-
Liczba zawartości
268 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Sławol
-
Do 5000 zł to jak dla mnie wybór jest duży Skoro masz już Orienty (sportowego i bardziej eleganckiego), to może zmienimy markę? Gdybym miał sam wybierać ponownie dla siebie, to rozejrzałbym się za czymś w tym stylu: 1. Tissot Le Locle T006.407.11.053.00: https://zegarownia.pl/zegarek-meski-tissot-le-locle-powermatic-80-t006-407-11-053-00?gad_source=1&gad_campaignid=22901803352&gclid=EAIaIQobChMIpLHMnNzAkQMVOxCiAx2p_DkeEAQYCCABEgJVW_D_BwE 2. Seiko SPB463J1 (różne kolory tarcz dostępne): https://www.zegarek.net/zegarki-seiko/zegarek-spb463j1?gad_source=1&gad_campaignid=17336180574&gclid=EAIaIQobChMI77GCqtzAkQMVhxWiAx3irR8QEAQYASABEgJ3ofD_BwE 3. Tissot Gentleman T127.407.11.051.00: https://zegarownia.pl/zegarek-meski-tissot-gentleman-powermatic-80-silicium-t127-407-11-051-00?gad_source=1&gad_campaignid=207468706&gclid=EAIaIQobChMI17CbstzAkQMVIGiRBR0xSgFrEAAYASAAEgJ8K_D_BwE Edit: obrazki się popsuły.
-
Coś w tym jest, ten tekst jest jeszcze z tych łagodniejszych w ich dorobku
-
No to może coś ode mnie w tej materii. Nie jestem fanem growlu i "dugudugudugu" w ogóle (znawcą tym bardziej), ale kiedyś coś tam mi przeleciało przez uszy w trakcie dorastania Na przykład: Edit: poczytajcie komentarze pod piosenką
-
Wygląda świetnie, trzeba przyznać Aktorem też jest świetnym. Ciekawe, jak wypadnie w porównaniu ze śp. Bronisławem Pawlikiem.
-
-
Gdy tak stoi sam na parkingu, to się wyróżnia, ale w centrum Warszawy prędzej by w tym tłumie zginął Sympatyczne autko, faktycznie, fiacik też
-
Chryste, jaką Wy macie wiedzę o zegarkach... Aż się chce Laco kupić. Dzięki, przeczytałem z przyjemnością
-
Można go lubić lub nie, ale w 2003 roku zgarnął Oscara jako pierwszy w historii raper za piosenkę "Lose Yourself" z filmu "8. Mila", w którym również wystąpił. Oprócz tego piosenka ta była nominowana do Złotego Globu. Sam film pamiętam jeszcze z czasów technikum i zawsze mi się podobał na swój sposób Tutaj nowsze już wykonanie z gali w 2020 roku:
-
E tam. Patrząc pod tym kątem to wiele młodszych marek ma bardzo podobne modele do tych znanych, "legendarnych"
-
Kolejny ciekawy zegarek. Ale świetny taki "głęboki". No i piękna czcionka na tarczy.
-
Za same tylko wskazówki dałbym puchar Przepiękne.
-
-
Piękny! Wygląda, jak milion dolców
-
-
W tym roku ukazało się nowe wydanie książki, na podstawie której nakręcono film "Norymberga". Myślę, że nie ma tu zbiegu okoliczności Tytuł jest inny, ale w środku jest to samo:
-
Kulinaria, co jeść, jak to zrobić.....? :)
Sławol odpowiedział Master Yoda → na temat → PO GODZINACH
To mi smaku narobiłeś tym zdjęciem. Zaraz sobie też makaron wstawię do gara -
Ano, następny...
-
Klub Miłośników Zegarków Frederique Constant
Sławol odpowiedział Jan M. Krawczyk → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Dzięki wielkie- 755 odpowiedzi
-
1
-
- Frederique Constant
- Heart Beat
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Uwaga, w wypowiedzi są tzw. spoilery O aktorach słów kilka: 1. Russell Crowe - dobry, ale jako Crowe, bo cyniczny i ukryty-podły to on nie był. O przenikliwym umyśle - owszem, momentami, zdarzały się sceny, w których mimika twarzy i spojrzenie zmieniały się w ułamku sekundy, ale to za mało, żeby wychwalać go za całą rolę. Nie widzę też Oscara za nią, ale to się pewnie jeszcze okaże. Przez większość czasu był zbyt "misiowaty" i miał to swoje przyjazne spojrzenie i wyraz twarzy (ale tu mam na myśli rysy twarzy aktora), serdeczny głos. Raz na jakiś czas uniósł brwi i może rozszerzył oczy i wbił wzrok w rozmówcę. Twarz prawdziwego Göringa była nieprzyjemna i wzrok miał lodowaty, a spojrzenie chłodne i przeszywające nawet, gdy się uśmiechał samymi ustami. Można było wtedy dostrzec jego wyrachowanie i wypracowaną grę emocji, jak u prawdziwego mistrza. Crowe parę razy "warknął", potrząsał głową i coś tam szprechał po niemiecku, wychodziło to wtedy nawet nawet. Kolejna sprawa: Göring w więzieniu schudł, więc tutaj też można oko przymknąć, bo szybka utrata masy ciała w trakcie kręcenia filmu mogłaby być szkodliwa dla zdrowia. Za to Crowe w mundurze niemieckim wyglądał naprawdę nieźle, 2. Rami Malek - słabiutki, bardzo. Gestykulacja i odruchy, mimika twarzy sztuczne i przesadzone, jak na moje oko. Miał być psychiatrą i nawet młody wiek (bohatera, nie aktora) nie był tu wytłumaczeniem. To, że sobie nie radził ze starszym wiekiem weteranem wojennym i mistrzem manipulacji, to jedno, ale reakcje były nieadekwatne momentami, 3. Michael Shannon - świetny, stonowany, wyważony, pasował do roli i do garnituru doskonale, 4. Leo Woodall - chłopak zagrał naprawdę nieźle, dołożyli mu nawet kwestię, w której opisywał swoją historię życiową na dworcu, 5. Muzyka przeciętna, w dodatku podniosłe motywy "wojenne/bojowe" wstawiane w zwykłych scenach powodowały u mnie śmiech; zupełnie, jakby sala rozpraw pomyliła się reżyserowi z szarżą konnicy w "Gladiatorze". W Internecie powielane są często opinie o filmie, w którym nie ma za wiele Norymbergi (w sumie to nie wiem, jak miałoby to wyglądać w ogóle), a jest tylko gra aktorska tych dwóch bohaterów. Wielu ludzi zwyczajnie nie zdawało sobie sprawy, że obraz powstał na podstawie książki z 2013 roku autorstwa Jacka El-Hai'a, w której ta cała "wojna psychologiczna" została opisana. Nie pamiętam już dokładnie samej książki w szczegółach, bo czytałem dawno, ale mignęło mi gdzieś tam też narzekanie w Internecie na "spoufalanie się" psychiatry z osadzonym i robienie za chłopca na posyłki z tymi listami do żony. A to przecież prawda. Tak samo z empatią HG - prawdziwy psychiatra Dr Douglas Kelley twierdził, że Göring wcale empatyczny nie był, za to w filmie były momenty, gdy go tak właśnie opisywał. Autor książki podkreślał, że Kelley zdawał sobie sprawę z tego, z kim miał do czynienia: człowiekiem pozbawionym skrupułów, całkowicie zdystansowanym do otoczenia (poza żoną i córką) oraz - przede wszystkim - więźniem wielkiego kalibru, który miał stanąć przed trybunałem. O sposobie odejścia z tego świata zarówno Göringa jak i Kelley'a powszechnie wiadomo. Ciężko mi ocenić ten film, ale na pewno jestem zawiedziony. To jeden z tych momentów, gdy czekasz na film, a potem myślisz: "znów nie tak chciałem". W paru miejscach ujęcia się urywały i następowały jakieś takie dziwne przeskoki do kolejnej sceny albo zupełnie innego miejsca na planie. Nie wiem, może tylko mi się tak wydawało, a może były to jakieś kiepsko wycięte/skrócone sceny. Całościowo jest to na pewno rozrywka, ale w sumie mógłbym się bez niego obejść. Takie 4/10 ode mnie. Do obejrzenia, zaliczenia i nic ponadto. PS Dobra okazja, żeby sobie książkę odświeżyć po latach i zweryfikować dokładnie to, co i jak było w filmie pokazane.
-
Klub Miłośników Zegarków Frederique Constant
Sławol odpowiedział Jan M. Krawczyk → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Powiedz mi, proszę, jaki masz rozmiar nadgarstka i jak z tym Art Deco jest: trzeba mieć jeden mankiet nieco luźniej zapięty (np. na dalszy guzik), czy wchodzi standardowo przy swobodnie dopasowanej koszuli? Koperta ma, zdaje się, aż 49 mm długości, więc zegarek jest spory. Siedzi mi we łbie ten model (albo prostokąt, który już mierzyłem w sklepie, tyle że bez koszuli) i się zastanawiam nad zakupem.- 755 odpowiedzi
-
- Frederique Constant
- Heart Beat
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
J.F.Szymaniak - paski do zegarków na zamówienie
Sławol odpowiedział eye_lip → na temat → PASKI i AKCESORIA ZEGARKOWE
Piękna robota, a ten wielokolorowy jest rewelacyjny -
-
Tu się rozumiemy doskonale Ale raczej wątpię - takie czasy mamy, że będzie to wszystko wygładzone, może jakiś delikatny wulgaryzm dopuszczą. Zobaczymy, na razie będzie dodatkiem do większego filmu, może z czasem twórcy pójdą dalej i zrealizują film z nim samym, czego - mam nadzieję - będą się domagać fani.
-
Jeeest nareszcie! Jason Momoa jako Lobo. Wygląda dokładnie tak, jak powinien
