Przede wszystkim życzę Ci dużo zdrowia i żeby Twój pobyt w szpitalu był jak najkrótszy, ale owocny.
Teraz masz dwie kostki Casio i dwa bardzo podobne "fieldy"Hamiltona (choć w różnych kolorach tarczy). Kostkę z przypływami i jednego Hamiltona pewnie mógłbyś bez specjalnego żalu pożegnać. Z tego co kojarzę, to nigdy nie rozpędzałeś się do zestawu kilkunastu zegarków, więc chyba najlepiej byłoby Ci z kolekcją 3-4 zegarkową. I to pewnie bez "garniturowca" bo takowego chyba nigdy u ciebie nie widziałem - chyba że Citizen z białą tarcza za takiego robi - ale takim klasycznym garniturowcem to on nie jest.
W takiej sytuacji ja osobiście kręciłbym się z pomysłami na 3-4 zegarki w cenie do 5 kPLN (nowe) i przeglądałbym oferty bazarkowe itp. Pewnie rozglądałbym się za jakimiś lepszymi, mniejszymi markami lub mikrobrandami (Christopher Ward, Serica, Nomos, Stowa, Formex, Ball, Oris, może Epos, może Orient Star, może Sinn, może Farer, itp...). To bardzo fajne zegarki oferujące bardzo dobrą jakość za rozsądna cenę. Nowe już trochę kosztują, ale używki trafiają się w naprawdę fajnych cenach. A takiego Pro 300 od Christophera Warda od "majtasa" Citizena dzieli naprawdę spory dystans. Do czego Cię nie będę zachęcał, to droższe mainstreamowe marki. Dostaniesz mniej więcej to samo co w tych wcześniej wymienionych tylko sporo drożej, bo dopłacisz właśnie za markę. Mniejsze brandy może nie trzymają tak ceny, ale to właśnie jest zaleta przy kupowaniu używanego z myślą o użytkowaniu a nie o szybkim odsprzedaniu. Za to jakość bywa bardzo dobra.