@egzo18 piszesz o Kingu? Moje ulubione to Lśnienie i Christine, dobry był również Smętarz oraz dwie książki wydane pod pseudonimem "Ostatni bastion Barta Dawesa" i "Blaze" ( rewelacja). Wiele tytułów wciąż przede mną. O ile Kinga uważam za wyśmienitego pisarza, o tyle jego proza nie należy, wg mnie oczywiście, do najstraszniejszych.
Pamiętam jak kiedyś dawno, dawno temu, miałam może z 16 lat, siedziałam na środku jeziora, na łódce, było co najmniej 30°C , a ja czytałam jakiś horror, ciarki przechodziły po plecach i miałam gęsią skórkę. Nie mam pojęcia, co to była za książka, ale wrażenia jakie wtedy na mnie wywarła, nie zapomnę. I chyba o to m. in. chodzi w literaturze:)
A u mnie obecnie na tapecie Yrsa Sigurdardottir "Rozgrzeszenie". Całkiem dobrze napisany kryminał, dodatkowo zahaczający o problem przemocy wśród młodzieży, a w szczególności cyber-przemocy, co zdaje się dość ważne w obecnych czasach.