Schrade to generalnie "tani Armani", robią za niskie pieniądze noże podobne do produktów znanych marek, np. do Chris Reeve. W związku z tym miewają całkiem niezły design :-) Mam podobne podejście, oczywiście nożem jest zwykle folder, niezastąpiony w tej roli był dla mnie zawsze Spyderco Delica albo Chris Reeve small Inkosi. Mały płaski folder wpięty klipsem w kieszeń. Inkosi ostatnio zgubiłem i chyba odtworzę sobie to małe edc w postaci kolejnej Deliki. Bez małego noża do wszystkiego czuję się jak, pardon, bez gaci. Jak to powiedział kiedyś mój kumpel, mężczyzna powinien zawsze mieć coś na podorędziu. Co prawda miał akurat na myśli halabardę, ale to niewygodne w codziennym użyciu, niech więc będzie scyzoryk.