JLC
Nie powiedzialbym, ze marka jest w odwrocie - dla mnie to zawsze byla marka czujaca sie najlepiej w eleganckich klimatach i tego sie trzymaja.
Nie rozumiem podobnie jak przedmowcy wycofania serii Geophysic, seria Polaris kompletnie do mnie nie trafia - jest (subiektywnie) nijaka i wyglada slabo.
Reverso jest swietne ale finalnie jak np. dla mnie, ktory nie chodzi w garniturze na co dzien, poza nim nie bardzo mam co wybrac - moze nie jestem klientem docelowym
Breguet
Podobnie jak JLC dla mnie lepiej radza sobie z modelami eleganckimi. Seria Marine, w poprzeniej odslonie bardzo wizualnie udana, zostala niestety "zepsuta" a szkoda bo dla mnie ma cos w sobie.
Ulysse Nardin
Mierzylem Freaka i bardzo mi sie podobal, 42 mm diver jest wizualnie swietny - pozostaje kwestia mechanizmu. Niby balans maja wlasny ale jakosc w tej cenie ciezko mi przelknac to, co daja.
Ogolnie marka ma historie i potencjal ale sporo projektow z racji na rozmiar albo swoja krzykliwosc / oczojebnosc ma ograniczony krag odbiorcow - ale widac firmie to pasuje bo kurs od lat ten sam.
Breitling
Tu mam mieszane uczucia. Z jednej strony sa fajne wypusty (np. wspominana seria Top Time), zmiany jak dla mnie in plus w rozmiarze (nowy Superocean), z drugiej design bywa ... dyskusyjny.
Nowy Chronomat GMT jest wizualnie swietny, podobnie jak wersja 3-wskazowkowa, ktora jednak z niezrozumialych dla mnie przyczyn konczy sie na modelu 36 mm - zupelnie jakby to mial byc damski model.
Chronomat w wersji chrono, zwlaszcza niektore wersje kolorystyczne, jest swietny ale rozmiar / sposob poprowadzenia uszu generalnie sprawiaja, ze znow trzeba miec spory nadgarstek zeby go komfortowo nosic.
Grand Seiko
W przypadku GS pewne jest jedno: ilosc limitowanych edycji jest ... nielimitowana Nie wiem czy ktos jeszcze za tym nadaza, jak dla mnie dewaluuja wartosc limitek tlukac je na potege.
Poza tym nie rozumiem zupelnie czemu z uporem maniaka probuja produkowac zegarki bardziej casualowe w rozmiarze kowadel, divery sa za duze i za grube, sportowe (np. SBGE 253/255/257 czy SGBM 245/247) - za grube.
Ogolnie mam troche wrazenie, ze lepiej wychodza im modele eleganckie i klasyczne a jakos nie moga wyczuc o co biega w zegarkach sportowych stad kuriozalne designy (srping drive chrono).
Panerai
Ponioslo ich troche, jak patrze co sie dzieje (dowgrade mechanizmow, rosnace ceny, strategia komunikacyjna itp.) mam wrazenie, ze biznes model da sie sprowadzic do 'doimy frajera'.
Bardzo lubie ich design ale nic mnie nie nakreca bardziej niz brak transparentnosci i traktowanie klienta jak debila - a tak ja odbieram ich niektore ostatnie posuniecia. Szkoda, zobaczymy co bedzie dalej.
IWC
Nie wiem, poza kolejnymi modelami z serii Mark i Portugieserem nic do mnie z ich oferty nie trafia. Patrzac na kolejny pilot XXXXXL na rece Lewisa Hamiltona uswiadamiam sobie, ze marka celuje chyba w innego klienta niz ja
Ingenieur, ktory byl genialnym zegarkiem, w obecnej odslonie jest nijaki do bolu i w zaden sposob nie wnosi nic do palety modelowej - moze na tym polu cos sie wkrotce ruszy, zobaczymy. Poki co ja jestem na nie.