Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

zadra

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1786
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez zadra

  1. Tak, widziałem już te zdjęcia. Co do lewej tarczy.. czy po wymyciu brudu ze szczelin czy tam pęknięć zabezpieczasz je przed dodawaniem się do nich kurzu? Zalewasz je czymś, czy po prostu zostawiasz wyczyszczone tak jak jest?
  2. nie tylko koperta jest ze złota, złota jest również branzoleta- masz próby probiercze na zatrzasku.
  3. to dodatkowe "coś" na tarczy to jest wskazanie dnia tygodnia? liczy się od góry, czy od dołu w górę? które oczko to niedziela?
  4. potwierdzam, mechanizm wg mnie to jakaś pochodna AS1130 teraz, o 2:55 po 3 godzinnym wertowaniu Ranfftl'a mogę stwierdzić, że najprawdopodobiej nie jest to AS1130. Przejrzałem mnóstwo werków i zbliżonych formą znalazłem chyba z 8szt. To równie dobrze może być tak Benrus, jak FHF , Arogno lub cokolwiek innego. Jeśli będziesz miał ten mechanizm, to na pewno znajdziesz tam odpowiednie oznaczenia.. Idę spać...
  5. zadra

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    To pies-Ci czy kołkot? Hybrydy jakieś.. Pewnie po sputniku...
  6. od "ksìężyca" jak rozumiem, czyli "miesiąca".. to chyba najbardziej trafna nazwa "lunar z wahadłem torsyjnym" .. nie neguję w żadnym razie poprawności nazwy działu. Zainteresował mnie tylko związek logiczny a raczej jego brak w nazewnictwie takich zegarów które prócz wyglądu i wspólnych cech mechanicznych nie mają nic wspólnego z roczniakami.
  7. sekundowa wskazówka może nawet oryginalna, ale.minutowa i godzinowa już nie. koronka raczej również nie oryginalna - chyba powinna być chromowana..
  8. Cześć. W dziale roczniaków nie ma "wolnego" tematu w którym można prowadzić swobodną dyskusję na różne tematy okołoroczniakowe. Nie chciałem dopisywać się do żadnego z innych kleru nowych tematów więc założyłem ten oto.. Ostatnio przeglądając portale ogłoszeniowe znalazłem kilka zegarów opisanych jako "roczniak" z rezerwą chodu 30dni. Widząc zdjęcia analogia jest jednoznaczna- tarcza jest, mechanizm podobnie jak w roczniaku 400dniowym i oczywiście wahadło torsyjne. Czy zegar 30dniowy mimo wyglądu zbliżonego do standard-roczniaka można nazywać roczniakiem. Czy zegar taki ma inną nazwę, którą można go określić, żeby nie nazywać roczniakiem? Wpisujcie proszę swoje przemyślenia.
  9. zadra

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    świetnie zrobione
  10. bym widział - bym kupił. Nie musiałbyś się martwić, że się nie sprzeda 😋 Polioty mi bardzo pasują, bardziej niż wostoki i inne pobiedy 😊
  11. Tak, z napisem.zdecydowanie lepiej niż bez napisu 😊 w jaki sposób naniosłeś na tarczę?
  12. trudna sprawa.. U mnie czasami kurier nie przejmuje się komu przekazuje paczkę. Kiedyś podał sąsiadowi (części do samochodu) a ja po 2 tygodniach zrobiłem "raban" sprzedawcy, że mi ich nie wysłał.. Po kolejnych 2 tygodniach sąsiadowi się przypomniało, że ktoś coś do mnie i sprawa się wyjaśniła... Kurier miał w nosie komu przekazuje, byleby pozbyć się towaru. Ani nazwisko, ani adres się nie pokrywał z danymi odbiorcy; nawet nie zadzwonił z pytaniem - czy też powiadomieniem, że komuś innemu zostawia... Gdyby sąsiadem był mój wróg nr 1 - taki "Kargul" od "Pawlaka" to jakie miałbym szanse na odzyskanie paczki za którą przecież zapłaciłem a zamówione części były mi potrzebne? Kurierów (niektórych) to bym gorącym żelazem przypalał za zachowania aspołeczne... Wolę paczkomaty albo odbiór osobisty.. Co w przytoczonym przypadku? moim zdaniem należy znaleźć winnego tego zamieszania, natomiast uważam również, że powinniśmy poznać wersję drugiej strony oraz wszelkie jego dane niewrażliwe.. Nie widzę powodu, żeby stał w cieniu, skoro nie jest winny zaistniałej sytuacji.
  13. nie wnikając w szerokopojęte grawerowanie to do większości prac typu szlifowanie, polerowanie wiercenie moim zdaniem wystarczy zakres 150..300obr/min bo inaczej jak wyżej Mirek napisał pasta polerska i materiał będą wszędzie tylko nie na powierzchni polerowanej..
  14. Ja nie mam czegoś takiego, choć kiedyś miałem - też budżetowe urządzenie. Nie jestem przeciwnikiem, chciałbym powiedzieć, że droższe, bardziej firmowe byłoby lepsze, ale to to chyba wiesz. Zwrócę Ci tylko uwagę, że wysoka prędkość pracy nie będzie odpowiednią do polerowania plexi- szkiełek. Ja robię to ręcznie I gdy zaczynam od papieru #1500, #2500 a dalej pasta polerską, to zajmuje mi to nie więcej niż 15..20min. Nie widzę potrzeby rozkładania sprzetów zwłaszcza, że wg mnie polerowanie szkiełka czymś takim byłoby cokolwiek nierozsądne a nawet niebezpieczne. Tu potrzebny jest mały nacisk, niskie obroty i delikatność. Co do kopert i innych bardziej żelaznych tematów, to przy dobrej końcówce można próbować szlifować ..
  15. kto tak zmodyfikował tarczę cornavina? wygląda jakby nalepki foliowe, albo wręcz wycięte i wklejone(mając dzieci często spotyka się takie nalepki).. Przepraszam, że ie przekazuję Ochów i Achów, ale dziwnie dla mnie to wygląda..
  16. Ale fajne znalezisko. to wygląda jak jakaś "maszyna matematyczna" albo wskaźnik do czegoś .. zegarek swoją drogą odmierzał czas, a na tych tablicach być może jakiś współczesny zegarków i inźeniêré suwakiem wprowadzał dane obliczeniowe i uzyskiwał jednocześnie wynik. To wygląda jak podręczna pomoc naukowa - myśmy mieli kątomierze z naniesionymi wynikami potęgowania, pierwiastkowania lub liczenia jakichś trudnozapamiętywanych funkcji, a wyższy technik musiał mieć inne pomocne przyrządy.. po krótkim namyśle .. może to wskaźnik kucharski do odmierzania ilości/objętości produktów zawartości procentowej i czasu potrzebnego do "czegoś".. "farines" to z francuskiego "mąka"....
  17. zadra

    Nóż

    4-mm stali w grzbiecie.. miałem kiedyś kuchenniaka damascen skuwany, co miał 5mm.. Szybciutko sprzedawałem, bo i ciężki i przy takiej grubości nie kroił... Wg mnie do "zadań taktycznych czasu pokoju" noże do 3mm grubości są aż zbyt wytrzymałe..😊 Na gwóździu 2mm średnicy wbitym w cechę jesteś w stanie powiesić więcej niż ważysz i się nie łamie.. po co więcej żelaza nosić niż potrzeba?
  18. Tak, próbowałem kiedyś, ale coś nie banglało- na szybko sprawdzam "WAM" aby mieć szybki pogląd i zbliżyć się choć do +-60sek/dobę a dalej to "na piechotę " z regulacją.
  19. zadra

    Porady potrzebuję 😊

    Kolega zadra czyta i stara się wprowadzić w życie to co przeczyta. Od wspomnianego wpisu palety były kilkukrotnie poprawiane i niestety gdy były ustawione "jak trza" to "ni chu" nie działało "jak trza". Staram się nie podejmować "szybkich działań" i gdy coś poprawię to czekam dłużej na efekty do kolejnej korekty. W ustawieniach (cokolwiek prawidłowo przez Was skrytykowanych) zegar działał ponad 10dni non stop - proszę sobie policzyć ile to jest 20maja +10dni 😛 i w związku z tendencją do podbijania kotwicy "zrobiłem" poprzedni wpis. Nie obrażam się, gdy czytam, że to wszystko źle ustawione, że nie czytam, że nie znam Grahama... nie znam, to poznam - już poznaję; tylko może wolniej niż Wy, którzy już znacie i wszystko wiecie Po Waszych ostatnich poradach i ustawieniu palet "jak trza" kolejny raz zegar przestał kręcić wahadłem dłużej niż 15min. W związku z tym zrobiłem to, czego zabranialiście w wielu wpisach, ostrzegaliście i pewnie oczywiście zgodnie z Waszą wiedzą nie powinienem był robić... Po ustawieniu palet w taki sposób, żeby zęby wychwytu nie trafiały bezpośrednio w "impulsy" aby wszystko zaczęło pracować dłużej niż kwadrans musiałem przeregulować mimośród na osi kotwicy. Jak na razie kilka godzin chodu zegar już zaliczył - kto wie - może będzie dobrze. Oczywiście dla uspokojenia Was dodam, że poprzednie ustawienie mam zaznaczone, więc ewentualny powrót nie będzie niemożliwy. Traktuję ten zegar jako poligon doświadczalny. Kupiony jako uszkodzony (na szczęście był kompletny) i faktycznie nie chciał od początku działać. Teraz widać światełko w tunelu - coś tam z nim się dzieje, może nie popsuję bardziej niż dostałem pierwotnie... Wiem, że czytając kolejne wpisy (oddzielone nawet dłuższym okresem czasu) można odnieść wrażenie, że "nic nie robi i nic nie umi" ( może z tym drugim nawet bym się w swej skromności zgodził) ale to nie jest tak do końca jak się wydaje czytając wpisy forumowe. Ja po prostu jestem powolny i cierpliwy...
  20. Moja regulacja na dokładność zajmuje we własnych zegarkach nie mniej niż 2tygodnie bez wibrografu - bo nie mam. Chodzę, pracuję z zegarkiem (tylko przy cięższych energicznych pracach zdejmuję jak pamiętam) i zmieniam nastawę "zagęszczając" dokładność najpierw dość często - np co 6h a później coraz rzadziej raz dziennie, co 3 dzień itd aż dochodzę do najlepszego możliwego wyniku i kontroluję w miarę systematycznie na watch checku. Ostatnio tak regulowałem zarię dla córki - pewnie trochę głupio wyglądałem z damskim na nadgarstku, ale w nosie to miałem. Okazuje się, że zegarek za 15...25zł może chodzić jak chronometr.. Uważam, że zegarek do codziennego noszenia nie tak łatwo wyregulować i nie jestem pewien, czy z wibrografem można to dobrze zrobić z każdym zegarkiem. Na pewno jest pomocny i bardzo przydatny, ale kontrola chodu to tylko na nadgarstku...
  21. muszę w końcu złożyć te moje miniaturki, ale ostatnio jakoś mniej czasu przeznaczam na zabawę w drobiazgi. Tylko co chwilę Hallera poprawiam - zaczyna mnie już drażnić jego upór.. Jak palety ustawiłem "jak trza" to wygasza mi wahadło.. ufff.. od godziny kręci - zobaczę za 2 dni jak wrócę do domu czy nadal żyje.. może w tygodniu rozłożę te 1801 co mam i je wyczyszczę, ale nie mam teraz do tego głowy, bo prywatne sprawy bardzo mnie hamują i mam o czym myśleć oprócz zegarków..
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.