Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Krzysiek_W

DZIAŁ TECHNICZNY

Recommended Posts

Data produkcji luty 2018


pewnie albo jedno albo dwa koła strzeliły w mostku automatu. jak chcesz to możesz sam zdiagnozować rozbierając. Są tam miedzy innymi dwa takie same koła i onie chodzi. Jak już zdemontujesz to zobaczysz że mniejsze koło osadzone jest na większym w dużym uproszczeniu. To większe winno się obracać tylko w jedną stronę względem mniejszego. Jak w obie to lipa. sprawdz oba. Na alle czasami jest wystawione jedno koło za 9 zeta.

Wolę sam nie grzebać. Przy moim szczęściu do pecha jeszcze bardziej namotam. Zawiozę  ją do zegarmistrza niech on się tym zajmie. Pierw zamówię te koła żeby na pusto nie jezdzić. Nawet jak to nie będzie to, to na pewno wcześniej czy pózniej się przydadzą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli co radzieckie to radzieckie - dużo lepsze bez dwóch zdań. Szkoda, że te nowe nie są takie dobre, bo wyglądają świetnie i kuszą...


LOGO12 (Kopiowanie).png  KMZiZ

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli co radzieckie to radzieckie - dużo lepsze bez dwóch zdań. Szkoda, że te nowe nie są takie dobre, bo wyglądają świetnie i kuszą...

Nowa nowej nie jest równa. Mam jedną od 7 lat i działa bez zarzutu ;) drugą od roku i też jak najbardziej ok.232fe93c577c3d94c2b16b36cd2a4d35.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nowa nowej nie jest równa. Mam jedną od 7 lat i działa bez zarzutu ;) drugą od roku i też jak najbardziej ok.

Farciarz :D

Edited by kchrapek
Nie cytujemy zdjęć

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fakt, wada może się przytrafić każdemu, nawet najlepszym. Trochę się uspokoiłem, bo od pewnego czasu patrząc na te noworuskie amfibie coraz bardziej ich pożądam. Wiem, że to śmieszne, ale powstrzymuje mnie napis Rosija. Wolę jednak CCCP ;)


LOGO12 (Kopiowanie).png  KMZiZ

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam Kremlovskije od prawie 10 lat ( w lutym stuknie), dwa lata temu się po prostu zatrzymał i trzeba było go przesmarować. Zaliczył kilka upadków z wysokości około 80 cm, kot w ten sposób mnie budził, najpierw leciała komórka potem zegarek. Dwa Neptuny SE, chodzą bezawaryjnie od ponad roku, compresor od 3-4 miesięcy.

Po prostu kolega ma pecha, może trafił na niedokręcony werk.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam Kremlovskije od prawie 10 lat ( w lutym stuknie), dwa lata temu się po prostu zatrzymał i trzeba było go przesmarować. Zaliczył kilka upadków z wysokości około 80 cm, kot w ten sposób mnie budził, najpierw leciała komórka potem zegarek. Dwa Neptuny SE, chodzą bezawaryjnie od ponad roku, compresor od 3-4 miesięcy.

Po prostu kolega ma pecha, może trafił na niedokręcony werk.

Przerobiłem w życiu już trochę tych automatów i pierwszy raz mi się coś takiego przytrafiło. Na razie będę go nakręcał ręcznie. Mam nadzieje że po naprawie będzie już ok. Mechanizm to nie jest jego jedyna wada. Pod bezlem pojawiły się jakieś dziwne wrzery. Czuć pod paznokciwm że jest wgłębienie.

Między godz 10 a 11 na skraju szlifu. Praktycznie tak się robi do okoła

post-68894-0-61778200-1537893565_thumb.jpeg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja jestem zadowolony ze swojej Amfibii z nurkiem, żałuję nawet, że japoński zegarek kupiłem za 3 razy tyle, w którym bezel bardzo ciężko chodzi i którego nie da dokręcić się koronką.

 

Gdybym mógł cofnąć czas, to nie kupiłbym japońskiego, a za te pieniądze, ponownie kupiłbym Amfibię, stalowego Komandira i jeszcze na 55 g by starczyło.

Edited by art_69

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fakt, wada może się przytrafić każdemu, nawet najlepszym. Trochę się uspokoiłem, bo od pewnego czasu patrząc na te noworuskie amfibie coraz bardziej ich pożądam. Wiem, że to śmieszne, ale powstrzymuje mnie napis Rosija. Wolę jednak CCCP ;)

Walter, to że raz na rok komuś sie trafi wadliwy mechanizm nie oznacza automatycznie, że wszystkie są licho wykonane ;).

Moja nawet raz spadła mi przy zakładaniu na nadgarstek i dalej dobrze pracuje :P.

Serwis tego zegarka to 50-100 zł, w zależności od miasta, a sam zegarek kosztuje do 100$ - nikt nie ma lepszego stosunku jakości do ceny w przypadku zegarka automatycznego :).

 

Ed. Oczywiście, że te CCCP są lepsze, ale do trzymania w pudełku, nie do noszenia :).

Edited by Mike S

Share this post


Link to post
Share on other sites

czy Signal Poljota z 60 lat wystepowal z normalna wskazowka budzika ( nie piorun) i koronkami "niegrzybkowymi"? ew kupie taka wskazowke "wezowata" jesli ktos ma na zbyciu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam serdecznie,

to mój pierwszy post na forum mam nadzieję, że we właściwym miejscu....

 

Przeglądając stare szpargały wpadły mi w ręce dwa radzieckie zegarki, udało mi się odnaleźć informacje że jeden z nich to Mir a drugi to Kirowski. Jestem zupełnym laikiem w tym temacie, ale chciałbym się dowiedzieć czy warto je oddać do renowacji i naprawy (mir po nakręceniu działa, natomiast z Kirowskim są problemy). Czy są to dokładne zegarki i po naprawach nie powinno być z nimi problemu, czy też lepiej dać sobie spokój.... Z góry dzięki za pomoc.

A i jeszcze jakby mógł mi ktoś polecić dobrego zegarmistrza do ich naprawy w Warszawie będę wdzięczny.

 

 

post-106622-0-93563600-1537984917_thumb.jpg

post-106622-0-20001300-1537984932_thumb.jpg

post-106622-0-97486200-1537984943_thumb.jpg

post-106622-0-87081200-1537984977_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ten pierwszy to Łucz a nie Mir. Obydwa zegarki ciekawe i zdecydowanie warte naprawy.

Powiem więcej. Łucza to nawet bym chętnie odkupił :)

Edited by kchrapek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mają potencjał. Na pewno wymagają wymiany szkiełek, polerki koperty i smarowania mechanizmów. Wyjdzie w Warszawie pewnie koło 100 zł na każdy.

Natomiast gdybyś wolał sprzedać, to ja się zgłaszam na oba ;)

 

Edit. Krzysiek wcześniej się zgłosił. No to chociaż na kirowa byłbym baaardzo chętny

Edited by mkoch

TikTak TikTak - tylko 2 kalorie ;-)

MARIANEK :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za szybkie odpowiedzi. Z waszych odpowiedzi wnioskuję, że są to raczej porządne urządzenia, sprzedażą nie jestem zainteresowany (stare szpargały, ale jednak pamiątki), chciałbym je "odświeżyć" i używać. Jakbyście mogli jeszcze tylko polecić kogoś dobrego do naprawy w Warszawie....

 

 

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chłopaki Ci nie napiszą, bo mają skrupuły. Ja ich nie mam więc napiszę tak. Odświeżyć jak najbardziej. Ale noszenie to sobie wybij z głowy. Jak zgubisz albo Ci się uszkodzi to będziesz dopiero płakał. Do gablotki z nimi! A na rękę to jakiegoś Japończyka!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja w zegarkach dłubię sam, ale mogę polecić Pana Jana na Tarchominie ul. Ceramiczna

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko broń Boże nie rób im żadnej renowacji. Absolutnie tego nie wymagają. ;)

Tylko szkło poletka i pełen serwis mechanizmu. Do tego fajny pastor i ja w przeciwieństwie do poprzednika namawiam, żeby szedł na łapę :)

Żadnym innym nie zadasz takiego szyku jak takim wintydżem

Robię tak od lat i moje zegarki zawsze gdzieś wzbudzą zainteresowanie. Współczesnych nie nosze wcale. ;)


Cierpię na chroniczny brak czasu... dlatego kupiłem stary zegar, żeby łapać każdą jego chwilę...
Arkadiusz K.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziś moja amfibia zatrzymała się bez powodu. Chyba padło automatyczne nakręcanie. A mam ją od 7 września. Co za padaka.

 

 

Czyli co radzieckie to radzieckie - dużo lepsze bez dwóch zdań. Szkoda, że te nowe nie są takie dobre, bo wyglądają świetnie i kuszą...

 

 

Nowa nowej nie jest równa. Mam jedną od 7 lat i działa bez zarzutu ;) drugą od roku i też jak najbardziej ok.

 

Dawno mnie tu nie było, a jak wchodzę, to trafiam na wątek, który mnie trochę dotyczy... Otóż przez ostatnie 3 lata miałem okazję użytkować aż 6 noworusów na werku 2415. Wszystkie zakupione w stanie fabrycznym. I niestety nie zawsze ich eksploatacja była bezproblemowa:

1. Pierwsza Amfibia SE (z 2015) chodziła poprawnie jakieś 3 miesiące od momentu zakupu - po tym czasie automat okazał się coraz mniej wydajny a na koniec przeskoczył jeden zwój włosa, co skutkowało kolosalnym spieszeniem.

2. Komandir w wersji 24H (01.2017) chodzi poprawnie, automat nakręca, ale na ćwiertniku jest bardzo duży opór przy przestawianiu wskazówek - widocznie w fabryce pożałowano oliwy przed założeniem ćwiertnika.

3. Amfibia SE 150 (06.2017) - do niedawna byłem z niej bardzo zadowolony, ale ostatnio zauważyłem, że rezerwa chodu uległa znacznemu skróceniu - werk potrafi zatrzymać się po ok. 20 godzinach od pełnego nakręcenia (fabryczne dane mówią o co najmniej 31 godzinach).

4. Amfibia SE 420 (06.2017) - to skrajny przypadek, bo zegarek zaledwie po 2 miesiącach noszenia się po prostu zatrzymał. Automat nakręca, ale w mechanizmie chodu "coś poszło nie tak" :)

5. Amfibia SE 710 full lume (11.2017) - tu do werku nie mogę mieć zarzutów, bo chodzi punktualnie, rezerwę chodu ma długą, a automat nakręca jak oszalały. Za to do wykonania tarczy można się poważnie przyczepić, bo na lumie już po ok. 6 miesiącach od zakupu zaczęły się pojawiać mikropęknięcia (chyba, że w ten sposób chciano kontynuować tradycję Amfibii z czasów CCCP, w której te pęknięcia były niemal normą ;) ). Poza tym pierścień trzymający werk w kopercie był pęknięty już od nowości.

6. Amfibia SE w kopercie 020 (03.2018) - tu na razie wszystko jest OK :)

 

Nie wiem czy zwracaliście uwagę na sposób fabrycznego oliwienia werków w nowych Wostokach - nie trzeba nawet lupy, aby stwierdzić, że łożyska są mocno przeoliwione. Przypuszczam, że to może być jedna z przyczyn tego, że werk po małym przebiegu zaczyna się zatrzymywać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja zawsze biorę poprawkę na sposób użytkowania przez nas zegarków.

Przeciętny użytkownik nosi zegarek codziennie przez kilka lat, zazwyczaj jako jedyny.

Myślę, że rzadko się zdarza, że używamy tylko jeden zegarek przez cały rok... co pewnie też nie zostaje bez wpływu na jego poprawne działanie...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja pomimo pewnej ilości zegarków Amfibię noszę prawie codziennie. Mam nadzieję, że to nie dotyczy mojego werku. :D

Ale w takim przypadku, nie wiem czy nie wziąć pod uwagę tego co usłyszałem od kilku fachowców - jeśli zegarek jest używany intensywnie, zróbmy mu fachowy przegląd co rok, wtedy ten zegarek przekażesz kolejnemu pokoleniu jako pamiątkę...

Edited by art_69

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uważam, że z tym „co rok” to lekka przesada... ;)


Cierpię na chroniczny brak czasu... dlatego kupiłem stary zegar, żeby łapać każdą jego chwilę...
Arkadiusz K.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uważam, że z tym „co rok” to lekka przesada... ;)

 

Na współczesnych syntetycznych oliwach teoretycznie serwis mógłby być wykonywany co 5 lat. No właśnie... "teoretycznie" :) Tak na prawdę każdy przypadek werku jest inny.

A wracając do noworuskich Wostoków - ja na prawdę lubię te zegarki, ale gdyby nie to, że sam potrafię co nieco grzebnąć w mechanizmach, to po pierwszej wpadce chyba nie kupiłbym kolejnego Wostoka :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uważam, że z tym „co rok” to lekka przesada... ;)

 

A dwa lata?

Na współczesnych syntetycznych oliwach teoretycznie serwis mógłby być wykonywany co 5 lat. No właśnie... "teoretycznie" :) Tak na prawdę każdy przypadek werku jest inny.

 

 

Być może współczesna oliwa  ma znaczenie, ale wystarczy przeanalizować co pisze na ten temat Podwapiński....

Edited by art_69

Share this post


Link to post
Share on other sites

Serwisuję sam swoje zegarki i używam do tego raczej tańszych olejów Novostar.

Niektóre zegarki użytkuję nawet po 5 lat bez ponownego serwisu i nie widzę żadnych niepokojących objawów podczas ponownego smarowania.

Tak jak wcześniej było napisane. To jak długo między serwisami będziemy użytkowali zegarek zależy od wielu czynników. Jak często nosimy dany zegarek, w jakich warunkach, jaki to jest mechanizm, ile ma lat, jaki jest stopień jego zużycia, itd, itd

Ale mimo wszystko uważam, że rok to przesada

Edited by loituma

Cierpię na chroniczny brak czasu... dlatego kupiłem stary zegar, żeby łapać każdą jego chwilę...
Arkadiusz K.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.