Chciałbym na chwilę wrócić do poruszanego dawniej tematu działania lumy w tych zegarkach. Po pewnym czasie użytkowania Nereidy mam już konkretne spostrzeżenia na ten tamat. Otóż luma Nereidy wymaga dość długiego naświetlenia (nie reaguje momentalnie jak luma w np. wysokich modelach Casio, gdzie natychmiast świeci jak pożar), natomiast potem długo trzyma. Jeśli dostanie odpowiedni impuls na początku (powiedzmy pół minuty białego światła), to tarcza jest potem czytelna przez całą noc. Więc uważam, że nie ma powodu, żeby na to narzekać.