Wywolany do tablicy odpowiadam: pekla po prostu, sama z siebie. Zegarek zony, uzytkowany wyjatkowo ostroznie.
Ktoregos razu wyjela z pudelka, dala mi do ustawienia (lubi nosic, nie nakrecac / ustawiac) i uslyszelismy grzechotanie.
Odglos wydawal sie byc zsynchronizowany z ruchami wahnika, jak sie okazalo sruba pekla, powoli zaczela sie wykrecac i rotor zaczal ocierac o inne elementy.
Zegarek ma ponad 2 lata wiec niestety gwarancja tego nie obejmuje, choc ostatecznie producent pomogl (sprzedal mi czesc).
Mam wrazenie, ze nie jest to nietypowy problem bo pierwszy mostek, ktory dostalem od MV, najprawdopodobniej zdemontowany z innego zegarka / mechanizmu, rowniez mial ulamana srube zakleszczona w gwincie.
Kolejny, przyslany przez producenta byl juz ok i zostal zamontowany, zegarek poskladany. STP 1-11 jak dziala to fajny mechanizm ale wydaja sie miec problemy.
Ponizej link do watchuseek gdzie docvail (wlasciciel NTH) opisywal problemy z mechanizmami STP o pewnych seriach / sygnaturach:
https://www.watchuseek.com/threads/stp-11-movement.4898387/#post-48268409
Mam ten sam mechanizm w Hamtun Neonie i odpukac nic sie nie dzieje a sam mechanizm pracuje bardzo stabilnie i swietnie trzyma czas.
Daj znac jak masz jeszcze jakies pytania.
EDIT: literowki