Niektórzy gotowi się utopić byle znaleźć wystarczające uzasadnienie dla posiadania divera. Powiedzmy sobie szczerze, diver potrzebny nurkowi stosującemu dekompresję, czyli nurkowanie grubo ponad 10 m. W innych przypadkach nie widzę żadnego racjonalnego uzasadnienia do zabierania zegarka do kąpieli. No chyba że nostalgia za kaczuszką*, którą mama zawsze dawała do wanienki * może być delfinek albo rybka, co kto woli