgorzej wyjdzie pójść do salonu bo tam gruba strata murowana. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@pisar pełna zgoda co do Twojej decyzji, też uważam że kulturowo już dorośliśmy do użytkowego traktowania samochodu a nie jako oznaki osiągniętego sukcesu, najczęściej "po podziemnych parkingach" widać czy ktoś pracuje na swoim czy np. w korpo. Lubię też obserwować, jak ewidentnie majętne osoby dbają o kilkunastoletnie porządne samochody (u mnie dwa są jeszcze na czarnych blachach) - skoro się im nie psują, nie mają problemu, więc nie wymieniają. Ale wqru można też złapać na służbówkę np. gdy w talismanie wszystko zewsząd Ci pika i popiskuje przy wąskim parkowaniu albo gdy dusisz przy wyprzedzaniu na autostradzie "przepotężne" 160 KM wyciśnięte z silnika "1,3 turbo". Cóż, nie ma co zaglądać w zęby samochodowi darowanemu "parobkowi u francuskiego pana" 😉

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 godzin temu, Jan napisał(-a):

W dniu dzisiejszym zamknieto rejestracje na polara ;)

 

No to pięknie, jeszcze w zeszłym tygodniu dostałem mail że mogę się zapisać stacjonarnie, czas oczekiwania 2 lata...to już mogę nie jechać do salonu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, tbn napisał(-a):

Dokładnie, to normalne zegarki. Akurat jestem na wakacjach, zwykły, zachodni , niewielki kurort. Żadnych milionerów.  [...] dwa DJ, trzy Suby, Daytone , Pepsi specjalnie się nie przyglądając. U nas bicie piany jakby to coś wyjątkowego było.

 

Wiadomo, u nas w Polsce to Daytony i Pepsi nie są wyjątkowe. Nie dość, że promil ludzi może sobie pozwolić na zegarek droższy niż kilkanaście tysięcy to nawet mając te pieniądze w ręce to w/w modeli nie dostaniesz :) Pójdę o krok dalej i stwierdzę, że 99% osób z tego, branżowego, forum nie było nigdy właścicielem Rolexa.

 

Ah ten mityczny zachód, ludzie samochody co 3 lata zmieniają i co drugi Rolexa na łapie nosi.

Edited by btard

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak samo jak 99proc tego forum nie było posiadaczem Vostoka Amphibii.. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
48 minut temu, Black_SRT napisał(-a):

.to już mogę nie jechać do salonu

 

ja chciałem iść w poniedziałek ale przeniosłem wizytę na wtorek. I wtedy dostali info z centrali ze zamykają. Też pluje sobie w brodę, na czarnego można się zapisać ale to nie to samo.

Edited by Jan

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, btard napisał(-a):

 

Pójdę o krok dalej i stwierdzę, że 99% osób z tego, branżowego, forum nie było nigdy właścicielem Rolexa.

 

Ah ten mityczny zachód, ludzie samochody co 3 lata zmieniają i co drugi Rolexa na łapie nosi.

Masz rację - żebyś ty wiedział, ile my się tu namęczymy żeby ubłagać AD żeby folie zdjął, co by fotkę pyknąć i udawać właściciela Rolka. Albo kombinujemy ze zdjęciami z netu, żeby nie było łatwo wytropić że to ściągane zdjęcia, nie nasze. Tak, ciężkie jest życie uczestnika tego forum, niestety🤣

 

Na mitycznym Zachodzie naprawdę Rolex nie jest niczym specjalnym. Pojedź tam kiedyś, sam zobaczysz. Nie bój się, to niedaleko, nawet paszportu nie trzeba.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tym, że dla typowego Kowalskiego Rolex to synonim ekskluzywnego zegarka, a Vostok Amphibia kojarzy się z zardzewiałą pamiątką po dziadku.

 

Wystarczy wejść w dział "jaki zegarek kupić" i widać jednoznacznie jakie przedziały cenowe są najpopularniejsze w Polsce. A to tylko Ci ludzie, którzy pytają o droższe zakupy, reszta pójdzie do sklepu w galerii handlowej i kupi sobie Certinę za 2000zł na pamiątkę ślubu.

 

Każdy bogaty, a Rolexy nie są wyjątkowe. Dziwnym trafem jak przewija się wątek wodoodporności to jest masa wpisów, że ludzie ściągają zegarki z WR >100M przed pójściem pod prysznic czy wejściem na basen, "na wszelki wypadek" co by im się zegarek nie zalał :)

 

 

6 minut temu, beniowski napisał(-a):

Masz rację - żebyś ty wiedział, ile my się tu namęczymy żeby ubłagać AD żeby folie zdjął, co by fotkę pyknąć i udawać właściciela Rolka. Albo kombinujemy ze zdjęciami z netu, żeby nie było łatwo wytropić że to ściągane zdjęcia, nie nasze. Tak, ciężkie jest życie uczestnika tego forum, niestety🤣

 

Na mitycznym Zachodzie naprawdę Rolex nie jest niczym specjalnym. Pojedź tam kiedyś, sam zobaczysz. Nie bój się, to niedaleko, nawet paszportu nie trzeba.

 

Powiedz mi w którym zachodnim kraju mediana zarobków na gospodarstwo domowe jest tak wysoka, że zegarki za 10-20 tys. euro to powszechność, a nie dobro luksusowe?  I przy okazji pochwal się swoją Daytoną skoro to taki popularny zegarek.

 

Robicie z siebie nie wiadomo jak zarobionych, a dziwnym trafem jedyny kwik na forum to ten, że Was nie chcą zapisać na najtańsze, stalowe zegarki z oferty Rolexa :)

Edited by btard

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z moich obserwacji - zegarki za 10k euro to powszechność np we Włoszech czy Hiszpanii, ale wynika to też z tego że kulturalnie u nich nie jest niczym wyjątkowym danie 18 latkowi zegarka ( czy biżuterii) na urodziny o wartości kilku pensji - u nas nie ma takich zwyczajów. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, eye_lip napisał(-a):

Z moich obserwacji - zegarki za 10k euro to powszechność np we Włoszech czy Hiszpanii, ale wynika to też z tego że kulturalnie u nich nie jest niczym wyjątkowym danie 18 latkowi zegarka ( czy biżuterii) na urodziny o wartości kilku pensji - u nas nie ma takich zwyczajów. 

 

Będąc na kontrakcie w Hiszpanii zauważyłem, że głównym problemem 18-20 latków w Hiszpanii nie jest to, że dostali za tani zegarek od rodziców, lecz prawie 30% bezrobocie w tej grupie wiekowej, a marzeniem jest złapanie chociażby sezonowej pracy w budowlance. No, ale ja byłem w Burgos, a nie kurorcie dla nie-milionerów, więc może mam przekłamany obraz zachodu.

 

Z mojej strony koniec dyskusji, może kiedyś uda mi się wyrobić paszport i zobaczyć w końcu trochę świata i bogactwa niedostępnego dla moich wąskich horyzontów polaczka.

Edited by btard

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, btard napisał(-a):

Z tym, że dla typowego Kowalskiego Rolex to synonim ekskluzywnego zegarka, a Vostok Amphibia kojarzy się z zardzewiałą pamiątką po dziadku.

 

Wystarczy wejść w dział "jaki zegarek kupić" i widać jednoznacznie jakie przedziały cenowe są najpopularniejsze w Polsce. A to tylko Ci ludzie, którzy pytają o droższe zakupy, reszta pójdzie do sklepu w galerii handlowej i kupi sobie Certinę za 2000zł na pamiątkę ślubu.

 

Każdy bogaty, a Rolexy nie są wyjątkowe. Dziwnym trafem jak przewija się wątek wodoodporności to jest masa wpisów, że ludzie ściągają zegarki z WR >100M przed pójściem pod prysznic czy wejściem na basen, "na wszelki wypadek" co by im się zegarek nie zalał :)

 

 

 

Powiedz mi w którym zachodnim kraju mediana zarobków na gospodarstwo domowe jest tak wysoka, że zegarki za 10-20 tys. euro to powszechność, a nie dobro luksusowe?  I przy okazji pochwal się swoją Daytoną skoro to taki popularny zegarek.

Hmm, może ja mam inną przeglądarkę niż ty, ale wg mojej cena np. takiego Rolexa DJ zaczyna się od 6750 euro, Oystera od 5600, itd. (dostępność to innn sprawa). Ja wiem, że wg tzw. prawdy internetu jestem grubym oblechem w 12m2 klitce siedzącym przy 20-letnim PCecie i piszącym farmazony, który nigdy ze swej mieściny nie wyjechał, więc nie wierz w to co piszę.

 

A będąc serio, dam Ci przykład ze spotkania u znajomych w niedzielę (7 osób, klasa średnia, nic specjalnego); na nadgarstkach: na jednym Apple Watch, na dwóch nic, na jednym Rolex Explorer, na jednym damski DJ i na dwóch Day-Date. Co w tym dziwnego?    

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, btard napisał(-a):

 

Będąc na kontrakcie w Hiszpanii zauważyłem, że głównym problemem 18-20 latków w Hiszpanii nie jest to, że dostali za tani zegarek od rodziców, lecz prawie 30% bezrobocie w tej grupie wiekowej, a marzeniem jest złapanie chociażby sezonowej pracy w budowlance. No, ale ja byłem w Burgos, a nie kurorcie dla nie-milionerów, więc może mam przekłamany obraz zachodu.

Włochy i Hiszpania są na 4 i 5 miejscu w Europie pod względem sprzedaży zegarków i bezrobocie młodzieży nie ma na to wpływu. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, btard napisał(-a):

 

Będąc na kontrakcie w Hiszpanii zauważyłem, że głównym problemem 18-20 latków w Hiszpanii nie jest to, że dostali za tani zegarek od rodziców, lecz prawie 30% bezrobocie w tej grupie wiekowej, a marzeniem jest złapanie chociażby sezonowej pracy w budowlance. No, ale ja byłem w Burgos, a nie kurorcie dla nie-milionerów, więc może mam przekłamany obraz zachodu.

 

Z mojej strony koniec dyskusji, może kiedyś uda mi się wyrobić paszport i zobaczyć w końcu trochę świata i bogactwa niedostępnego dla moich wąskich horyzontów polaczka.

We Włoszech bezrobocie wśród młodych ludzi też jest spore, co wcale nie oznacza że nie można mieć np. Rolexa po ojcu czy dziadku. Jeszcze kilka lat temu Sub kosztował 5-6k euro, a w latach 80-tych lekarz mógł go sobie za 1-2 pensje kupić. 

 

Może bardziej rozejrzyj się jakimi samochodami jeżdżą twoi znajomi, bo może się okazać że spokojnie za ich cenę kupiliby i auto i Rolka. Tylko jak się taką skromną furą do kościoła przewieźć?

18 minut temu, btard napisał(-a):

 

 I przy okazji pochwal się swoją Daytoną skoro to taki popularny zegarek.

 

 

Masz mnie: nie mam Daytony, dowiodłeś swojej tezy. Czuję się pokonany że odkryłeś prawdę o mnie (i innych użytkownikach tego forum chyba też).

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, btard napisał(-a):

Robicie z siebie nie wiadomo jak zarobionych, a dziwnym trafem jedyny kwik na forum to ten, że Was nie chcą zapisać na najtańsze, stalowe zegarki z oferty Rolexa :)

No i znowu witamy w watku milosnikow marki R, kolejnego "milosnika" ... 😂

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, btard napisał(-a):

Każdy bogaty, a Rolexy nie są wyjątkowe. Dziwnym trafem jak przewija się wątek wodoodporności to jest masa wpisów, że ludzie ściągają zegarki z WR >100M przed pójściem pod prysznic czy wejściem na basen, "na wszelki wypadek" co by im się zegarek nie zalał :)

 

Powiedz mi w którym zachodnim kraju mediana zarobków na gospodarstwo domowe jest tak wysoka, że zegarki za 10-20 tys. euro to powszechność, a nie dobro luksusowe?  I przy okazji pochwal się swoją Daytoną skoro to taki popularny zegarek.

 

Robicie z siebie nie wiadomo jak zarobionych, a dziwnym trafem jedyny kwik na forum to ten, że Was nie chcą zapisać na najtańsze, stalowe zegarki z oferty Rolexa :)

Mój Batman uwielbia wodę, zarówno słodką jak i morską.

 

Z tymi problemami w kwestii zapisów także bym nie przesadzał. Kto chciał i miał odpowiednie rozeznanie, mógł zapisać się na większość stalowych referencji. Wyjątkiem jest tu tylko Daytona.  

Edited by mario1971

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, nicon napisał(-a):

Chyba ci się wątki pomyliły, nie widzę nic o miłośnikach w nazwie.

Wyprzedzam tylko "pojawienie sie " nowego czlonka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 minut temu, artme napisał(-a):

No i znowu witamy w watku milosnikow marki R, kolejnego "milosnika" ... 😂

 

Doskonale wiesz czego dotyczył cytat. Jeżeli nie widzisz nic śmiesznego w stwierdzeniu "Rolex to nic wyjątkowego" i zestawianie tego w jednej wypowiedzi z Daytoną, jednocześnie ustawiając się w kolejkę po najtańsze wersje modelowe zegarków tego producenta to pozostaje tylko pokręcić głową z politowaniem.

 

  

Teraz, artme napisał(-a):

Wyprzedzam tylko "pojawienie sie " nowego czlonka.


Jak Kruk da to się pojawi. Wprawdzie dolna, stalowa półka, ale daleki jestem od stwierdzenia, że przeciętna osoba na zachodzie nosi Rolexa. Szczególnie jak to ktoś tam napisał, że to jedynie jedna-dwie pensje lekarza 🙃

Edited by btard

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, btard napisał(-a):

 

Doskonale wiesz czego dotyczył cytat. Jeżeli nie widzisz nic śmiesznego w stwierdzeniu "Rolex to nic wyjątkowego" i zestawianie tego w jednej wypowiedzi z Daytoną, jednocześnie ustawiając się w kolejkę po najtańsze wersje modelowe zegarków tego producenta to pozostaje tylko pokręcić głową z politowaniem.

Sluchaj - teksty pt. "pochwal sie nowa Daytona" jest tak samo smutna, jak i zabawna - chcesz w ten sposob ciagnac rozmowe, to prosze bardzo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.