Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

zadra

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1781
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez zadra

  1. ja wspomnę tylko, że trochę nierozważnym było sprawdzanie zegarka magnesem. Zegarki nie lubią magnesów bo namagnesowane zegarki nie lubią stabilnie i dokładnie pracować..
  2. chyba bransoleta w kolorze koperty byłaby na miejscu. Ładna zegarka Ci się trafiła 😊
  3. zadra

    Nóż

    Oby stal (nie czytałem co tam jest) była prawidłowa, to będziesz się cieszył. Jak pamiętam, dawniej staliwo w muelach nie było wysokich lotów, ot - blacha co miała dobrze wyglądać..
  4. zadra

    Porady potrzebuję 😊

    Dziękuję, dziękuję. Zainteresowanie moje nie wynika z tego, że chcę szlifować, ale raczej z tego iż wydaje mi się, że "z łapy" to nie przejdzie bo się nie da dobrze zrobić. Ot i wszystko . Forum jest tak rozległe, że nie sposób całości przeczytać, spamiętać, ogarnąć.. no ja np, jak widać nie ogarniam, może za stary jestem..
  5. zadra

    Euro 2020

    nie oglądam, z mojej strony jeszcze mniej zainteresowania niż że strony Loco50, ale po reakcjach Waszych i np kolegów z pracy, czy sąsiadów wnioskuję, że świadomy brak zaangażowania w poczynania naszego zespołu z mojej strony może przynieść mi tylko same korzyści. Nie mam się czego wstydzić, bo nie widzę tego co robią, czego nie robią, co ich zabolało i który rzucił się na murawę robiąc teatrzyk z niczego, dlaczego kopią w inną stronę i bez powodu dają sobie wcisnąć czerwoną kartkę. Co z selekcjonerem, co powiedział Boniek, dlaczego Lewandowski nie strzela tak jak grając w obcych zespołach i gdzie ta butność, zaangażowanie, dążenie za wszelką cenę do celu i świadomość własnej wartości do której jesteśmy przyzwyczajeni oglądając kolejne wspominki z ataku na Mt Cassino, wszelkie powstania narodowe, Chocim, Zbaraż i Wiedeń w jednym.. Jestem zadowolony i czuję się lepiej nie oglądając ale widzę, że społeczeństwo nie czuje się dobrze oglądając grę naszego zespołu.. Może po prostu nie mają o co grać? może za dużo zarabiają? może prestiż wygranej nie jest im do życia potrzebny, bo i tak mają w życiu tyle dobrego że nie przejedzą.. Niestety, jeśli nie ma zaangażowania i jasno świecącego celu do którego wszyscy dążą zapominając o osobistych ważnych tylko jednostkowo dla każdego z osobna wartości to nie ma co liczyć na sukces. Ta nasza drużyna to takie bezpośrednie odwzorowanie całego przekroju społecznego naszych wad i dążeń, tego co dzieje się naokoło w życiu prywatnym i na świeczniku politycznym, tylko skumulowane w kilku ludziach, w obrębie kilku meczów.. Nie potrafimy się wznieść powyżej podziały i patrzeć dalej niż tylko na czubek własnego nosa zapominając o własnym interesie. Ciekawe ilu z naszej reprezentacji nadal zostałoby w drużynie, gdyby dostali średnią krajową, albo nawet trochę więcej - niech to będzie aż 10 tyś na rękę miesięcznie z odciętymi profitami z reklam i sponsorów.. Ilu z nich grałoby nadal "dla Kraju" "dla Narodu" , dla siebie samych, bo się realizują, bo są dumnymi z tego, że umieją więcej w temacie od reszty społeczeństwa, bo mają talent, bo "jeszcze Wam pokażę" itd.. Niestety, piłkarze nie są artystami realizującym się życiowo w tym co lubią robić bez względu na korzyści majątkowe.. Wręcz przeciwnie to korzyści majątkowe mają duży wpływ na to co robią albo czego nie robią. Im się po prostu w du...ach poprzewracało od nadmiaru kasy i tego,że nie mamy dla nich zastępstwa - to samo w polityce... Nie muszą dbać o wizerunek i rynek pracy. Nie są zagrożeni bezrobociem, więc po co mają sobie żyły wypruwać? dla zasady? społeczeństwa? kraju? z pobudek religijnych?... Jeszcze jedno mnie zastanawia.. Od tylu lat, a nawet dekad nic się nie zmienia w jakości gry i podejściu do gry w naszych zespołach. Dlatego też przestałem się angażować w oglądanie i dopingowanie. Dlaczego jest tak duży nacisk medialny na ten sport, który- nie da się ukryć - nie jest naszym sportem narodowym. Byliśmy świetni w lekkoatletyce, sportach siłowych, mamy medalistów pchnięcia kulą, rzutem młotem, kajakarstwie, szpadzie, pływaniu siatkówce, piłce ręcznej, hokeju na trawie kajakarstwie i wielu innych dziedzinach sportu. Byliśmy (jesteśmy??) liderami w paraolimpiadach - koszykówka , szermierka... Ciągle niedofinansowane sporty, brak miejsc do trenowania, brak zaangażowania ze strony zarządów, Dlaczego o tych ważnych dla nas dyscyplinach w których odnosimy sukcesy nie znajdziesz w mediach ogólnych informacji innych niż zdawkowe słowo na koniec wiadomości sportowych.. Ciągle tylko piłka kopana w której sukcesy.... no właśnie jakie sukcesy? Raz pamiętam wyszliśmy z grupy bez utraty punktów.. było to chyba na Euro 2012 jeśli sę nie mylę...🤔
  6. zadra

    Porady potrzebuję 😊

    dziękuję za podlinkowanie wiedziałem, że z ręki to tylko Chuck Noris by umiał no ale musiałby uczyć się od Yodka - przy okazji kolejnych 5 stron łyknąłem - czyta się jak Trylogię Sienkiewicza i nie ma czasu na sen... no pewnie, że mam i już wykorzystałem Włosa nie mierzyłem, a może jest jakiś"cienias" - tak jak już pisałem - prace niespiesznie idą do przodu. Najważniejsze, że do przodu..
  7. zadra

    Porady potrzebuję 😊

    popełniam wpis jako uzupełnienie walki z roczniakiem hallerem. Od dłuższego czasu zegar chodzi prawidłowo. Nie przerzuca już zębami wychwytu pod kotwicą. Praca kotwicy nie jest idealna, ale jak na razie ani na chwilę się nie ztrazymała. po poprawkach palet i regulacji mimośrodu dodatkowo obniżyłem i lekko rozluźniłem widełki. Musiałem jednocześnie tak wypoziomować zegar, że centrum wahadła jest za środkiem podpórki dolnej (oddalenie wynosi ok 10mm od centrum podpórki). Na dzień dzisiejszy zegar lekko spieszy. Robi ok +4min /dobę ale na razie się tym nie przejmuję. Jak mnie najdzie, to trochę obniżę wahadło na włosie, bo jest jeszcze ok 1,5mm zapasu, jeśli to nie pomoże, to dociążę wahadło ołowiem, co powinno również mieć wpływ na zmianę prędkości obrotowej jeśli się nie mylę.. Wahadło kręci coś ok 250-270st. Jeszcze pytanie okołotematyczne. Czy jest jakiś specjalny przyrząd zegarmistrzowski który pozwala na utrzymanie stałego kąta podczas szlifowania palet wychwytu? Nie szlifowałem u siebie palet, ale z przytoczonego przez Was materiału można wnosić, że takie szlifowanie się w warsztatach wykonuje. Jak wygląda taka praca zakładając, że nie korzystamy z elektronarzędzi i opieramy się tylko i wyłącznie na obróbce ręcznej?
  8. Tak, widziałem już te zdjęcia. Co do lewej tarczy.. czy po wymyciu brudu ze szczelin czy tam pęknięć zabezpieczasz je przed dodawaniem się do nich kurzu? Zalewasz je czymś, czy po prostu zostawiasz wyczyszczone tak jak jest?
  9. nie tylko koperta jest ze złota, złota jest również branzoleta- masz próby probiercze na zatrzasku.
  10. to dodatkowe "coś" na tarczy to jest wskazanie dnia tygodnia? liczy się od góry, czy od dołu w górę? które oczko to niedziela?
  11. potwierdzam, mechanizm wg mnie to jakaś pochodna AS1130 teraz, o 2:55 po 3 godzinnym wertowaniu Ranfftl'a mogę stwierdzić, że najprawdopodobiej nie jest to AS1130. Przejrzałem mnóstwo werków i zbliżonych formą znalazłem chyba z 8szt. To równie dobrze może być tak Benrus, jak FHF , Arogno lub cokolwiek innego. Jeśli będziesz miał ten mechanizm, to na pewno znajdziesz tam odpowiednie oznaczenia.. Idę spać...
  12. zadra

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    To pies-Ci czy kołkot? Hybrydy jakieś.. Pewnie po sputniku...
  13. od "ksìężyca" jak rozumiem, czyli "miesiąca".. to chyba najbardziej trafna nazwa "lunar z wahadłem torsyjnym" .. nie neguję w żadnym razie poprawności nazwy działu. Zainteresował mnie tylko związek logiczny a raczej jego brak w nazewnictwie takich zegarów które prócz wyglądu i wspólnych cech mechanicznych nie mają nic wspólnego z roczniakami.
  14. sekundowa wskazówka może nawet oryginalna, ale.minutowa i godzinowa już nie. koronka raczej również nie oryginalna - chyba powinna być chromowana..
  15. Cześć. W dziale roczniaków nie ma "wolnego" tematu w którym można prowadzić swobodną dyskusję na różne tematy okołoroczniakowe. Nie chciałem dopisywać się do żadnego z innych kleru nowych tematów więc założyłem ten oto.. Ostatnio przeglądając portale ogłoszeniowe znalazłem kilka zegarów opisanych jako "roczniak" z rezerwą chodu 30dni. Widząc zdjęcia analogia jest jednoznaczna- tarcza jest, mechanizm podobnie jak w roczniaku 400dniowym i oczywiście wahadło torsyjne. Czy zegar 30dniowy mimo wyglądu zbliżonego do standard-roczniaka można nazywać roczniakiem. Czy zegar taki ma inną nazwę, którą można go określić, żeby nie nazywać roczniakiem? Wpisujcie proszę swoje przemyślenia.
  16. zadra

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    świetnie zrobione
  17. bym widział - bym kupił. Nie musiałbyś się martwić, że się nie sprzeda 😋 Polioty mi bardzo pasują, bardziej niż wostoki i inne pobiedy 😊
  18. Tak, z napisem.zdecydowanie lepiej niż bez napisu 😊 w jaki sposób naniosłeś na tarczę?
  19. trudna sprawa.. U mnie czasami kurier nie przejmuje się komu przekazuje paczkę. Kiedyś podał sąsiadowi (części do samochodu) a ja po 2 tygodniach zrobiłem "raban" sprzedawcy, że mi ich nie wysłał.. Po kolejnych 2 tygodniach sąsiadowi się przypomniało, że ktoś coś do mnie i sprawa się wyjaśniła... Kurier miał w nosie komu przekazuje, byleby pozbyć się towaru. Ani nazwisko, ani adres się nie pokrywał z danymi odbiorcy; nawet nie zadzwonił z pytaniem - czy też powiadomieniem, że komuś innemu zostawia... Gdyby sąsiadem był mój wróg nr 1 - taki "Kargul" od "Pawlaka" to jakie miałbym szanse na odzyskanie paczki za którą przecież zapłaciłem a zamówione części były mi potrzebne? Kurierów (niektórych) to bym gorącym żelazem przypalał za zachowania aspołeczne... Wolę paczkomaty albo odbiór osobisty.. Co w przytoczonym przypadku? moim zdaniem należy znaleźć winnego tego zamieszania, natomiast uważam również, że powinniśmy poznać wersję drugiej strony oraz wszelkie jego dane niewrażliwe.. Nie widzę powodu, żeby stał w cieniu, skoro nie jest winny zaistniałej sytuacji.
  20. nie wnikając w szerokopojęte grawerowanie to do większości prac typu szlifowanie, polerowanie wiercenie moim zdaniem wystarczy zakres 150..300obr/min bo inaczej jak wyżej Mirek napisał pasta polerska i materiał będą wszędzie tylko nie na powierzchni polerowanej..
  21. Ja nie mam czegoś takiego, choć kiedyś miałem - też budżetowe urządzenie. Nie jestem przeciwnikiem, chciałbym powiedzieć, że droższe, bardziej firmowe byłoby lepsze, ale to to chyba wiesz. Zwrócę Ci tylko uwagę, że wysoka prędkość pracy nie będzie odpowiednią do polerowania plexi- szkiełek. Ja robię to ręcznie I gdy zaczynam od papieru #1500, #2500 a dalej pasta polerską, to zajmuje mi to nie więcej niż 15..20min. Nie widzę potrzeby rozkładania sprzetów zwłaszcza, że wg mnie polerowanie szkiełka czymś takim byłoby cokolwiek nierozsądne a nawet niebezpieczne. Tu potrzebny jest mały nacisk, niskie obroty i delikatność. Co do kopert i innych bardziej żelaznych tematów, to przy dobrej końcówce można próbować szlifować ..
  22. kto tak zmodyfikował tarczę cornavina? wygląda jakby nalepki foliowe, albo wręcz wycięte i wklejone(mając dzieci często spotyka się takie nalepki).. Przepraszam, że ie przekazuję Ochów i Achów, ale dziwnie dla mnie to wygląda..
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.