zadra
Użytkownik-
Liczba zawartości
1786 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez zadra
-
Wydaje mi się, że jest to "odbojnik" młoteczka - sygnalizatora, a zatem nie można dekielka ustawić w innym położeniu, ale wydaje mi się, że nie jesteś w stanie tego zrobić, bo budowa dekielka na to nie pozwoli - popatrz na rozmieszczenie "uszu" na dekielku.
-
lecz należy również wspomnieć, iż ta uszczelka w tym przypadku nie pracuje ruchem okrężnym w czasie dokręcania dekielka pierścieniem, bo jest poddana tylko ściskaniu poprzez dekielek właściwy do pierścienia osadczego trzymającego mechanizm. Zbyt gruba uszczelka nie będzie właściwa tak jak napisałeś bo ściskając ją można spowodować to, że będzie musiała poszukać miejsca w innym regionie zegarka niż tylko po obwodzie i ucieknie w którymś miejscu do wewnątrz.
-
Bardzo skondensowana wiedza dobrze wyprowadzona w jednej wypowiedzi. Warta zapamiętania oraz cytowania. Dziękuję.
-
Nawet nie wiesz jak bardzo się mylisz. Religię wyznaję inną - daleką od tego co można wyczytać na forum. Widzę, że nie bierzesz pod uwagę ewentualności innej - przypadkowe "trafienie" jest przypisane tym co nie są w stanie nanieść poprawki na cel a strzelając opierają się tylko na ślepym szczęściu, albo nawet strzelając nie mając wiary w to, że są w stanie sięgnąć celu. Z góry założyłeś, że jestem ślepcem, któremu tylko przypadek pozwoli "trafić".. Dlatego kolejny raz odsuwam się w cień i nie zamierzam dyskutować - nie ma po co, szkoda słów..
-
Wydaje mi się, że nie chodzi o stan zdrowia dzieci. Wiemy wszyscy, że dzieci są bardziej odporne na ciężkie przejście choroby a byłbym skłonny stwierdzić, że odporne bardziej, niż odporność dorosłych nabywana po szczepionkach.. W tym nauczaniu zdalnym i hybrydowym chodziło raczej o to aby dzieci (które o ile odporne, to i tak mogą przenosić "zarazę" ) nie zagrażały nauczycielom a później własnym rodzinom po powrocie do domu ze szkoły. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że za chwilę pojawią się wpisy "zawców tematu z jedynym odpowiednim wykształceniem" i zachakają moją wypowiedź - niegodnego niezaznajomionego z oficjalnym nurtem prezentowanym na portalach onetu, wp, czy na stronach gov.pl które ja uznaję za filtrowane i zmanipulowane, wskazujące "prawdy jedynie właściwe" o których społeczeństwo powinno wiedzieć-wszelkie inne są błędne, niewłaściwe, kłamliwe i nieprawdopodobnie błędne, bo nie poparte właściwym politycznym namaszczeniem w naszym grajdołku.. Jest tu prawda jedynie właściwa i nie ma innej, bo tak! - bo my wiemy najlepiej, że tak jest i już..
-
Jak oczywiście wszyscy wiemy i również zostało to poruszone - to zegarek ten (jak wiele z tego okresu jemu podobnych ) jest w oryginale nieszczelny, producent wykonywał je w oparciu o bardzo trafne spostrzeżenie, że jeśli coś wpadnie Ci przez cholewę do gumofilca to wyleci dziurą przy palcach.. Jeśli się da to jednak wykonać, to tylko metodami mało zegarmistrzowskimi a bardziej zbliżonymi do szarlatanerii, wykonywania wywarów z języka żaby i nietoperza, rozgotowywanie jelit baranich razem z kopytami końskimi ; oraz kilku nowoczesnych środków chemicznym które stosuje się do celów niezegarkowych. Opracowywanie metody i uzyskanie wyników - w trakcie wykonywania.
-
Widziałem FSO 1500(fiat), widziałem również coś z maluchem - już nie pamiętam.. Nawet zastanawiałem się nad zakupem, ale jakoś tak wyszło.. (jak zwykle..) Chyba któryś miał serce kwarcowe i dlatego zrezygnowałem.. Fajnie by wyglądał kpl takich zegarków - duży fiat, maluch i polonez; może nawet syrenka by siętrafiła i tarpan + warszawa i malutka zbieranina byłaby gotowa.. Nawet jeśli frankeny i nawet jeśli ktoś to kiedyś namalował, to kolekcja polskich aut byłaby miłym dla wzroku widokiem 😀
-
jeszcze kilka ze wskazaniem na mikroregulację chodu balansu.
-
Zdjęcia na życzenie @tatant poniżej wklejam. dokładniejsze fotki będą możliwe przy rozbiórce mechanizmu, ale u mnie to nie prędko.. 😉 okazuje się, że wskazówki mam nawet orydżinal 😁
-
faktycznie podobny wzór jest na odwrocie szklanej tarczy - myślałem, że to plama po kleju, tak podniszczone i odbarwione. Przystawkę balansową "cyknę" i wstawię przybliżenia. Oś pionowo umieszczona na kernerach, ale od góry chyba ma magnes stały.
-
Wpadł mi w ręce zegarek o bardzo słabym wyglądzie zewnętrznym a i mechanizm wymaga trochę pracy. Wygląda jakby jego poprzednim właścicielem był malarz grzejnikowy. Tarcza , ramka i wskazówki (nie od pary) potraktowana "z pędzla" jakimś mało wyszukanym złotolem. Myślę, że sama skrzynka raczej nie jest do uratowania bo porozsychała się w wielu miejscach a i braki w politurze ma liczne. Mimo to zamierzam trochę nad tym zegarem popracować a jest nad czym - liczę, że się czegoś przy tym nauczę; może docelowo odbuduję skrzynkę, albo choć zrobię tak, żeby nie raziła w oczy swoim wyglądem? Ktoś perfidnie przemalował tarczę zegara. W oryginale szklana tarcza miała naniesione (chyba) czarne cyferki- są resztki czarnej farby widoczne od spodniej strony. Czy mógłby mnie ktoś nakierować, pokazać przykładowe zdjęcie podobnej tarczy, abym mógł wykonać jak najbardziej wierną kopię? Pomyślałem, że spróbuję wydrukować tarczę, ale chciałbym aby znalazły się na niej wszystkie elementy które tam powinny być - cyfry godzin, logo producenta, dodatkowe napisy które czasami na tarczach widnieją.. Niestety nie wiem jak oryginalna tarcza wyglądała Wykonałem kilka zdjęć werku i skrzynki które wkleję w poniższym poście. Wszelkie dodatkowe informacje które zechcielibyście tu wpisać są przeze mnie mile widziane. Nie mam jeszcze dokładnego planu co zrobić z tym fantem, ale mechanizm mi się podoba (wszystkie mechanizmy mi się podobają 😁 ). Prosiłbym jeszcze o potwierdzenie moich przypuszczeń, że balans trzymany jest dzięki oddziaływaniu pola magnetycznego z magnesu trwałego zabudowanego nad osią balansu.. Zdjęcia niestety wkleiło mi w odwrotnej kolejności od zamierzonej.. W necie znalazłem co prawda podobne zegary - może coś podobnego powinienem zrobić jak tu:
-
Zegarek Damski Kieszonkowy - Prośba o identyfikację
zadra odpowiedział Rintin → na temat → Pytania o stary zegarek
nie chcę się wcinać między wódkę a zakąskę, bo grono bardzo szanownych znawców tu pisze w temacie ale wydaje mi się, że problemem tu właśnie będzie balans bo sprężynka balansu na zdjęciu jest wyraźnie zagięta a skoro "się wygła" to ktoś majstrował i coś zmajstrował.. popatrzcie na zaznaczone miejsce : nie znaczy to jednak, że naprawa musi być trudna lub bardziej kosztowna. Na pewno naprawa jest możliwa, bo faktycznie mechanizm wygląda na dosyć zadbany. -
ładnie wygląda - choćby dlatego warto zachować, ale trzeba mieć świadomość, że ktoś już przy śrubkach majstrował..
-
trzymane jak w więźniu jakimś..
-
Swego czasu długo się zastanawiałem, gdy wisiał na knivsie w sprzedaży ale ostatecznie nie zdecydowałem się (może nawet trochę żałuje, bo drogo nie było). W gruncie rzeczy nie pasuje mi ten drucikowy klips a i wąsy najprawdopodobniej bym szlifierką potraktował i byłby musiał u mnie zostać..
-
Widzę, że życie wraca do tematu.. Tak skwaszony jak przez ostatnie 2 dni to chyba nie był..
-
Ze zdjęcia trudno odnieść się do wielkości a wydał mi się ten "zegareczek" wręcz filigramowy a zwężający się w górnej części zdjęcia paseczek jeszcze tylko ten efekt powiększa.. Nie damka?
-
w takim razie co Nie Jest prawdą?
-
zdecydowanie raczej przestaję uczestniczyć w tej dyskusji, bo to do niczego nie prowadzi. Tak, tak - co tam zwykły mechanik (nie samochodowy ) może wiedzieć, lepiej żeby nie wypowiadał się na poważne tematy.. cokolwiek przytoczy to fake, kłamstwo, oszczerstwo i nie sprawdzone informacje oraz te "powielane" za rzeszą niewiedzących. nikt nie wypowie się na temat przytoczonej dyskusji z Kongresu? No tak, kto by chciał to oglądać.. toż to fotomontaż na całego i to robiony w warsztacie mechanicznym...
-
obejrzałeś film z mojego linka? ja doszedłem do 400pozycji z podanego raportu.. przytocz proszę opis problemów u pacjentów nr : 85/62/50/158/162/233/234/281/282/355/356/357/359/360.. napisz proszę, dlaczego u pacjenta 395 nie zauważono związku śmierci z podaniem szczepionki.. wywiad na pewno został wykonany prawidłowo- jeśli pacjent nie powinien brać szczepionki ze względu na stan zdrowia to dlaczego nie został o tym poinformowany a szczepionkę podano? proszę jednocześnie o skonfrontowanie treści podlinkowanego przeze mnie filmu z aktualnie rozpowszechnioną wiedzą...
-
gdzie napisałem że nie znam? czy uważasz "onet" za rzetelnego dostawcę informacji?...😐 na nim budujesz swoje wypowiedzi i bierzesz pod uwagę tylko te statystyki? może trochę z innej beczki.. dla zrozumienia o co mi chodzi, z chęcią wysłuchał bym argumentów łamiących wiedzę, doświadczenie i dobre chęci osób wypowiadających się oficjalnie w senacie. Nie sądzę, żeby ktoś tam kłamał i przytoczył niesprawdzone i nierzetelne informacje.. https://www.bitchute.com/video/fD6V8QhJEkVx/
-
zastanawiam się czy nadal brać udział w tej dyskusji. Stoimy na obkopanych stanowiskach i nic nie jest w stanie nas ruszyć. Nie jestem przeciwnikiem szczepień, natomiast chciałbym zdecydować mając pełną świadomość tego co niesie za sobą szczepionka. Na razie nie mam tej świadomości i jest tylko argumentacja : szczep się bo to jest dobre, bo jest bezpieczne, bo w ciągu roku od zaszczepienia nie urosła nikomu trzecia ręka, włosy nie wypadły i wzroku nie stracił... Szczep się, bo taki rozkaz, szczep się, to wpuścił Cię do teatru, albo pozwolimy zrobić zakupy w centrum a nawet będziesz mógł wyjechać na wycieczkę.. Na jakim etapie są badania nad szczepionkami? czy przez ostatnie kilkanaście miesięcy producenci nie mogli przeprowadzić "operacji" dopuszczenia szczepionek w sposób w pełni legalny a nie warunkowy? Dlaczego producenci oficjalnie blokują dostęp do informacji o skutkach ubocznych? Znacie statystyki powikłań poszczepiennych ? ja mimo iż mechanik kilka oficjalnych danych znam. Nie są optymistyczne. Piszecie o tym, żeby czytać i wyciągać wnioski, ale co czytać? Przefiltrowane sztucznie informacje które z rzetelnością nie mają nic wspólnego. Fakt, że nie ma wielu informacji o negatywnych skutkach albo o innych formach leczenia nie świadczy o tym że nie istnieją, ale że opinia publiczna o nich z jakichś powodów nie może się dowiedzieć. W ciągu kilku miesięcy od początku pandemii rozpoczęło się szczepienie ludzi. Nie widzę, żeby powstawały nowe szczepionki prócz tych które zaistniały rok temu.. Czyżby przemysł farmaceutyczny zawiesił się i ogłaszając sukces przestał pracować nad poprawą produktów i tworzeniu nowych? Jak to jest? Nie ma już czego poprawiać? Jest idealnie? Napisałbym jakiś elaborat ale nie mam pod ręką komputera a tylko telefon a zresztą przecież się nie znam, fałszuję tylko zasłyszane informacje, kopiuję błędne dane i łatwo mną manipulować bo nie znam się na medycynie..
-
jest znacząca różnica. Covid jest po prostu groźniejszy niż wspomniana grypa.. Z Twojej wypowiedzi wnioskuję, że w Twoim otoczeniu nie było ciężkich przypadków zachorowań. Ja spotkałem znaczne grono takich osób (łącznie z członkami rodziny) które ciężko przeszły covid. Widziałem jak to działa i widzę po miesiącach, że nadal te osoby nie są w formie jak przed chorobą. Kilkoro nie przeżyło. Jak z moich wcześniejszych postów wynika dziwi mnie tylko brak możliwości leczenia mimo iż są znane środki które do leczenia można wprowadzić (nie, nie amantadyna jest ich znacznie więcej niż tylko jeden lek)..
-
To nie był w żadnym razie atak skierowany w Twoją stronę. Nie uważam Cię za osobę/y które zcharakteryzowałem w tak niewybredny sposób. Odniosłem się do tego, że mogłeś zostać przez "takich " napadnięty.. Pisałeś o tym, że idąc dzielnicą w maseczce zostałeś "zaczepiony" przez grupkę młodzieży i (nie znam szczegółów.. ) myślałem, że to oni byli pyskaci, niewybredni w słowach itd itp. Jak widzę odebrałeś mój wpis zbyt osobiście a ja niepotrzebnie uderzyłem w ten ton. co do reszty, to ani nie jestem zagorzałym przeciwnikiem ani zagorzałym zwolennikiem szczepień. Wypowiadam się zgodnie z własną wiedzą i wyrażam wątpliwości. Nie sądziłem, że wywołam takie poruszenie w temacie i zostanę zbesztany za to, że wykonuję zawód nielekarskiego pochodzenia. Cóż.. jedynie lekarze, farmaceuci i pochodni z wykształcenia mogą się widocznie tu wypowiadać, bo jeśli ktoś jasno stwierdzi, że z medycyną ma mniej wspólnego to obrzuca się go niemiłymi komentarzami. Ja nie widzę powodu żeby wstydzić się wykonywanego zawodu i ukrywać zajęcia których się imam. To nie mój pierwszy i jedyny fach który wykonywałem w życiu, natomiast najbardziej teraz aktualny.. żeby troszkę było mniej mechanicznie to wspomnę, że jestem na urlopie, więc może niekoniecznie aktywny mechanik... Czy mechanikowi nie wolno mieć wątpliwości? A amantadyna? przyczepiliście się bo ją ująłem w swoim poście.. Mimo braku dowodów od razu podważacie możliwość jej stosowania. Może poczekajmy do końca badań? Coś się ruszyło, to może będzie jakieś zakończenie i wtedy wyciągniemy wnioski końcowe. Nadal nikt nie wypowiedział się nad długofalowymi skutkami ubocznymi stosowania szczepionek. Czyżby faktycznie nie było takich badań a tylko przypuszczenia, że szczepienia mogą być skuteczne? Jak to jest, że szczepionka która miała być skuteczna w 90% nagle traci swoją skuteczność ktora spada do 60% i trzeba ponowić dawki? Przymusowe wyszczepienie w Izraelu nie przyniosło zakładanego efektu a pamiętam, że tam szczepiono wszystkich jak leci, prosto z ulicy... Wielki projekt... Ale właśnie....co ty możesz wiedzieć mechaniku.. lepiej się zamknij bo pleciesz bzdury.. Zapomniałem gdzie jest moje miejsce. Już się zamykam.. Później się odezwę, żeby Wam zagotować krew kolejny raz..
-
nie jestem biochemikiem - faktycznie, nie mam wykształcenia medycznego .. Jestem prostym mechanikiem.. A Ty w jakim instytucie pracujesz? dla.mnie absurdem jest to, że nieprzerestowanym i nie sprawdzonym preparatem warunkowo dopuszczonym do obrotu przeprowadza się szczepienia twierdząc, że jest to bezpieczne. Absurdem, że dąży się do wymuszania przyjęcia tych szczepionek. Czy to, że "wszyscy biorą" świadczy o tym, że jest bezpiecznie?
