LLD 36mm okiem męskim. Longines tworząc współczesnego LLD 42mm chciał, aby to był duży zegarek. I taki też jest. 42mm wymaga naprawdę solidnego nadgarstka (nad czym ubolewam, bo zielony brąziak to mistrzostwo). Dodając do oferty damkę 36mm kierowano się tą samą zasadą. Czas jednak płynie, preferencje odbiorców się zmieniają. Najpierw pojawia się LLD 39mm, następnie LLD 42mm anno domini 2026 otrzymuje kopertę z mniejszym l2l.
Tym czasem, na moim nadgarstku, LLD 36mm leży bardzo dobrze, wyglądając, trochę wbrew pierwotnym zamysłom projektantów, jak vintage. Wprawdzie mój nadgarstek jest w stanie przyjąć Tissota Petite Seconde (bardzo rozłożyste 42mm), ale zdecydowanie preferuję mniejsze. I jak już kiedyś pisałem w tym wątku, jak żona kupi to też sobie ponoszę. Generalnie bardzo udany zegarek.
I zdjęcia z przedzakupowej przymiarki:
Edycja - uśmiechnięty LLD pozdrawia z damskiego nadgarstka :).
Dziękujemy wszystkim za gratulacje
LLD cieszy.