mandaryn44 685 #20951 Napisano 4 Marca 2018 Czyli w sumie po każdej jeździe warto chwilę poczekać. Krócej lub dłużej. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
irekm 1050 #20952 Napisano 4 Marca 2018 Jeżeli mieszkasz na samym zjeździe z autostrady to tak, możesz troszkę poczekac, albo jak dojeżdża do domu / garażu jakbyś byk uczestnikiem WRC to też możesz poczekać, w innych sytuacjach jest to zupełnie zbędne. Zastanawiam się czy ktoś tutaj widział lub używał I obserwował, wskaźnik turbo i pyrometr . 0 Beware the fury of a patient man. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio #20953 Napisano 4 Marca 2018 Nadal uważam, że ...jak się troszkę poczeka, to na pewno się nie zaszkodzi :-) 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
irekm 1050 #20954 Napisano 4 Marca 2018 Masz racje ,nie zaszkodzi 0 Beware the fury of a patient man. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio #20955 Napisano 4 Marca 2018 Wychodząc z tego założenia czekam zawsze; czasami krócej, a czasami dłużej. Do tego nie forsuję silnika do momentu, aż nie osiągnie on właściwej temperatury, a i wówczas jeszcze trochę czekam, bo tu jeszcze kwestia temperatury oleju ma znaczenie... Ale ja generalnie jak "kapelusznik" jeżdzę, spokojnie i dostojnie :-) 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
dziadek 1385 #20956 Napisano 4 Marca 2018 (edytowane) Autocenzura. Edytowane 13 Marca 2018 przez dziadek 0 Każdy stary człowiek ma swoją historię i powód, dlaczego jest taki, a nie inny. Pomyśl o tym, zanim mnie osądzisz. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio #20957 Napisano 4 Marca 2018 No cóż, tak ekstremalnego podejścia jednak nie prezentuję ;-) 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Tommaso 2418 #20958 Napisano 4 Marca 2018 No to idąc tym tokiem rozumowania ja w tym roku poszedłem jeszcze dalej. Jeden samochód schowałem na całą zimę do ciepłego garażu i przykryłem go pokrowcem, oczywiście zatankowałem bak do pełna żeby nie rdzewiał.Drugim samochodem jeżdżę tylko jak jest plusowa temperatura, bo jak olej ma temperaturę minusową to jest gęstszy i po uruchomieniu silnika przez kilka sekund silnik nie ma właściwego smarowania, tak mówią eksperci od motoryzacji. Dlatego przez ostatnie prawie dwa tygodnie chodzę do pracy pieszo. Oczywiście samochód uruchomię dopiero wtedy kiedy nie będzie mrozu i dopiero po pierwszym deszczu który zmyje sól z jezdni. Oczywiście po uruchomieniu silnika czekam zawsze kilka minut żeby silnik złapał minimalną temperaturę i dokąd nie osiągnie 90 stopni jadę nie więcej niż 50 km/h. Oczywiście również po dojechaniu na określone miejsce czekam zawsze kilka minut żeby silnik i wszystkie jego podzespoły osiągnęły równowagę termiczną i dopiero go wyłączam. W końcu nie kupiłem sobie samochodu po to żebym ja miał wygodę, tylko po to, żeby po 10 lub po 15 latach jego użytkowania potencjalni kolejni nabywcy nie mieli z nim problemu. O ile dobrze pamiętam, to w ogóle nie przekraczasz 50 km/h na trasie, żeby nie męczyć silnika. Kontemplując krajobrazy tudzież gwiazdy na niebie (w zależności od pory dnia) i obserwując sznur pojazdów w lusterku... 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio #20959 Napisano 4 Marca 2018 Tylko z taką prędkością to chyba nawet na autostradę nie można wjechać ;-) A przepraszam, jednak można... W teorii... 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Master Zander 4 #20960 Napisano 4 Marca 2018 Ponawiam pytanie. Ktoś wie ?Miałem kiedyś Audi S3 8L, czyli uturbione 1.8 i tam była pompa elektryczna która chodziła jakieś 5 minut po zgaszeniu silnika, chłodziła turbo płynem chłodniczym. W normalnym A3 z tym silnikiem nie było tej pompy. Co do wstrzymywania się z wyłączeniem silnika z turbo ma to sens w przypadku nagłego gaszenia silnika jak jeszcze turbina jest na obrotach. Mój kumpel prowadzi komis samochodowy, miał kiedyś ibizę 1.9 ostro grzebaną i tam turbinę było słychać jeszcze ok 10 sekund po przegazówce. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
dziadek 1385 #20961 Napisano 4 Marca 2018 (edytowane) O ile dobrze pamiętam, to w ogóle nie przekraczasz 50 km/h na trasie, żeby nie męczyć silnika. Kontemplując krajobrazy tudzież gwiazdy na niebie (w zależności od pory dnia) i obserwując sznur pojazdów w lusterku...A to jest fakt. Jeżdżąc często na Mazury praktycznie od Płońska nie przekraczam stówki, a od Mławy do Lubawy wiele odcinków jadę z prędkością w okolicach 50km/h. bo tam świeżo wyremontowali drogi i nastawiali nowych dziwnych znaków i jakieś zasrane wysepki na początku i na końcu każdej wioski. Natomiast dwa tygodnie temu bylem w Berlinie i do Strykowa starałem się nie przekraczać 180 km/h, ale już na tej poznańskiej autostradzie był mniejszy ruch i ustawiałem tempomat na 210 albo 220 km/h. Dopiero za Odrą zmniejszyłem prędkość bo Niemcy postawili tam kilka znaków ograniczających prędkość. Więc czasem zdarza mi się jechać trochę więcej niż 50 km/h Aczkolwiek szybka jazda mnie dość mocno męczy i na dłuższych odcinkach staje się mało przyjemna. Edytowane 4 Marca 2018 przez dziadek 0 Każdy stary człowiek ma swoją historię i powód, dlaczego jest taki, a nie inny. Pomyśl o tym, zanim mnie osądzisz. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Adi 4795 #20962 Napisano 4 Marca 2018 Bo masz złe podejście. Zbyt się wtedy koncentrujesz. Troche luzu i te długie odcinki staną się przyjemne nawet powyżej 220. Radio dostrój, na gazetkę zerkaj tzw. kątem oka..... 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kiniol 2282 #20963 Napisano 4 Marca 2018 A to jest fakt. Jeżdżąc często na Mazury praktycznie od Płońska nie przekraczam stówki, a od Mławy do Lubawy wiele odcinków jadę z prędkością w okolicach 50km/h. bo tam świeżo wyremontowali drogi i nastawiali nowych dziwnych znaków i jakieś zasrane wysepki na początku i na końcu każdej wioski. Natomiast dwa tygodnie temu bylem w Berlinie i do Strykowa starałem się nie przekraczać 180 km/h, ale już na tej poznańskiej autostradzie był mniejszy ruch i ustawiałem tempomat na 210 albo 220 km/h. Dopiero za Odrą zmniejszyłem prędkość bo Niemcy postawili tam kilka znaków ograniczających prędkość. Więc czasem zdarza mi się jechać trochę więcej niż 50 km/h Aczkolwiek szybka jazda mnie dość mocno męczy i na dłuższych odcinkach staje się mało przyjemna. Ale Berlingo w dieslu tak szybko nie jedzie... 0 Porządek na serwisie o niczym nie świadczy. Często najlepsze usługi świadczone są przez geniuszy w totalnym bałaganie… Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Valygaar 5648 #20964 Napisano 4 Marca 2018 Ale Berlingo w dieslu tak szybko nie jedzie... Z pustą paka może jedzie... 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
dziadek 1385 #20965 Napisano 4 Marca 2018 (edytowane) Ale Berlingo w dieslu tak szybko nie jedzie... Moje Berlingo służy mi wyłącznie do jazdy wokół zagrody. Jeżdżę nim już ponad rok i jestem bardzo z niego zadowolony. Czasem jadę nim na Mazury, ale tylko wtedy kiedy zabieram ze sobą kosę i piłę spalinową. Poza tym, to moim zdaniem do jazdy po mieście i na krótkie odcinki to bardzo dobry samochód - polecam. No i mam w nim silnik benzynowy, a nie diesel. No i ma jeszcze jedną cenną zaletę, w całości siedzi w kosztach. Edytowane 13 Marca 2018 przez dziadek 0 Każdy stary człowiek ma swoją historię i powód, dlaczego jest taki, a nie inny. Pomyśl o tym, zanim mnie osądzisz. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
rafi87 585 #20966 Napisano 5 Marca 2018 O filtrach DPF https://www.motofaktor.pl/50,2/AKTUALNOSCI/Kara-za-usuniecie-filtra-DPF---projekt-Nowoczesnej,8439.html 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Patryk.P. 5 #20967 Napisano 5 Marca 2018 O filtrach DPF https://www.motofaktor.pl/50,2/AKTUALNOSCI/Kara-za-usuniecie-filtra-DPF---projekt-Nowoczesnej,8439.htmlNie widzę żadnego problemu w tym, że filtry DPF/FAP są awaryjne i kosztują majątek. Tyle tylko, że niech płacą za to producenci, którzy nie potrafią ich odpowiednio dopracować, a nie kierowcy!!! Wtedy nikt nie będzie ich wycinał.. Ale KTOŚ musi zarabiać...,EGR,koła dwumasowe itd. itd. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio #20968 Napisano 5 Marca 2018 A ja nie widzę szans powodzenia, bo to projekt .Nowoczesnej 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
denver47 2531 #20969 Napisano 5 Marca 2018 te filtry to ściema ta całą ekologia to ściema filtry na diesle są, bo normy na diesle w UE tego wymagają Do tej pory wszyscy (producenci/ekolodzy/politycy) mieli gdzieś to, że benzyniaki (z bezpośrednim wtryskiem) więcej cząstek stałych emitują niż obecne diesle. Mało tego te cząstki są mniejsze niż w ON i bardziej przyswajalne przez ludzi = większy shit. I jakoś takie autka mogą do miasta wjeżdzać.. do miasta, gdzie z 95% syfu, którym się oddycha nie jest spowodowany przez spaliny. jedna wielka ściema 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Patryk.P. 5 #20970 Napisano 5 Marca 2018 Kiedyś miałem Mercedesa ''przejściówkę'' W 115 w benzynie,jak mi padł motor zamontowałem diesla.Po remoncie benzyny-hop i dalej jazda. ,to było takie proste... Teraz bym się nie odważył w nowych autach myślę,że to niemożliwe. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Krzysiek16 49 #20971 Napisano 5 Marca 2018 A ja nie widzę szans powodzenia, bo to projekt .Nowoczesnej Pewnie sami zagłosują przeciwko. Moim zdaniem jest to słuszna koncepcja. Ale też trzeba się zastanowić czemu ludzie je wycinają, moim zdaniem z kilku powodów:- profilaktycznie, bo znajomy kolegi sąsiada czytał na forum że mu się popsuł,- bo to "modne",- bo to polepsza osiągi silnika, zmniejsza spalanie itp.,- bo filtr jest zużyty,- bo filtr jest wadliwy i ciągle trzeba jeździć do serwisu go czyścić.Zdecydowanie trzy pierwsze powinny być surowo karane. Myślę że trzeci punkt wynika też z ceny nowego, i w końcu ta cena zacznie spadać jak filtry będą już na masową skalę produkowane, także przez producentów zamienników. A w ostatnim przypadku producenci powinni być także odpowiedzialni za ich wyrób. Jeden z kolegów pisał że w jego Hondzie ciągle się zapycha, moim zdaniem kilkukrotna "awaria" tego samego elementu powinna skutkować wymiana filtra na nowy przez producenta, a gdy to nie pomoże... wymiana auta, na wolne od wad? 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Lawnowerman 937 #20972 Napisano 5 Marca 2018 Kiedyś miałem Mercedesa ''przejściówkę'' W 115 w benzynie,jak mi padł motor zamontowałem diesla.Po remoncie benzyny-hop i dalej jazda. ,to było takie proste... Teraz bym się nie odważył w nowych autach myślę,że to niemożliwe.I pasowalo przelozenie mostu, skrzynia i kielich? 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Patryk.P. 5 #20973 Napisano 5 Marca 2018 I pasowalo przelozenie mostu, skrzynia i kielich?Mostu nie ruszałem,skrzynia pasowała po wymianie dzwonu.Fakt w związku na moment obr. diesla trzeba było się przyzwyczaić podczas ruszania i zmiany przełożeń,ale to mi nie przeszkadzało. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
rafi87 585 #20974 Napisano 6 Marca 2018 Tymczasem w Seacie: Cupra Ateca, e-Racer elektryk na tor oraz Leon 1.5 TSI https://moto.onet.pl/aktualnosci/cupra-mocny-debiut-sportowej-marki-or-genewa-2018/47zhb3d 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
overrange 47 #20975 Napisano 6 Marca 2018 Podrasowany Seat. Mam mieszane uczucia ale podoba mi się nazwa i usportowiony charakter. Tego jeszcze nie było. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach