Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

zadra

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1796
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez zadra

  1. zadra

    Teorie spiskowe

    ja od zawsze byłem za płatnym leczeniem palaczy chorych na raka płuc oraz alkoholików kwalifikowanych do przeszczepu wątroby.. takich przykładów można i więcej podać.. połamańcy, którzy sami wskakiwali do.zbyt płytkiej wody sprawcy wypadków pod wpływem alkoholu itd,itp.. pamiętam takie hasła - podobne widziałem w jakimś podręczniku od historii, ale przecież dotyczyły tak minionych czasów jeszcze przed IIWŚ , że kto by to pamiętał a dodatkowo przecież widniały na transparentach grup błękitnookich blondasków w bordowych kossulkach którzy chcieli świata dla siebie swoich dzieci i swojego narodu.. Skąd takie dążenie do utrudniania życia innym? Dlaczego nie mamy paszportów "aids'owych" albo z "wzw" ? są na świecie tak straszne choroby i nie wymaga się "specjalnych obostrzeń" a tu nagle przyszedł covid i ludzie na uszach stają, żeby innym życie utrudnić.. Były na świecie straszniejsze dżumy- umieralność z 500x wyższa od covidowej... Napiszecie "nie mieli szczepionek a my mamy.. " a ja dopiszę, że nie mamy szczepionek... nie mamy pełnowartościowych pewnych szczepionek a tylko środki WARUNKOWO dopuszczone do szczepień z niepewnym działaniem i ukrywanymi skutkami ubocznymi. Czy wolnością jednostki gwarantowaną w konstytucji nazwiesz zmuszanie do szczepienia ludzi, którzy nie chcą szczepić się nieprzetestowanym i warunkowo wprowadzonym do obrotu środkiem pod wpływem bogatego lobby szukającego zarobku? Skoro się już ktoś zaszczepił, to ryzyko ponownego ciężkiego przejścia choroby (podobno) jest mnjejsze.. Osoba nie zaszczepiona podejmuje większe ryzyko, bo może być narażone również przez nosicieli zaszczepionych dla których nie jest zagrożeniem (bo się zaszczepili) .. Może tych wszystkich "niezaszczepionych" od razu do kontenera i na bezludną wyspę odesłać wprowadzając równe warunki dla zaszczepionych? Może jeszcze rozróżnić zaszczepionych? Tych, którzy nie czekali i pobrali Astrę wpędzić do slumsów, po jednorazowy Johnsonie na przedmieścia, a tylko po pełnej wersji trzystrzykawkowej pfizera pozwolić na pełne korzystanie z dobroci cywilizacji i np publicznych szalet? Budzą się w człowieku antagonizmy podobne do nacjonalistycznych a napędzane jest to nie tyle informacją co jej brakiem i świadomym kreowaniem zachowań. Ja myślę, że jeśli nie jest to globalne testowanie szczepionek na całej populacji ludzi (testy na zwierzętach przerwano z powodu podwyższonej umieralności ) to może to być test na sposoby wpływania na grupy i społeczeństwa- taki globalny test socjologiczny.. jesteś w błędzie. Covida można leczyć bezpiecznymi dla ludzi lekami stosowanymi od dekad, są również opracowane metody przeciwdziałania. Dziwnym trafem prawie się o tym nie mówi - informacji bardzo mało i są rozproszone, badania nad LECZENIEM utrudniane, brak dotacji i ogólnie niechętnie przyjmowane informacje o pozytywnych efektach leczenia najczęściej również oddawane w wątpliwość.. Tu prosty przykład z naszego podwórka amantadyny, blokowanej skutecznie przez ... sam nie wiem przez kogo (lub boję się opisywać ..) Leki na covid? jest ponad 90 środków wspomagających powrót do zdrowia.. Tak, wiem.. Szczepionki są najlepsze, bo ... Taki owczy pęd- robimy to co uważamy za słuszne - owce uważają za słuszne podążanie za baranem z dzwoneczkiem na szyi , cały kierdel pójdzie za nim bez zadawania zbędnych pytań i żadna nie spojrzy, że juhas jest pijany i wraz z psem prowadzą kierdel w dziwnym kierunku...
  2. bardzo mi się podoba ta damka. Mam mieszane uczucia co do automatów z CCCP. Znam ich niewiele, a tylko jeden miał niezawodny mechanizm i był a nawet nadal jest produkowany w wielu krajach "bloku" ale mechanizm tego automata nie odmierzał a raczej wskazywał kres życia wielu milionom istnień.. Ta damka jest super
  3. Mam szczęście do popsutych zegarów słonecznych.. oto kolejny - znaleziony na południowej podporze kościoła farnego w Pyzdrach. Tym razem "popsuta" jest tarcza zegara a i sam mechanizm na ślepej tarczy nic nie wskazuje.. 😋
  4. znalazłem w Bolesławcu na Katedrze, wkleję zdjęcia choć wydaje mi się, że nie mogło nie być takiego słonecznika 😊 mechanicznie zepsuty i nie wskazuje godziny... 🤔
  5. Mam wrażenie, że znasz odpowiedź na zadaną przez siebie zagadkę.. Czy Twój manometr na Czomolungmie również będzie miał wskazówkę na zerze? Och.. tak - wszakże cofnąć nie pozwoli jej się taki malutki kołeczek.. co byłoby gdyby kołeczka brakło? Ot kolejna mało istotna zagadka. Można rozmawiać technicznie, można rozmawiać fizycznie - tak samo jak jest język literacki oraz język potoczny.. W obu można powiedzieć to samo, ale w potocznym zrobisz to łatwiej, szybciej i więcej ludzi Cię zrozumie niż gdybyś literacko ubierał myśli w słowa.. Rezygnuję z dalszej dyskusji. Chciałem uszczelnić dziurawą Zarię a cofam się w rozwoju o 30lat do technikum..
  6. Może wygrzej "gada" grotem lutownicy i próbuj wykręcić cążkami zanim ostygnie..
  7. Ja tylko rzeknę, że bardzo technicznie podchodząc do tematu nie ma czegoś takiego jak minus 6bar. Nie można powiedzieć też, że próżnią jest zero bar. Próżnia idealna - czysto teoretyczna i trudna do uzyskania w rzeczywistości to minus jeden bar. Pompy próżniowe przy których miałem okazję pracować na jednym z zakładów przemysłowych dawały radę "zrobić" -0,8 bar a były to bardzo zaawansowane maszyny z rotorami grafitowanymi i uszczelnieniem filmem olejowym.. Silniki tych pompek miały dość ciekawą moc - najmniejszy chyba 120kW a największy miał trójkę na przodzie.. Myślę, że są jakieś specjalistyczne urządzenia (może laboratoryjne) które zrobią tzw "wyższą próżnię" co znaczy zupełnie coś odwrotnego, czyli jeszcze niższą wartość ciśnienia zbliżającą się do -1bar. Zupełne teoretyzowanie o ciśnieniach, nadciśnieniach i podciśnieniach w tym temacie wydaje mi się już nie na miejscu, bo co innego czysta teoria a co innego sprawdzona praktyka.
  8. dla mnie ode mnie 3+ temat rozkręcił się nad wymiar, cokolwiek ciekawy i bardzo pouczający, ale troszkę "obok" mojego zagadnienia. Nigdy wszak nie miałem zamiaru sprawdzać szczelności zegarka który jako szczelny nie był wykonany, natomiast interesuje mnie zagadnienie zmniejszenia nieszczelności powodujących nie tyle parowanie co WYKRAPLANIE się wody na szkiełku po obmyciu rąk bez znurzania zegarka. Jak słusznie zauważyłeś temat jeszcze "leży" i odpoczywa lecz mam już tajny plan który wprowadzę w życie po powrocie (nie znad Bałtyku, lecz "wręcz przeciwnie" ) - może coś poprawię domowymi sposobami. Diabelskie maszyny do kontroli szczelności były mi obce, ale dzięki Wam już nie są. Pozdrawiam łapiąc heban w górach 😊
  9. Gdzieżbyn śmiał. startowaliśmy z córką z Krościenka ok 14 -ej a na Okrąglicy zameldowaliśmy się ok 16:20 Pomogła nam pogoda - postraszyło deszczem od rana, większość dnia chmury a i my dostaliśmy lekkiego kapuśniaczka przez kwadrans. Bóg Pienin widząc, że nie zlękliśmy się odpuścił i więcej nas nie niepokoił. Większość turystów wymiękła ze strachu przed deszczem albo siedzieli już w "Przełomie Dunajca" na obiadku a wszelkie wycieczki szkolne to tym bardziej wiadomo, że od rana robią tłok... generalnie ponad godzinę na platformie przesiedzieliśmy obserwując latające w dole pustułki i inne takie obrazki a w tym czasie przewinęło się nie więcej niż 15 osób. Generalnie super wyprawa, a na dodatek obfitująca w odkrycia fauny dla mnie nawykłego nawet zaskakujące. Jaszczur ognisty nie był jedynym, bo i uwaga : PUSZCZYK URALSKI z 7..10m siedzący na gałęzi się trafił, niestety nie chciał pozować do zdjęć - dał nam może z 5 sek i nim chwyciłem telefon zawinął się i odleciał. Ponoć nie przynoszą szczęścia widziane w dzień, ale nam tylko szczęście się zdarza. No oczywiście , Homole nawet 2x odwiedziłem, bo musiałem wrócić po pozostawiony na głazie telefon.. 😁 W Homolach np w kałuży cała rodzina kumaków górskich.. Przekrój pokolenia od dorosłych osobników przez małe żabulce aż do kijanek . . Kilkanaście żyjątek w 5litrach bagnistej wody.. W innym miejscu czapla siwa, o małych myszkach leśnych i owadach nie wspominając.. Miała być tylko wakacyjna wyprawa w góry a niespodziewanie fauna tak obrodziła, że ścieżka edukacyjna dla córy jak się patrzy a i ja z chęcią przyglądam się i chłonę.. Pieniny to piękny zakątek kraju..
  10. Trzy Korony - Okrąglica. Cały Świat pod nogami - 500m pionowej skały w dół.. Widok na Polskę i Słowację poprzecinaną przełomem Dunajca. Pieniny to bardzo urokliwy zakątek Polski 😊 Pierwsze zdjęcie - ten "smok" to pierwszy raz w ciągu mojego 44 letniego życia zobaczona osobiście i w rzeczywistej bezpośredniości salamandra plamista - również okaz wyłapany w czasie wędrówki w kotlinkach Pienin.
  11. No to ja się teraz obrażam na serio-serio. 😕 To ja się poczuwam do tego, żeby szczycić się najmniejszą wiedzą, największą indolencją i zerową praktyką. Idąc z tym wcześniejszym zdaniem informuję: ( bo widzę, że mało kto pojmuje) iż jeśli ja czyt : JA zadaję pytanie to pytanie to może być źle sformułowane, mieć wady techniczne wynikające z braku wiedzy, zawierać sformułowania nieodpowiednie albo osobiste skróty myślowe, których nikt inny nie wygeneruje a ja nie będę umiał ich Wam wytłumaczyć (lub wytłumaczyć się z nich przed Wami). Jeśli zatem JA w swojej dziecięcej naiwności wpisuję że nie wiedziałem iż istnieją wałki kalibracyjne to wcale nie znaczy, że one istnieją a tylko znaczy tyle, że w swej prostej budowie myślowej przyjąłem to za pewnik nawet nie sprawdzając czy faktycznie istnieją i jednocześnie wykazuję naiwne dziecięce zdziwienie tym faktem nie testując jednocześnie nikogo z faktu, że takich wałków ni ma albo nikt nie wie czy są.. Ja się nie przyp.....alam a tylko czasami dziwię i zazdraszczam i wyrażam swoje zdanie starają się nie urazić zwłaszcza tych osób które wg mnie zasługują na szacunek za swój wkład, umiejętność dzielenia się wiedzą oraz chęć propagowania wiedzy. Szczerze się przyznam, że i mi nie chce się wypisywać długotreściwych postów (min dlatego, że klepię z przymusu w telefon a nie klawiaturę kompa) ale czasem się nie da i nie można inaczej. Nie rozumiem również, dlaczego chwytasz niektóre wpisy jako swego rodzaju atak i próbę mocowania się na informację i wiedzę. Czasami jest tak, że nie da się czegoś nie napisać a pisząc niechcący uderzy w drażniący ton i wtedy wylewa się to co wylać się nie powinno. Ja tylko napisałem, że pierwsze wrażenie z obejrzanego zdjęcia było takie a nie inne i nie wnikałem w to, czy problem jest z fotografowanym materiałem, czy fotografem robiący zdjęcie czy też innymi czynnikami niezależnymi od dwu pierwszych. Nosz wpisałem właśnie swoje "ani złośliwie, ani kąśliwie" właśnie wskazując na to żeby w taki sposób było to odebrane - nie jako przytyk czy reprymendę ale chyba podobnie jak Ty swoim cydzysłowem czy mrugającą buźką.. No i piszmy sobie, wymieniajmy częściej grzeczności niż złośliwości i będzie nam razem lepiej . Ja ze swej strony napisałem chyba już zbyt dużo na wytłumaczenie się ze swej niewiedzy, "ani złośliwości ani kąśliwości" i uznaję, że to co wypisałem tak wcześniej jak i teraz może być uznane tylko jako pozytywny wpis a nie jako atak, brak wiary w wiedzę, umiejętności, zdobytą praktykę, tudzież drwinę. Ja do złośliwych nie należę.. 🤗
  12. kolego @Kieszonkowe. Ja ani złośliwie ani kąśliwie napiszę, że rzuciwszy okiem na pierwsze zdjęcie odniosłem identyczne wrażenie jak kol @Rittel. Po prostu zdjęcie jest takie jakie jest (nie przyganiam fotografowi) a szczęka nie sprawia wrażenia świeżo wyjętej z drewnianego pudełka i odwiniętej z obtłuszczonego pergaminu Ot co. Inna sprawa, że jeśli jest sprawdzona, nie jest zużyta i daje pewność poprawnej pracy czy też służby dla szczytnego celu produkcji tyci "pizdryków" różnorakiego rodzaju w zegarkowej przydatności to jak najbardziej nikt chyba kwestionować nie będzie żelaza, którego w ręku nawet nie trzymał a tak jak ja tylko rzucił szybko okiem na zdjęcie w necie. Nawet nie wiedziałem, że są wałki kalibracyjne. - Znowum się czegoś dowiedział - Dziękuję za wykład .🤗 P.S. taki przyjaciel to skarb.. 👍 .
  13. Jak nad polskie morze to te 560km zejdzie się jak z bicza strzelił, w korkach ze 3 dni wręcz przeciwnie - bryknęliśmy w górskie ostępy diabła na Czorsztynie szukać.. Reszta podobnie - zmiana zasad uiszczania opłat za autostrady spowodowała, że jechaliśmy prawie 3h dłużej...
  14. tylko że 1509 ma 17j a na tarczy @bober220582 jak byk 16j...
  15. Może niepotrzebnie rozgrzebałem temat. Po prostu wydaje mi się, że pokazany zegarek ma tak małą kopertę, że 1800/1801 tam się nie zmieści. Niemniej jednak mogę się mylić bo na 1800 wskazuje również liczba kamieni łożyskujących opisanych na tarczy. Nie twierdzę, że wskazany werk to nie 1800/1801 bo zdjęcia kol mkl1 dodatkowo potwierdzają to, że to ja się mylę.. Wydawało mi się, że 1800 jest bardziej prostokątny niż ten z ranfftla. Jak już wcześniej napisałem zdjęcie werku kol @bober z pokazanego zegarka rozwiązałaby sprawę. w zegarku z mojego zdjęcia na pewno jest cal1509 o czym wiedziałem a wstawiłem to zdjęcie ponieważ wielkość (raczej niewielkość) koperty uznałem za zbliżoną do tej w zegarku @bober .
  16. Pany.. litości.. Baby mnie popędzają bo o 10-ej mieliśmy wyjechać na wakacje a przede mną 560km trasa. odpowiem, bo znam odpowiedź ale nie wiem kiedy.. zresztą już odpowiedziałem w jednym z poprzednich wpisów..
  17. w takim razie ten również? niestety nie jestem teraz w stanie pokazać Ci lucha 1800 i 1801, bo właśnie piję ostatnią kawę i wyjeżdżam na 2 tyg. gdyby kol mkl1 raczył wstawić zdjęcie werka który ostatnio naprawił w mini budziku , to widziałbyś różnicę w kształcie werku
  18. te 1801 które widziałem są bardziej prostokątne. Fakt - ranfftl tak wskazuje i pewnie masz rację , bo ja też się nie znam ale gdyby nie zbieżna ilość kamieni, to ja obstawiałbym 1509 albo max 1601... Ooo.. teraz coś mi doleciało - ten 1801 o którym ja myślę był w łuczach, ale nie sądzę, że to byłyby inne werki z tym samym oznaczeniem.. W CCCP ??? Chyba tylko zdjęcie werku coś nowego by wniosło w nasze przekomarzanie się 😊
  19. Nie wiem kto chce, wiem kto ma problem. Teraz nic nie zrobię, bo wakacjujemy ale po powrocie trochę się może pobawię. Koperta złocona, ale nie amelinium. Zeżarta potem również nie jest. Pozostaje kwestia: szkiełko, koronka czy dekiel - co tam mocniej przecieka. To nie jest zwykłe zaparowanie - drobną mgłą. Tam wykrapla się dość dużo wody - szkoda mechanizmu.. A że zegarek ładny i złoty i mechaniczny i cyka równomiernie, to młoda lubi i nosi do szkoły.. Łoj, toż to już wakacje...
  20. pozostaje tylko jedna kwestia do rozwiązania. gdy z zegarka faktycznie polecą bąble powietrza, czyli zacznie wyrównywać się ciśnienie to w zegarku z tym poza zegarkiem, to aby wyjąć zegarek z wody należy urządzenie otworzyć a wówczas sytuacja się odwraca - ciśnienie w wodzie staje się dziwnie "atmosferyczne" a w zegarku z którego wyssaliśmy trochę powietrza nieszczelnościami mamy już podciśnienie (porównując z ciśnieniem atmosferycznym) i może nastąpić zassanie wody przez nieszczelności zegarka. No chyba, że jest jakiś sprytny sposób na wyjęcie zegarka z wody przed wyrównaniem ciśnienia w cylindrze. Wszystko jest ok i dla mnie jasne - tak pierwszy jak i drugi sposób, natomiast u mnie jest inna kwestia. Nie muszę sprawdzać ciśnieniowo zegarka bo wiem, że nie jest szczelny. Muszę tylko znaleźć miejsce największych przecieków i te przecieki wyeliminować. Ten zegarek nie miał nigdy IP66 , dla mnie wystarczy, jeśli przestanie rosić (bo to już nie para a krople wody) po tym jak dziecko standardowo umyje ręce bez zbędnego zamaczania.
  21. widzę, że najlepiej po prostu wyjąć werk i utopić zamkniętą kopertę w szklance wody. no, może dodatkowo kominek zatkać, żeby znaleźć inne przecieki. Jak nie przecieknie, to najpewniej problem leży w kominku..
  22. ten werk to coś innego - to co na zdjęciu, to nie jest to 1801..
  23. Niestety, 1801 nie zmieściłby się w tej kopercie. Tam jest coś jeszcze mniejszego.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.