zadra
Użytkownik-
Liczba zawartości
1786 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez zadra
-
może ta przesuwka zatrzymująca sekundnik umożliwia dokładne ustawienie czasu - "co do sekundy"..
-
lecz może być później problemem weekendowy wyjazd do Berlina czy Pragi na zakupy czy na lody..
-
można - np pyrą nadzianą na kijek - leci na znaczące odległości, ale celować trudniej nie mówiąc już o przebijaniu desek.. kto nie rzucał nożem tak po prostu - sportowo i dla funu ten faktycznie może nie rozumieć mojego posta.
-
świetnie by się nim rzucało. Przy odpowiedniej technice wbijałby się w deskę jak w styropian..
-
co do zmywacza do paznokci to popatrzcie : Taka tarczka mnie zajmuje - ktoś perfidnie przemalował szklaną powierzchnię trochę tego rozpuszczalnika od paznokci, małe szuru-buru i pojawia się światełko w tunelu A teraz : Teraz ... co z tym dalej ? Chyba i tak trzeba opracować i wydrukować zamiennik.. 😕 ja pierdziuuu - jesteś Czarownica jak mało kto!! 🤗🤗
-
😊😊 wymywa i wypłukuje się dokładnie wszystko. Wymaga to oczywiście może trochę więcej zaangażowania, bo jak pisałem wielokrotnie nakręcam i luzuję sprężynę w otwartym bębnie jednocześnie przelewając obficie płynami. Jak widziałem to wyciąganie i wkładanie sprężyn ręką na filmach, to aż mnie zęby bolały ...
-
Już kiedyś widziałem te cuda, ale jak na razie bywałem się bez Tak maszyny jak i potrzeby wyjmowania sprężyn z bębnów. czyszczę je i "olejam" będące w bębnach ale w czasie mycia i smarowania jednocześnie nakręcam tak aby sprężyna odsłaniała swoje kolejne zwoje. Kilkukrotne mycie powoduje, że tak bęben jak i sprężyna są czyste a cały brud spływa samoczynnie do podstawionej miski bo bęben jest sztywno zamocowany przez przekładki w imadle pod kątem umożliwiającym opróżnienie go z cieczy i złogów Tak też pewnie zrobię, natomiast u mnie to mosiężne "kółeczkowane" to płyta tylna - pokrywa zewnętrzna w której umieszczony jest mechanizm. Może zrobię próbę jakimś zmywaczem od paznokci (czasami potrafi cuda z tępą materią uczynić). Jeśli będzie rozmiękczać, to umyję i przepoleruję tak, żeby krążkowanie nie zniknęło, a jeśli lakier odporny będzie to chyba zostawię jednak jak jest, złożę w całość z tą nędzną tekturową fabryczną tarczą i oddam właścicelce sprawną pamiątkę. Mechanizm bardzo uroczy. Zwarty i wydajny. Podobie mnie się 😁
-
faktycznie - nie wziąłem pod uwagi innych możliwości niż skrobak. 🤔 Ważna opinia- dziękuję. Odłożę to na przyszły tydzień, niech temat w głowie przyschnie i podejmę decyzję co dalej. Na zdjęciach nie umiałem pokazać, ale są niezmywalne zabrudzenia i rysy w tym (chyba)lakierze które burzą mój pogląd o tym czy jest ok, ale z drugiej strony, jak pisałem nie chciałbym przedobrzyć .. stopkę jeszcze muszę na pewno poprawić, żeby napis nie był tak skalany przebarwieniem. Co do wyjmowania sprężyny gołą ręką, to o ile przy naręcznych nie jest to wielce problematyczne, to taki sam sposób przy kominkowych wydaje mi się barbarzyński. Bęben ma znacznie większą głębokość, sprężyna adekwatnie dużą szerokość a końcówki sprężyn (przynajmniej tych wyjmowanych na filmach z YT ) zawsze od razu są wygięte i muszą być prostowanie.. Raczej jednak pozostanę przy swoim sposobie dbania o sprężyny większych zegarów, bo i sprawdza się (jak na razie ) znakomicie i nie zagraża żadnym wygięciem czy wyłamaniem sprężyny. nosz, znowu nie znalazłem odpowiedniego tematu. Dziękuję Ci za opisanie jak Ty to robisz.
-
chciałbym wiedzieć jak wyjąć sprężynę z bębna gołymi palcami. W sumie takie sprężyny nie kryte - bez bębnów da się opanować, natomiast wyjęciu sprężyny z bębna bez przyrządu na moje oko wiąże się z jej przegięciem albo w czasie zdejmowania włos zaczepu, albo podczas samego już jej wyjmowania . Mimo, iż w teorii jest już "zluzowana" to jest nadal "wpasowana" w bęben.. Na razie nie odważyłem się z obawy, że wyjmowana sprężyna "wystrzeli" chcąc się bardziej rozwijać a chyba również z obawy, że będzie trzeba ją zmusić do powrotu w bęben.. Ja mam teraz inny dylemat. Mam aktualnie do złożenia taki tygodniowy chodził radziecki na mechaniźmie spotykanym również w zegarach "Azam". Chciałem odświeżyć go również z zewnątrz, bo jest fajny bo mosiężny.. Po dłuższej chwili polerowania ulubionym mleczkiem mam wrażenie, że ktoś wcześniej zamalował powierzchnię lakierem bezbarwnym. Nie wygląda to źle, ale wiem, że mogłoby wyglądać lepiej po uzyskaniu lekkiego połysku. Czy Waszym zdaniem podczas zdejmowania lakieru przy użyciu chemii np 3V3 może dojść do zarysowania powierzchni pod lakierem? Warstwę żelu trzeba czymś zdjąć - zeskrobać a nie chciałbym zaburzyć rysami systemu okręgów wypolerowanych fabrycznie na obudowie. Musiałbym później odtworzyć te "koła" a będzie z tym trochę niepotrzebnej zabawy. Brać się za zdzieranie lakieru, czy zostawić tak jak jest? Zdjęcia:
-
świetnie to ująłeś - niewiele mogę dodać.. Nie przesadzasz czasami z tymi uogólnieniami? No tak- oni wszyscy tacy źli.
-
eee-tam. Co Ty w ogóle wiesz, skoro nie jesteś lekarzem i nie znasz cudownego systemu od środka. Tak właściwie, to uogólniasz i "nie masz nic do powiedzenia a pier..." Przepraszam, ale też nie mogłem się powstrzymać..
-
mało praktyczny - potrzeba 2rąk do złożenia. Nie wystarczy o udo zależeć, żeby zamknąć, choć ma to jakieś swoje plusy dodatnie 😊
-
bębny musiałbyś otworzyć, od Twoich możliwości zależy, czy będziesz wyjmował sprężyny że środka. Ja tego unikam, bo nie zrobiłem sobie jeszcze sprężyno-demontowalnika. Myję wnętrze bębnów wraz ze sprężynami, a później stosuję różne tajne metody, aby sprężyny prawidłowo się sprawowały. Poczytaj trochę o ostatnim moim Metronie wahadłowym - tam jest trochę więcej. Akra jest ok, - polecam krótką kąpiel i mycie pędzelkiem. Po wszystkim dokładnie wypłukać destylowaną i dalej w naftę jak wyżej koledzy opisali. Możesz wcześniej co-nieco przepolerować dla większej satysfakcji, ale zegar lepiej od tego chodził nie będzie 😉
-
czy to oryginał czy składak/podróbka?
zadra odpowiedział Krzysiek_W → na temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
balans się obraca, zegarek pracuje to chyba wszystko ok 😉 -
CERTINA,NOSTRADA,BIMETTA Zentra prośba o pomoc w identyfikacji.
zadra odpowiedział Gabriel2010 → na temat → Pytania o stary zegarek
min. po typie/rodzaju mechanizmu. -
CERTINA,NOSTRADA,BIMETTA Zentra prośba o pomoc w identyfikacji.
zadra odpowiedział Gabriel2010 → na temat → Pytania o stary zegarek
O co chciałbyś zapytać? ile ważą, czy co? bez zdjęć mechanizmów nikt nie określi co masz a przecież informację podstawową masz w nazwie i sam ją podałeś w swoim poście. -
Co państwo gwarantuje? Podałem kilka różnych przypadków z wielkopolski oddalonych od siebie skrajnie o ok 100km. Przypomnę, bo nie pamiętasz (zakładając, że czytałeś ze zrozumieniem): 1. Lekarz w szpitalu, który przez kilka godzin nie wykonał podstawowych badań człowiekowi przywiezionemu karetką pogotowia z podejrzeniem udaru (szpital 20km od miejscowości w której mieszkam pacjent - mój ojciec) 2. Lekarz POZ zwlekający w nieskończoność ze skierowaniem na testy na covid. 3. przychodnia oddalona o 30km która nie powiadomiła a dodatkowo nie można było się dodzwonić aby uzyskać informację dot planowej wizyty u pulmonologa (próby dodzwonienia się podejmowała moja mama we własnej sprawie przez okres ok 2 tygodni przed umówioną wizytą w kwietniu br. ) 4. Przychodnia w Gostyniu o której również już pisałem - 70km od miejscowości w której mieszkam. Mógłbym jeszcze kilka przykładów podać ale już wcześniej pisałem - nie widzę sensu, wszak to tylko moje własne doświadczenia i nie można ich rozciągać na całe środowisko. Widzę, że czujesz się odpowiedzialny za ten stan, tłumaczy to Twoje naburmuszenie i sposób w jaki próbujesz zbijać niewygodne informacje swoją argumentacją. Ty się znasz, a ja się nie znam - niech tak zostanie, co mi tam - po prostu mam mniej szczęścia bo nie pracuję w "służbie" więc nie mam innych kanałów dostępu jak tylko oficjalne numery telefonu i główne wejście do przychodni. Niestety ja nic od zaplecza nie załatwię... Dla mnie temat zakończony...
-
?????????????????????????????
-
źle rozumiesz. pisałem o sytuacji która się wydarzyła a związana była ze stosunkiem pracowników SZ do wykonywania swoich obowiązków w sytuacji gdy będąc w pracy w nosie mieli pacjentów i szczególnie nie interesuje mnie nawet, czy telefon odbiera SzP rejestratorka, czy SzP Ordynator szpitala. Nie wydaje mi się, żeby lekarzowi na etacie włos z głowy spadłby gdy miast SzP rejestratorki sam odebrał połączenie telefoniczne.
-
Nie twierdziłem, że jest inaczej. Widzisz, kolego - to była sytuacja z Gostynia, poprzedzona 2h próbami dodzwonienia się do przychodni. Telefon nie był zajęty, personel również.. Mógłbym tu wskazać dokładnie o której i ile razy wybierano numer przychodni, ale skoro i tak uznajesz to za kłamstwo to nie widzę powodu żadnego... sprawdziłem- już dawno a czy Ty pamiętasz chociaż kiedy przyrzeczenie składałeś, czy już nie.. Zresztą jakie to ma znaczenie skoro i tak tylko Ty masz rację..
-
do ekstrakcyjnej "dziada" i niech wraca do roboty 😊 powinieneś znaleźć na alle - zazwyczaj w damskich rosyjskich zegarkach stosowany. Damskie nie powinny być drogie ..
-
To co napisałem jest prawdą. Mam w bliskiej rodzinie lekarza- wiem jak się to odbywa. Uważasz się za obrażanego? Oczywiście, możesz mi naubliżać, pisać, że nie mam bladego pojęcia i "papier" to przyjmie a koledzy będą czytać to z podziwem i aprobatą.. Możesz tu wypisać jak strasznie obciążona jest służba zdrowia oraz, że nie starcza lekarzom z pensji na życie. Możesz również napisać dużo innych ciekawych wywodów, natomiast negowanie cudzych wpisów tylko dlatego, że nie podobają się Tobie i nie są zbieżne z tym co TU przekazujesz uważam za niesmaczne i nie na miejscu. Gdzieś w słyszałem o czymś takim jak "przysięga Hipokratesa" czy bardziej aktualnym "przyrzeczeniu lekarskim" i w TYM kontekście "zachowanie tajemnicy " o tym jak to naprawdę wygląda od Waszej strony można uznać za zasadne. Czy jednak jest to uzasadnione, żeby faktyczną sytuację zrzucać na barki społeczeństwa "bo się nie leczyło" i robić to tylko dlatego, żeby medialnie wyjść z twarzą z trudnej sytuacji? gdybyś z uwagą przeczytał mój wpis nie miałbyś problemu z prawidłowym określeniem kto "jest ofiarą" i podpowiem Ci, że nie chodzi o mnie. Dodatkowo rozśmieszyłeś mnie (za co Ci serdecznie dziękuję) pisząc mnie cyt: "obrażoną ofiarę".. Hihi... to dobre. Niby na co mam się obrażać, skoro wszystko działa jak w szwejcarskim zegarku? Nie, kol @Bugs - nikogo nie zgrywam, nie czuję się ofiarą, tym bardziej nie jestem obrażony. Cieszę się dodatkowo, że zmartwiłeś się, iż zamierzam tematu nie ciągnąć dalej - jednak z innego niż przypuszczasz powodu - po prostu zaczyna to kolejny raz wyglądać na jałową dyskusję w której przytoczone sytuacje życiowe (nie wymyślone, lecz faktyczne) traktowane są jako kłamstwo i kalumnie. Iście rządowo- polityczna rozgrywka medialna.. Skoro jednak To nie uważam, żeby kolejne moje wpisy odniosły skutek odwrotny albo zostały przyjęte w sposób inny niż poprzednie a tym bardziej były tu chętnie czytane.. Jeśli natomiast chcesz osobiście na kimś "poujeżdżać" to nie trafiłeś na właściwą osobę..
-
Konkurs fotograficzny Wrzesień "Diabeł tkwi w szczegółach"- GŁOSOWANIE
zadra odpowiedział Carrot → na temat → Zagadki i konkursy
😁😁😁😁 -
tym gotowcem jest życie drogi kolego. faktycznie, nie ma sensu kopać się z koniem, czas zakończyć ten smutny temat "NFZ" i "SZ"..
-
Ja myślę, że to po prostu szczęście nowicjusza. Niejednokrotnie pisał wszak, że: "się na tym nie znam ". Gratulacje 😁 odnosząc się dodatkowo .. Znanym mi człowiek, który zawsze startował w tych konkurencjach strzeleckich, w których było najmniej zawodników. Pamiętam, że raz wystartował jako 2-i "z dwóch" i do domu przywiózł nagrodę za zajęcie drugiego miejsca i na podium stanął.. 😋 Wot i anegdotka się wspomniała na czasie 🤗
